Mi lekarz powiedział, że esci to po 3-4 tygodniach zaczyna się rozkręcać. Jest to "delikatny" lek. Nie mam po nim skutków ubocznych, działa jakby w ukryciu i czuję się lepiej.
Pierwsza sesja za mną. Umówiłyśmy się, że będziemy się widywać co tydzień. Ale nie wiem jak to teraz będzie, bo mam iść do tego szpitala. Ale pewnie jeszcze z 2-3 sesje przejdziemy.
Mnie raz do Kościana chcieli wysłać. Pół biedy, bo kiedyś na izbę przyjechałam i że do Łodzi. Musiałam podpisać dokument, żę biorę odpowiedzialność za decyzję i że nie zrobię sobie krzywdy. No gdzie Poznań, a gdzie Łódź.
cholera wie skąd to się bierze. Były nawet legendy o tym, że w każdy posiłek wrzucają robaki, albo że ktoś widział jakieś glisty w posiłku itd. No pełno tego. A szkoda, bo personel tam jest bardzo dobry.