Skocz do zawartości
Nerwica.com

Vengence

Użytkownik
  • Postów

    2 102
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Vengence

  1. Z ulotki efectinu: Ze względu na możliwe działanie kardiotoksyczne preparatu, przed rozpoczęciem leczenia należy wykonać badanie EKG oraz pomiar ciśnienia krwi. Badania te należy regularnie powtarzać w czasie leczenia. W razie wystąpienia ostrego i niekontrolowanego nadciśnienia, lekarz prawdopodobnie zaleci przerwanie stosowania preparatu. Ze względu na możliwe zwiększenie stężenia cholesterolu podczas leczenia, lekarz może zalecić regularne badania kontrolne jego poziomu. http://www.psychiatriapolska.pl/uploads/images/PP_6_2011/Chojnacka149_Psychiatria_Polska_6_2011.pdf Efekty uboczne: Bardzo często: zawroty głowy, ból głowy, nudności, suchość w ustach, nadmierne pocenie się (w tym poty nocne). Często: zmniejszenie apetytu, stan splątania, depersonalizacja, brak orgazmu, obniżone libido, nerwowość, bezsenność, nieprawidłowe sny, senność, drżenie, parestezje, hipertonia, osłabienie widzenia (w tym niewyraźne widzenie), rozszerzenie źrenic, zaburzenia akomodacji, szum w uszach, kołatanie serca, nadciśnienie tętnicze, rozszerzenie naczyń (głównie nagłe zaczerwienienie), ziewanie, wymioty, biegunka, zaparcia, dyzuria (głównie słaby strumień moczu), częstomocz, zaburzenia krwawienia miesiączkowego związane z nasileniem krwawienia lub nieregularnym krwawieniem (np. krwotok miesiączkowy, krwotok maciczny), zaburzenia ejakulacji, zaburzenia erekcji, astenia, osłabienie, dreszcze, zwiększenie stężenia cholesterolu we krwi. Niezbyt często: omamy, uczucie oderwania (lub oddzielenia) od rzeczywistości, pobudzenie, zaburzenia orgazmu (kobiety), apatia, hipomania, bruksizm, akatyzja, omdlenia, skurcze miokloniczne mięśni, nieprawidłowa koordynacja, zaburzenia równowagi, zaburzenia smaku, tachykardia, niedociśnienie ortostatyczne, krwawienie z przewodu pokarmowego, obrzęk naczynioruchowy, reakcje nadwrażliwości na światło, siniaki, wysypka, łysienie, zatrzymanie moczu, zwiększenie masy ciała, zmniejszenie masy ciała. Rzadko: mania, drgawki, nietrzymanie moczu. Częstość nieznana: trombocytopenia, zaburzenia krwi (w tym agranulocytoza, niedokrwistość aplastyczna, neutropenia, pancytopenia), reakcje anafilaktyczne, zespół nieprawidłowego wydzielania hormonu antydiuretycznego (SIADH), hiponatremia, myśli i zachowania samobójcze, majaczenie (delirium), agresja, złośliwy zespół neuroleptyczny, zespół serotoninowy, zaburzenia pozapiramidowe (w tym dystonia i dyskineza), dyskineza późna, jaskra z zamkniętym kątem przesączania, zawroty głowy pochodzenia błędnikowego, migotanie komór, częstoskurcz komorowy (w tym torsade de pointes), niedociśnienie tętnicze, krwawienia (krwawienie z błon śluzowych), eozynofilia płucna, zapalenie trzustki, zapalenie wątroby, nieprawidłowe wyniki testów czynnościowych wątroby, zespół Stevensa- Johnsona, rumień wielopostaciowy, martwica toksyczno- rozpływna naskórka, świąd, pokrzywka, rabdomioliza, wydłużenie odstępu QT, wydłużony czas krwawienia, zwiększone stężenie prolaktyny we krwi. Przerwanie leczenia (zwłaszcza nagłe) często prowadzi do wystąpienia objawów odstawienia: zawroty głowy, zaburzenia czucia (w tym parestezje), zaburzenia