Jestem ambiwertykiem. I wszystko zależy od mojego samopoczucia. Jestem osobą nieufną, wycofaną i mam problem z ekspresją. Jako osoba schizoidalna mam problem z uzewnętrznieniem emocji (prawdą jest, że w necie wszystko przychodzi łatwiej) jednak w życiu realnym tak to nie wygląda. Na początku jestem skrajną introwertyczką, nieśmiałą i zagubioną. Jednak jak poznam bliżej osobę, jak ją polubię i znajdę wspólny język to staję się bardzo otwarta i towarzyska. Do tego stopnia, że staję się duszą towarzystwa. Żartuję, śmieję się i jestem błyskotliwa. Jednak jak kogoś nie polubię, jak coś mi w człowieku nie będzie pasować to jestem nieczuła, uszczypliwa i nieprzyjemna.
Jestem trudnym człowiekiem.