-
Postów
1 840 -
Dołączył
Treść opublikowana przez anemon
-
Piknik w WTZ, gdzie odbywałam praktyki. Miło mi, że zostałam zaproszona.
-
Bądźmy racjonalni
-
Moja interpretacja to zabawny zbieg okoliczności.
-
Liczyłam na to, że wspomniany wcześniej zbieg okoliczności z Jezusem zrobi na Was wrażenie i zostanie zinterpretowany następująco: siła wyższa powstrzymuje mnie przed bluźnierstwem Już nie będę Was bulwersować. Dzięki za wypowiedzi.
-
W jakim byłeś nastroju, dodając zacytowaną wypowiedź? Czuję podobnie, tyle że zamiast "duszę" powiedziałabym "wrodzoną niewinność", "czystość umysłu".
-
Tak, wierzę Zapytałam po to, by w odpowiedzi wyrazić własne zdanie Uważam, że Jezus Chrystus był człowiekiem, geniuszem swoich czasów. Chciał zmodyfikować Judaizm, może raczej stworzyć dla niego alternatywę: zastąpić Stare Przymierze Nowym, zastąpić obrzezanie chrztem. Po dwóch tysiącach lat Żydzi nadal okaleczają swoje dzieci. Nie mam nic do wyznawców Judaizmu, ale mogliby zrezygnować z obrzezania... Nie jestem w stanie być bardziej racjonalna.
-
Już nie mogę edytować, errata: po napisaniu na forum
-
@refren, przy okazji, wierzysz w to, że Jezus Chrystus jest synem Boga? Po zadaniu tego pytania osoba siedząca obok mnie (piszę z biblioteki) otworzyła grafikę przedstawiającą Jezusa i poszła o coś zapytać bibliotekarkę. Do tego wylogowało mnie przy poprzedniej próbie dodania komentarza. Przypadek?
-
@refren, szukam sposobu, jak rozbroić bombę Moim zdaniem idea grzechu pierworodnego jest punktem zapalnym, chodzi nie tylko o wpływ na dzieci, ale i dorosłych. Weź pod uwagę nazwę wątku, w którym się wypowiadamy - dotyka tematu zgubnego wpływu religii na psychikę.
-
@refren, nie jestem otwarta na dyskusję, nie mam zamiaru przekonywać Cię do swoich racji, nie jestem też skłonna porzucić swoich poglądów. Dodam tylko, że religię postrzegam jako system wierzeń. Ja z tego systemu wyszłam.
-
@one man show, nawet nie wspomniałam o ateistach. Zostałam ochrzczona itd., ale odrzuciłam religię i wiarę w Boga. Kosztowało mnie to jeden epizod psychotyczny, sporo czasu i przemyśleń.
-
Jak sobie radzić z introjekcją (wg teorii Gestalt)?
anemon odpowiedział(a) na nvm temat w Pozostałe zaburzenia
Wyjątkowo powoli łączę fakty albo tylko wydaje mi się, że łączę. Może sporoholizm jest reakcją na zachwianie wewnętrznej równowagi poprzez uległość? Co o tym myślisz? -
Jak sobie radzić z introjekcją (wg teorii Gestalt)?
anemon odpowiedział(a) na nvm temat w Pozostałe zaburzenia
@nvm, idealizowanie i nadmierna ufność mogą być w Twoim przypadku przyczyną uległości? Zaskoczyłeś mnie tym wątkiem jako "sporoholik", który potrafi wyrażać emocje w sposób nieraniący uczuć rozmówcy, choć już wcześniej wspominałeś o uległości. Sądziłam, że nastąpiła zmiana w tej kwestii. -
Obstawiam, że to skutek wiary w istnienie grzechu pierworodnego. Wmawianie dzieciom, że od dnia narodzin są grzeszne, uważam za okrucieństwo. Chrzest zmywa grzech pierworodny, koniecznie trzeba zostać chrześcijaninem, by się go pozbyć. Skuteczny marketing, jest sztucznie wygenerowana potrzeba, jest i doskonały produkt, panaceum.
-
@nvm, gdyby nie podobał Ci się nvmcio, może Mistrzuniu lub Słońce Ty moje? Już się dotarliśmy?
-
Nie przypadło mi do gustu. Inne propozycje? Chcesz być enfałemciem/nvmciem?
-
Jak sobie radzić z introjekcją (wg teorii Gestalt)?
anemon odpowiedział(a) na nvm temat w Pozostałe zaburzenia
@nvm, czy zjawisko ma coś wspólnego z przejawianiem nadmiernej empatii lub uleganiem dominacji? -
@nvm, zmieniłam zdanie. Nie chcę być ani zołzą, ani nawet zołzunią.
-
@nvm, sama dokładnie nie wiem, ale jeśli uznasz za stosowne, możesz mnie tak nazywać. Z natury jestem grzeczną dziewczynką.
-
@nvm, gratuluję odnalezienia złotego środka.Skorzystałam na wymianie zdań w tym wątku, wczoraj rozmawiałam o problemach z wyrażaniem i odczuwaniem gniewu z terapeutką. Namaste Jak nie zołzą, to może zołzunią?
-
@nvm, dobre podejście, tylko rozróżnienie co jest czym może sprawiać kłopot, kiedy odczuwane emocje są silne. Nic już nie wiem, może po prostu zostanę zołzą...
-
@nvm, jakie są Twoje preferencje w kwestii treści pytania?
-
@nvm, i co teraz?
-
Nie wzięłam pod uwagę, że odczuwane emocje mogą być nieadekwatne do sytuacji. Jest to Twoim udziałem? Śmiejesz się na pogrzebach?
-
Konstruktywna krytyka, zwrócenie uwagi na to, co nas irytuje bez posługiwania się sarkazmem, prośba o zaprzestanie określonych działań czy zachowań, okazywanie smutku - jeśli nie słownie, to płaczem, wyrazem twarzy. Chodzi o zachowanie, które zaprezentowałeś, wyrażając złość i nie tylko w odpowiedzi na moje wątpliwości. Wyrażanie emocji czyni "czytelnym", natomiast kamienna twarz bez względu na okoliczności wzbudza lęk, niepewność co do autentyczności słów rozmówcy - przede wszystkim rozmówca sprawia wrażenie nieprzewidywalnego.