snu (w tym bezsenność i intensywne sny), pobudzenie lub lęk, nudności i (lub) wymioty, drgawki, zawroty głowy pochodzenia błędnikowego, ból głowy i objawy grypopodobne. Profil działań niepożądanych obserwowany u dzieci i młodzieży (w wieku 6-17 lat) był ogólnie podobny do profilu występującego u pacjentów dorosłych. Podobnie jak u dorosłych obserwowano zmniejszenie apetytu, zmniejszenie masy ciała, zwiększenie ciśnienia krwi i zwiększenie stężenia cholesterolu we krwi. W badaniach klinicznych u dzieci obserwowano wystąpienie myśli samobójczych, zwiększoną liczbę zgłoszeń o występowaniu wrogości oraz, zwłaszcza w przypadku zaburzeń depresyjnych, samookaleczenia się. U dzieci w szczególności obserwowano następujące działania niepożądane: ból brzucha, pobudzenie, niestrawność, wybroczyny, krwawienie z nosa, bóle mięśni. Nie wiem cos jeszcze dodac czy wystarczy!
  2. inez3, To ze nie ma wielu informacji o szkodliwosci ssri, to wcale nie oznacza, ze nie sa one szkodliwe,koncerny nad tym pracuja by jak najmniej wyszlo na swiat dzienny info na temat tych leków, slynne klopoty Eli lily z prozakiem, rózne kary, ukrywanie badan, kupa pozwów, z reszta co ja bede daleko szukal zobaczcie w ulotke i pomyslcie jak sie na nich czujecie, czuliscie w czasie ich brania i macie odpowiedz. Sa szkodliwe tak sa jak kazdy lek, ale nie wiadomo jak bardzo szkodliwe. -- 29 lip 2015, 20:54 -- Prosze cie :) badania krwie ma lepsze? Alkoholik tez ma lepsze próby watrobowe!? w czasie i po piciu, jaja chyba sobie robicie.
  3. Ricah, Fluo ogolem pogorszyla moj stan (wieksza apatia, anhedonia, PSSD itd.), ale przestalem miec po niej "depresje", czyli smutek, strach, lęk, nizsze poczucie wlasnej wartosci. Sam drugi raz nie wszedlbym w zaden SSRI, bo wiem, ze pogarszaja moj stan. Nie jestem fanem tej grupy lekow, serio. Widze jednak ich pozytywne wlasciwosci. Widzisz co napisales wogóle? sam napisales to co ja o nich sadze, wiec o czym mamy jeszcze dyskutowac pomijajac juz sam fakt, ze anhedonia wywolana przez ssri, ogólnie rzecz biorac jest osiowym objawem depresji, czyli fluo leczy jeden objaw, ale wywoluje inny, nawet gorszy mozna byc rzec, ja nie prowadze krucjaty przeciwko ssri, tylko stwierdzam fakty, nawet w necie masz informacje o skutkach ubocznych ssri, ktore sam napisales tutaj: Fluo ogolem pogorszyla moj stan (wieksza apatia, anhedonia, PSSD itd.), jezeli dla ciebie to jest wyleczenie depresji to gratuluje. Aha jak nie ma czystych depresji?? Sa depresje bez zaburzen lekowych czyste depresje, bez natrectw i tak dalej, nie wiem dokladnie jak to procentowo wyglada, ale mozna zobaczyc w necie, ja zdania nie zmienie o tych lekach i co bys nie napisal to dla mnie te leki sa hujowe i tyle, nawet lekarze tak na prawde to wiedza, tylko co maja pacjentowi powiedziec, ze zostanie pan emocjonalnym zombie bez zdolnosci seksualnych!?, pomysl, przeciez lekarze to nie debile, sami choruja na deprechy czy schizy, wiec doskonale wiedza, co jest ok a co nie jest, problemem jest to ze lekarz nie przyzna sie do bledu czy twojej racji i zawsze powie, ze to wina choroby nie leku, bo czerpie z tego korzysci, raz kasa za wizyte jesli prywatnie, bonusy wycieczki od firm znizki rozne itd, to jest biznes a nie leczenie i kazdy o tym wie.
