Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Zed

Użytkownik
  • Zawartość

    142
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Po pierwsze wyluzuj. Nic złego się z Tobą nie dzieje. Masz normalne potrzeby. Problem tkwi nie w Tobie tylko w Polakach, którzy w większości pochodzą z rodzin, gdzie tzw. wychowanie seksualne to mieszanka zakazów mających swoje źródło w Kościele Katolickim plus masa zachowań z rodzin dysfunkcyjnych. W PL mnóstwo ludzi ciągle uważa seks bez zobowiązań za coś złego, szczególnie jeśli z tą potrzebą wychodzi kobieta.
  2. Zed

    Negatywy podjęcia psychoterapii

    Największym ryzykiem jest w moim odczuciu to, że nie zostanie się właściwie zrozumianym przez psychoterapeutę i co za tym idzie, że podjęte zostaną przez niego działania nieadekwatne do problemu, który przyszło się rozwiązać. Terapeuta na wstępie powinien postawić konkretną diagnozę i dopiero potem wskazać możliwe dostępne drogi wybrnięcia z danego problemu.
  3. Zed

    Co może wpłynąć na to, że zapragniemy zmian?

    Sytuacja, w której dosięga się takiego bólu egzystencjalnego, że każda zmiana wydaje się być lepsza.
  4. Zed

    Depresja egzystencjalna - jak sobie z nia radzic?

    Jestem w UK, a dokładniej w Walii, niedaleko Cardiff. Nie boję się, bo mi brakowało możliwości twórczego wyrażania się, czyli ujmując językiem potocznym, brakowało mi po pierwsze pracy związanej z moimi umiejętnościami i ciągotkami, dwa w Polsce czułem się stłamszony przez mentalność ludzi, którzy w większości traktowali mnie jako kogoś nie do końca dostosowanego do reszty, kogoś kto był kimś dziwnym, przykładem osoby nie radzącej sobie w szarej polskiej rzeczywistości (praca na etat, rodzina, mieszkanie na kredyt). Tutaj czuję się bardzo dobrze. Odpowiada mi zachodnia mentalność, otwartość, multi-kulturowość a przede wszystkim szacunek do pracy i tego, co robię.
  5. Ja widzę to inaczej: są ludzie idealiści, którzy ze względu na większą wrażliwość nie potrafią się przystosować do otaczających ich warunków. Wielu artystów ma taki typ osobowości i kiedy tylko udaje im się przebić ze swoimi dziełami, problemy znikają (choć pojawiają się inne, np. egocentryzm, skłonności uzależnieniowe, eskapizm i inne). Sam tak miałem, kiedy byłem w Polsce bo nie umiałem tam wpasować się w rzeczywistość a to, co ona mi oferowała, kłóciło się całkowicie z tym, co ja chciałem i jak wyobrażałem sobie swoje życie. Jednym słowem koszmar, wiele lęków, częste stany depresyjne itp. Po prostu nie potrafiłem odnaleźć niczego pozytywnego w byciu w Polsce bo warunki, jakie tam miałem oddziaływały na mnie wybitnie negatywnie. Poza tym osobowość niedojrzała kojarzy mi się wybitnie z infantylnością czy nawet jakąś formą niedojrzałości emocjonalnej a ludzie wrażliwi raczej idą w drugim kierunku - ich osobowość jest często tak dojrzała i są tak świadomi, że to świadomość otaczającego świata ich dociska a nie coś przeciwnego. Jak dla mnie większość ludzi ma bardzo niską świadomość i próg wrażliwości i dlatego im nie przeszkadzają za bardzo złe warunki i nie mają większych wymagań. Dziwi mnie też, że wysoką wrażliwość i świadomość klasyfikuje się jako zaburzenie.
  6. Tak ale u niektórych nie zanika pozytywne spojrzenie na świat, u innych wręcz przeciwnie.
  7. Warto by się zastanowić, co z kolei kształtuje myśli człowieka. Bo ja np. za dziecka byłem bardzo pogodny, wesoły, zabawowy i dopiero okoliczności stopniowo mnie tego zadowolenia pozbawiały.
  8. Ale ona jest u nas, niestety....widzę to tutaj w UK jak Polacy się traktują wzajemnie. Mój szef si ę ostatnio o to pytał, jak skoczyliśmy na lunch i trudno mi to było wyjaśnić. Oni naprawdę uważają nas za naród o kilka stopni niżej ze względu na takie zachowania....
  9. Czyżby> To czemu większość Polaków jest dla siebie złośliwa i niemiła a na Zachodzie ludzie potrafią się do siebie uśmiechać i sobie pomagać? Ja odpowiedź znam :). A Wy?
  10. Zed

    zabrać 500 dla nierobów

    I ja wcale się nie dziwię. Samemu mam dość mieszane uczucia sympatii do Polski, mimo, że się w niej urodziłem i wychowałem. No ale może to sprawa rodziców, którzy byli dość mocno pro-zachodni i nie wymagali ode mnie wpasowania się w społeczne standardy.
  11. Nie dziwię się, że spora część Polaków pracuje na czarno, nie odprowadzając składek ZUS itp. Tylko z czego Ci ludzie będą mieć potem emerytury? Jak dla mnie to dostateczny moment, aby wyjść na ulicę ale dziwię się, że w Polsce ciągle tak spokojnie. Tutaj w UK wystarczy, że w TV ktoś z polityków powie o jakiejś podwyżce, i za kilka minut pełno ludzi na ulicy jest.
  12. Wyszedł mi melancholik z cholerykiem z przewagą (dużą) tego pierwszego ale wcale nie uważam się za osobę niezaradną. Natomiast to, co rzuciło mi się w oczy to cechy społeczeństw, np. Polacy przejawiają typ choleryka w podejściu do ludzi (szybko, nerwowo, agresywnie). Z kolei Anglicy są flegmatyczni (powściągliwi) i chyba dlatego pasuje mi ich mentalność.
  13. Zed

    zabrać 500 dla nierobów

    No to mówię - wschodni mental, upodlenie ludzi czymś codziennym, chodzi o dorwanie się do koryta i ukradzenie jak największej ilości pieniądza. Zero myślenia społecznego.
  14. Zed

    zabrać 500 dla nierobów

    No czaję, ja z kolei bardzo tutaj dobrze się czuję a w Polsce miałem z tym problem, szczególnie, jeśli idzie o tę dziwną ukrytą złośliwość. Nie wiem, skąd ona się bierze ale po prostu mamy to we krwi jako naród.
  15. Zed

    zabrać 500 dla nierobów

    Ma to też ciemne strony bo akurat ja miałem szczęście, że znalazłem taką pracę. Przeważnie jak nie masz doświadczenia i dobrego fachu w ręku, lądujesz w warehousie albo na zmywaku i potem trudno jest się wydostać gdzieś wyżej, bo studia kosztują i trzeba mieć jeszcze czas na studiowanie, nie mówiąc o egzaminie z angielskiego, aby udowodnić uczelni, że będziesz rozumiał, co do ciebie mówią (a egzamin ten jest trudny i na bardzo zaawansowanym poziomie - wykładają się nawet ludzie po filologiach). Generalnie w UK najlepiej mają ci, którzy przyjechali tutaj i albo założyli własny biznes albo mają konkretny fach (budowlańcy, lekarze, itp.). Reszta ma trochę przejebane bo Brytole to cwaniacy i oni wcale nie chcą dopuszczać ,,kolorowych" do swoich stanowisk. Tutaj panuje trochę post-kolonialna mentalność i emigranci są traktowani jako tania siła robocza. Akurat to jest minusem tutaj.
×