Pamiętam jak opowiadałaś, że były nieprzyjemne sytuacje. No ale jednak nie każdy musi się lubić.
Ale czasami są śmieszne sytuacje i można się pośmiać. Moim zdaniem to ważne w takim miejscu, żeby ludzie nawzajem się rozśmieszali, byleby tylko nie leżeć z depresją i się dobijać. Żeby mieć jakieś zajęcie i drugiego człowieka koło siebie.
Mi lekarz powiedział kiedyś, że moje izolowanie się i samotność to zamknięte koło, bo jak jestem na oddziale to staję się towarzyska. Ja po prostu muszę mieć ludzi wokół swojej osoby.
A co do benzo - nie biorę drugi dzień. Daję radę.