Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Zed

Użytkownik
  • Zawartość

    98
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Zed

    Problemy z dopasowaniem do rynku pracy

    No to nie wiem, ja nie miałem nigdy takich problemów, po prostu nie chciałem zapierdalać tak, jak zapierdala się w Polsce, dlatego wyjechałem i jest super. Za granicą można znaleźć pracę o wiele łatwiej i to związaną z tym, co się lubi nawet. Rynek jest prężny, ludzie mają inne podejście, są otwarci i nie ma tego buractwa co w PL.
  2. Zed

    Problemy z dopasowaniem do rynku pracy

    Pisz, będziemy mieli bekę z odpowiedzi tych ,,normalnych" :). Swoją drogą, w PL to rynek jest niedostosowany do potrzeb ludzi. Pozdrawiam z UK.
  3. Zapotrzebowanie na bydło gotowe do zarżnięcia jest zawsze :).
  4. Daj sobie spokój. Sam widzisz, że tu nie ma z kim gadać. Sama dzieciarnia.
  5. Też o tym myślałem ale sytuacja na polskim rynku pracy jest taka, że na 10 nowo otwartych firm 8 lub 9 upada i to nie ze względu na to, że ludzie ją prowadzący nie umieją przebić się na rynku, tylko że rynek sam w sobie jest zapchany usługami, głównie dużymi firmami i korporacjami typu wielkie powierzchniowe sklepy, które oferują towary po dużo niższych cenach. Plus kolesiostwo, zmora polskiego biznesu bez którego nikogo nie poznasz i w żadne układy nie wejdziesz. A i trochę też ze względu na przyzwyczajenia polskiego konsumenta, który przez lata nauczył się kupować tańsze zamienniki produktów i który nie kupuje tych lepszej jakości, nawet, kiedy ma na to pieniądze. Ale trzymam kciuki, może Tobie się uda,.
  6. Błąd. Świetnie się bawię w tym momencie.
  7. Mają problemy z przebiciem się przez ciemne masy :). Jaśnie oświeceni pisze się z osobna BTW...
  8. Nie, wystarczy, że przeczytałem Twój ostatni i szybko zrozumiałem, że poświęcając czas komuś takiemu, jak Ty to strata czasu i energii.
  9. Zed

    jestem

    Wybacz, ale nie mogłem się powstrzymać :). Ćwiczę sarkazm przed wyjazdem do UK. Tam uprawianie tego rzemiosła i umiejętność śmiania się z własnych błędów uchodzi za sztukę.
  10. Między innymi dlatego w Polsce jest tylu sfrustrowanych pracowników, bo chyba jest logicznym, że skoro w pracy panuje chujowa atmosfera to nie chodzi się do takiej pracy z chęcią a jej efektywność znacznie spada. Widzę, że ciemnogród ciągle króluje w umysłach większości ludzi w tym kraju, więc jak ma być inaczej? ....
  11. No to startuj :). Bo póki co argumentami w żadnej dyskusji nie zabłysnąłeś, więc teraz masz niepowtarzalną okazję, aby coś wnieść od siebie.
  12. To kiepsko idzie Ci wyciąganie wniosków, ale to już nie mój problem. Nic nie poradzę, że większość ludzi śpi i ma czelność krytykować tych, którzy z tego snu się obudzili. I poradziłem sobie z nimi. Wyjeżdżam z wielkim poczuciem ulgi.
  13. Bo to jest Polska i polskie traktowanie pracownika jak kogoś, kogo można zbesztać i zniewolić. Zero szacunku. Dlatego ja w ogóle nie szukam pracy (wyjeżdżam do UK w październiku na stałe) bo polski rynek pracy to jakaś kpina. Plus ZUS, który nie dość, że zabiera lwią część zarobków, to jeszcze nic nie daje w zamian.
  14. Zgadza się. Ale niekoniecznie trzeba iść do pracy w korpo i sprzyjać konsumpcji. Ten system działa na takiej zasadzie, że im więcej gadżetów, rzeczy chcemy, tym więcej musimy ich produkować, i tym dłużej musimy pracować. A prawda jest taka, że 90 procent z tych rzeczy jest nam absolutnie niepotrzebnych a kolejne 10 procent, gdyby ludzie chcieli naprawdę równej dystrybucji dóbr i wolnego handlu, mogłoby być wypracowywane na dużo wydajniejszym i o wiele mniej stresującym poziomie. Ale ludzie nie chcą tego, wolą żyć iluzją, kupować sobie coraz to nowe ciuchy, telefony, samochody a ktoś na to musi przecież pracować. Nie jest zła, daje satysfakcję? O czym ty mówisz? Ci pozornie szczęśliwsi ludzie to docelowa grupa psychiatrów przepisujących miliony tabletek na różnego rodzaju schorzenia, odsetek samobójstw wśród ludzi bogatych jest niewspółmiernie wyższy od tego w innych środowiskach. Nie wspominając o tym, jak ci ludzie traktują resztę i jak mają wszystko w dupie poza czubkiem własnego nosa. O tym, jakimi mechanizmami posługują się korporacje i co za ich sprawą dzieje się na świecie nie wspomnę. Może wy macie problem w was samych, ja nazywam rzeczy po imieniu bo to jest sytuacja analogiczna do tej, w której kopanego obwinia się o bycie kopanym. A depresje, nerwice biorą się wyłącznie z jednego i tego samego problemu: braku miłości, akceptacji, szukaniu szczęścia w różnego rodzaju substytutach, tych materialnych i podbijających ciągle głodne ego przede wszystkim.
  15. Jak uważasz za dobrą pracę zapierdalanie w korpo to gratuluję wyboru, bo trzeba być bezdennie głupim, aby zostać niewolnikiem na własne życzenie. Rynek pracy już teraz przypomina Matrixa, starch pomyśleć, co będzie za kilkadziesiąt lat wprzód. Macie mózgi wyprane kapitalistyczną propagandą sukcesu wpajaną Wam od dziecka, nic dziwnego zatem, że poza zarabianiem góry pieniędzy i prowadzeniem tzw. wygodnego życia nic więcej nie chcecie. A depresje i inne problemy pojawiają się, gdy wnętrze człowieka woła o cos więcej, niż kolejne zera na koncie....
×