  4. Jemu chodzi o mózg a nie organizm ogólnie, poza tym z tym ze masz lepsze wyniki ogólne z wenla niz bez niej, to rozumiem mialbyc byl zart?? takie, ze jak biore wenle to np. mam lepsze wyniki krwi. Ja gdybym miała podchodzic ze leki to zło to bym nie brała. Co jest w ogole w dzisiejszych czasach nieszkodliwe? Nawet owoce sa napakowane chemia, a niby zdrowe i co z tego -czlowiek tez je i nie umiera i mozna podac mnostwo takich przykładów. Zreszta schizofrenicy tez sadza ze leki sa szkodliwe a poznej laduja w pasach w szpitalach. No bo neuroleptyki sa bardzo szkodliwe!! co to za argument, ze owoce i warzywa sa napakowane chemia, jakie owoce i warzywa, które konkretnie, wszystkie, nie wszystkie, przestan pierdoly opowiadac, nie slyszalem by ktos sie przekrecil po pomidorach albo jablkach a po antydepresantach jak najbardziej!? Takie jak ty masz podejscie to znaczy, ze mozna robic wszystko bo i tak umrzemy, to po co wogóle zyc, lepiej isc sie nacpac i nachlac wódki zjesc golonke i miec w dupie co bedzie jutro!? takie przeslanie bije z twojego postu, poza tym jak mozna miec lepsze wyniki biorac lek przeciwdepresyjny wogóle jakikolwiek lek na recepte, nawet suplementy diety sa szkodlwe a ty piszesz ze masz lepsze wyniki po psychotropie, skad ty wogóle bierzesz takie pomysly to ja pojecia nie mam, moze jednak wenla ci zaszkodzila!
  5. Watpie by mozna bylo sobie przygarnac cokolwiek co dziala na mózg bez jakichkolwiek konsekwencji, czy ja wiem czy wenla go tak zmiazdzy, zmiadzy go tylko do czasu jej uzywania, substancje psychoaktywne to jednak nie leki, dokladnie nie wiem jak z tym kratomem jest, ale ja bym byl ostrozny mimo wszystko, poza tym co to znaczy jak mu dobrze po kratomie i kontroluje ilosc to powinien brac, ja lubie alkohol to co mam pic codziennie bo sie po nim fajnie czuje i kontroluje spozycie, bezsens totalny, jeszcze w stanie depresyjnym!, jeszcze pól biedy jak ktos jest zdrowy psychicznie, ale w depresji cokolwiek co dziala depresyjnie pogarsza tylko stan, ja po glupiej kawie czuje sie gorzej po jakims czasie, a fajki i wódka to juz nie wspomne.
  6. novymivo, A nie pomyslales, ze twój stan sie pierdoli wlasnie od tego kratomu, przeciez ta substancja nie jest obojetna wobec mózgu, jest depresantem, zgoda, ze dzialanie jest fajne przez kilka godzin, ale co to za leczenie, to jest w koncu opiod, naturalny, ale opiod, kokaina tez jest naturalna a jest kurewsko silna substancja, metaamfa tylko miazdzy kokaine, ale meta jest juz masakrycznie chemiczna, feta przy tym to jakas kpina.
  7. 1,5 miesiaca to juz spoko, ja ci powiem, ze kiedys bralem trazadon z pol roku i mi nie przeszlo to oslabienie i zmeczenie, mialem lepszy nastrój, ale z energia byla lipa.
