-
Postów
365 -
Dołączył
Treść opublikowana przez Sigrid
-
Spotkałam się wśród osób ze śląska z określeniem "czop" "ty czopie".
-
Źle. Jest mi cały dzień słabo, kręci mi się w głowie i znów cała się trzęsłam i musiałam wziąć benzo.
-
Sniło mi się, że miałam raka i pozostał mi rok życia.
-
Istnieje coś takiego jeśli chodzi o psychologa.
-
Mieliśmy kiedyś takiego jamniczka, ona taka pocieszna była, ale łakomczuch straszny. Kiedyś wyrwała mi bułkę z ręki i uciekła.
-
Ja zauważyłam, że najlepiej gada mi się z osobami ze Śląska. Każda bliższa mi osoba, którą poznałam w necie właśnie stamtąd pochodziła. Dziwne dlaczego tak jest. a ja przecież nie lubię wychodzić na pole! Wolę zdecydowanie na dwór! Tak, wiem. Na pewno będę ryczeć.
-
Haha, też nieźle. Ale moja jeszcze lepsza. Sąsiadka zostawiła na stole Toffifee na stole, otwarte i całą nieruszoną czekoladę. Tylko Bóg jeden wie, jak tej cwaniarce udało się otworzyć tę czekoladę i wyjąć czekoladki. Zostały same papierki. Wszyscy obsrana zbroja, bo ona taka alergiczka, ale na szczęście nic się jej nie stało. Kiedyś to samo zrobiła, wyjęła z torby prezentowej Rafaello.
-
Jak będziesz kiedyś w Poznaniu to daj znać. Kurczę, we wtorek mam pierwszą terapię. Stresuję się. Mam tyle do opowiedzenia, pragnę, by ktoś z zewnątrz mnie wysłuchał. Terapeutkę znam, bo już z nią miałam terapię, ale przerwałam. W miarę ok babka ale też mam do niej mieszane uczucia. Nie ufam jej do końca, ale mam nadzieję, że to się z czasem zmieni. Śmieszne, jak krąg życia zatacza koło, była ona psycholożką w mojej szkole i to ona pierwsza wysłała mnie do psychiatry.
-
Mojej siostry pies kocha masło. Normalnie jak widzi masło to się cały trzęsie.
-
W ogóle to chyba od lat nie było zjazdu forumowego, nigdy na takim nie miałam okazji być. Ale raczej nie dałabym rady psychicznie, nawet jakby odbyło się gdzieś blisko mnie.
-
Piję kawę i myślę, czy obejrzeć sobie jakieś anime. Ale nic z tych nowych. To jakiś shit jeden wielki. Ostatnio cokolwiek włączę to nietrafione. Albo to ja już za stara jestem. Kiedyś japoński humor mnie bawił, a teraz oglądając czuję jedynie zażenowanie. Ech, czas przejść na telenowele...
-
No i to się nazywa iść na kompromis.
-
Też czasami mam takie odpały. a czasem pragnę schować się w skorupie i byc incognito. No to zapraszam pod mój adres, poczęstuję kawką, herbatką, ciasteczkiem, bananem, czy czym tam chcesz. I ogólnie wolność Tomku w swoim domku.
-
też tak sądzę. Dobrze trzyma baterie i ma pamięć, na tym mi zależało najbardziej.
-
Szukasz pracy czy postanowiłaś się skupić na zdrowiu? Ładnie weszłaś na 300mg. ale tak to z klozapolem jest, muli czy bierzesz pół roku, czy 10 lat. Znam ten bol u mnie średnio, w sumie to źle, bo głosy słyszę, mam urojenia, napady lękowe i w ogóle chujnia z grzybnią, ale staram się nie poddawać. Zapisałam się na terapię, we wtorek mam pierwszą sesję.
-
Jak nic nie robię, to za dużo myślę. A to jest złeeeee.
-
Niezdecydowana. Mam tysiąc myśli na minutę czym się zająć, a ostatecznie nic jeszcze dzisiaj nie zrobiłam.
-
Ależ proszę nie traktować tego jak obowiązek! Wyjaśniłyśmy to sobie parę kwestii, w których się zgadzamy także bez spiny.
-
Oglądałam ostatnio leciał w tv.
-
Dawno mnie u Ciebie nie było. Jak się czujesz? Jak nasz kochany wspaniały klozapol?
-
Nie oczekuję, że każdy będzie mnie lubić. Jednak równowaga musi być. Ja Cię bardzo lubię, w sumie dawno nie rozmawiałyśmy.
-
Dzięki wszystkim za serdeczne powitanie! (no, prawie wszystkim).
-
Nasza jest uczulona prawie na wszystko i podajemy jej karę od Psiego Bufetu. https://join.psibufet.com/
-
Cud, że umiesz prosić. Trzymam kciuki by twoje życzenie się spełniło.
-
Fascynujące. Nie sprowokujesz mnie, bo mam wyjebane na twoją osobę. Jak coś się nie podoba to wypad, nikt siłą cię tu nie trzyma. A ja zrobię ci na złość i zostanę