  8. A ile czasu bierzesz trazadon?, wazne jest tez o ktorej wstajesz, jesli bardzo wczesnie nad ranem to twoj nastroj jeszcze jest ok i nie jest to zalezne od leków tylko od zaburzen chemicznych w depresji, w depresji czesto swietnie czujemy sie w nocy, a tak kolo 8:00 zaczyna sie robic hujowo, jest to chyba zwiazane z kortyzolem i sadze ze z melatonina i serotonina w jakis sposób.
  9. tianeptyne dokladnie 21 dni. 1 tydzien tiane 1 tablete. 2 tydzien 2 tablety 3. tydzien 3 tablety Moclo biore 9 dni, dwa dni 150 mg, od tygodnia 2x150mg. -- 29 lip 2015, 18:52 -- Właśnie myśle że to fajne combo w sumie,ja się zastanawiam co by było jakbym paro z moklo połączył Pewnie by bylo fajnie. Troche mocne polaczenie paro jest bardzo silnym lekiem, jezeli bys sie zdecydowal to pobrac male dawki z tydzien i zobaczyc, nigdy nie laczylem ssri z mao, ale polaczylem kiedys 40mg paro z wenla 150mg o boze co mi sie stalo Nigdy czegos takiego nie zrobie, laczyc takie rzeczy mozna, ale trzeba robic to bardzo madrze i powoli, ewentualnie w szpitalu, bo to nie sa zarty jednak. Z drugiej zas strony ludzie lacza fete z mao i zapijajam wóda i zyja, ale mimo wszystko jest to ryzyko zycia.
  10. No jak co sie dzieje, to sa skutki uboczne leku, ktorego trudno powiedziec, po zmniejszeniu trazadonu jutro powinno byc lepiej o ile to on jest winowajca, fluo ma okres poltrwania w huj dlugi, po trazadonie moze byc oslabienie i zmeczenie konkretne, ten lek powoduje tez ortodastyczne spadki cisnienia, jak za szybko wstaniesz z krzesla np, to ci sie pierdoli pod kopula, moga byc zawroty glowy tez a jak ci sie wstaje rano?? ciezko zwlec sie z lózka??
  11. Tak -- 29 lip 2015, 18:44 -- Sadzisz, ze za mocno ??
  12. Cos sie chyba zaczyna dziac u mnie po tianeptynie, bo bardzo podoba mi sie mój pulpit na kompie, fakt, ze mam tam wyjebana dupencje, ale juz sie do niej przyzwyczailem, a dzisiaj po prostu robi na mnie tak potezne wrazenie, ze to mala bania, wogóle mam takie wrazenie jakby lekko wychodzilo tlo z telewizora i kolory jakies takie nasycone, kurwa podoba mi sie ten stan.!! Z ulotki: Rzadkie dzialanie niepozadane: -uzalaznienie od leku.
  13. Jesli tak reagujesz na sertraline, to ja bym ja bral nadal, twoja reakcja na lek jest doskonala, ja bralem sertraline kiedys, ale bylem po niej zamulony z 6 tygodni, dluzej nie dalem rady, jej brac, tylko, ze ja jeszcze wtedy bylem na paro chyba juz nie pamietam, bo lekarz kombinowal, moze by to minelo, ale juz mialem dosc tego, wtedy musialem chodzic do pracy, aha bylem bardzo mocno zmeczony po sertralinie, wogóle po ssri jestem na poczatku tak potwornie zmeczony jakbym wrócil z kopalni z 2 zmian naraz, sadze
  14. Mi nadal trzaska po glowie prad, ale troszke zmniejszylo sie natezenie tych pierdolniec. Swój stan ocenilbym jako dosc ciezki, rozmawialem dzisiaj z rodzicami i nie moglem sie dogadac, nie fajnie jest, ah ta glowa i co chwile pierdolniecia po glowie, nie biore benzo bede twardy. Nie ma nawet szans bym wrocil do pracy za tydzien, no chyba ze to minie, ale cos watpie w to, moze sie mile zaskocze.
  15. Nie ma sie czym leczyc? Buspiron, tianeptyna, NaSSa, TLPD, IMAO(rowniez mam na mysli selegiline) czy atypowe neuroleptyki, a pewnie i to nie wszystko. Problem jest w lekarzach, ze sie ograniczaja do SSRI. Ale przyznam fakt, ze firmy zajmujace sie lekami moglyby bardziej sie postarac, to juz XXI wiek w koncu. Buspiron to dodatek do ssri, ktory w sumie dziala tylko przeciwlekowo, niektorzy twierdza, ze to placebo i nie czuja kompletnie dzialanie tego leku, tianeptyna ok, ale lekarze tez mowia, ze ten lek jest huja warty, choc ja uwazam inaczej, sam pisalem o tym nie wiem czy w tym watku bo sie juz pogubilem troche, tez mam troche funkcje poznawcze zaburzone, wiec czasami wolniej rejestruje, no tak myslalem ze ten punkt1, byl tam niepotrzebny, nie chce wchodzic w dalsza dyskusje bo nie ma to sensu, odnioslem sie tylko do tego co wkleiles, co do leków to tez uwazam ze TLPD sa skuteczne, ale lekarze sie boja tych lekow, maja ciezkie uboki i mozna sie nimi zabic w sumie bez problemu, IMAO w polsce tylko moclobemid, tez o tym pisalem w innym watku, selegilna no wiadomo, ale to na parkinsona, w stanach jest w plastrach i ponoc jakiejs oszamiajacej kariery nie robi, fluo ci pomogla to spoko, ja bralem prawie 4 miechy i zero reakcji, smiem twierdzic, ze nawet pogorszyla mój stan, ale wiadomo, co czlowiek to reakcja. Aha zeby byla jasnosc, ja nie psiocze na ssri, tylko stwierdzam fakty, to nie jest moja jakas wymyslona teoria, kazdy kto dluzej pobierze te leki, twierdzi, ze nigdy drugi raz by w to nie wszedl, no moze nie kazdy, ale 90%, wiec daj spokoj z tym, ze ja psiocze na ssri, pracujesz w firmie faramceutycznej czy co?, nowe badania wskazuja, ze te leki ledwo co przebijaja placebo, wiec nie wkrecisz mi, ze sa tak bardzo skuteczne na depresje, bo nie sa i mijasz sie z prawda, ale ja mówie o czystej depresji, nie o fobii, nerwicy czy innym cudzie psychiki.
  16. Ja mam podobnie, anhedonia, brak motywacji oraz brak reaktywnosci nastroju, zaburzona pamiec i funkcje poznawcze, tez daja o sobie znac, apatia to tam juz pol biedy, mozna ja zmeczyc sportem. -- 29 lip 2015, 15:42 -- Psychopharm, Moze ty potrzebujesz nizszej dawki mirty, ja pamietam, ze kiedys wzialem miansy 15mg i na 2 dzien mialem tak jak ty, lepszy nastroj, wiecej energii, oczywscie pojawila sie rowniez mala chec zycia, ale to oczywiste z powodu tych dwoch czynnikow, czyli poprawy nastroju oraz energii.
  17. Chyba dalej cos nie ogarniasz i probujesz dorobic swoja wlasna teorie. Przytocze takie dwa proste badania, ktore bardzo utkwily mi w pamieci, a moze dojasnia co ja mam na mysli: 1. Myszkom/szczurom [nie pamietam juz] 'wylaczono' genetycznie serotonine, a mimo to zwierzaczki nie wykazywaly oznak depresji (o ktorych wspominalem wyzej), jedynie oznaki agresywnosci (co ma uzasadnienie, ze agonizm receptora 5-ht1b zmniejsza impulsywnosc, agresywnosc). 2. Przez przypadek podlaczono elektrony do jadra pollezacego (uklad nagrody, osrodek przyjemnosci) w mozgu szczurkom oraz dano mozliwosc "pociagania" dzwigni. Szczurek robil to do upadlego. No to tym bardziej na huj brac ssri, patrz punkt.1 tego co napisales. Punkt 2. Nie bardzo wiem z czym ma to ugryzc i jak rozumiec badanie z punktu 1. To ze uklad nagrody odpowiada za euforie, super nastrój to wie wiekoszc ludzi, nic w tym nadzwyczajengo, ze po stymulowaniu ukladu nagrody, szczurki i myszki napierdalaly w dzwignie, tak jak narkoman idzie sie nacpac i wraca do dilera i znowu wciaga, to to samo. I jak to mozliwe, ze napisales, ze zrobili to przypadkiem, dla mnie to oczywista oczywistosc, ze po pobudzeniu tego ukladu, myszki beda podniecone i beda klikac w dzwignie, to samo jest z narkotykami, które w wiekszej mierze opieraja sie na dopaminie. Stymulowanie ukladu nagrody poprzez np. stymulanty zawsze bedzie mialo dzialanie przeciwdepresyjne, kwestia tylko dawki, problem w tym, ze na stymulanty, rosnie tolerancja. Zalozenie, ze szczurek ma objawy depresyjne faktycznie moze byc mylne (to tak jakby pytac dzieci czy maja depresje), ale zachowania wyraznie na to wskazuja, a zmiana zachowan na "normalne" moze wskazywac na poprawe w depresji. Szczurki raczej maja normalne warunki, nie przesadzalbym z tym. Ale one wykazuja skutecznosc, zwlaszcza w walce z lękami, ZOK czy nadmierna agresywnoscia. Przy depresji moze i nie jest to najlepszy wybor, ale duzo przypadkow depresji jest powiązanych z lękami co najmniej. Nigdzie nie napisalem, ze nie wykazuja one skutecznosci w aspektach, które wymieniles, mi samemu osobiscie paroksetyna wyleczyla natrectwa i zaburzenia lękowe. Ale mi chodzi tylko i wylacznie o dzialanie przeciwdepresyjne, wiesz przeciez jak ssri dzialaja na czlowieka, szczególnie brane w dluzszym czasie. Z nowych masz agomelatyne, ktora jest stosunkowo slaba oraz duloksetyne, ktora tez nie cieszy sie specjalna popularnoscia, strzelam, ze nie tylko z powodu ceny. Osobiscie wole stare leki, ale dobrane z glowa. Agomelatyny nie bralem, ale spróbuje, duloksetyna to niby lepsza wenla, nie wiem nie bralem. Ale w sumie to tak na prawde nie ma sie czym leczyc, tylko ssri. I wlasnie daze do tego, ze juz dawno powinna wejsc nowa generacja leków jak chocby leki dzialajace na glutaminian, no ale firmom po prostu sie nie spieszy, w sumie po co inwestowac grube miliony na cos niepewnego, jak mozna wciskac ssri jeszcze z 10 lat, no ale to ich biznes, my jestesmy tylko szarymi myszkami jak te ich myszki w laboratorium.
  18. No wlasnie ciezko z tym wyjsciem, mozna to tylko zalatwic nielegalnie, a jak leków nie bierzesz wogóle to twój stan jest taki sam jak na nich? czy sie pogarasza ? albo polepsza?
  19. No o to mi chodzi, nikt mi nie naopowiadal, tylko sam wiem jak oni to robia mniej wiecej z tego co przeczytalem i co sami ludzie moga zauwazyc, te szczury nie maja zadnej depresji, tylko co najwyzej wykazuje przygnebienie glod i co najwyzej zmeczenie, bo naukowcy je wkurwiaja no kurwa, kto by sie nie wkurwil jak kaza ci zapierdalac pol dnia na na kolowrotku wody ci nie dadza i jeszcze cie strasza na koniec dnia, wiekszosc tych badan opiera sie wlasnie na zalozeniu, ze ten szczur ma depresje czy stany depresyjne, zwal jak zwal objawy podobne roznia, sie tylko nasileniem a jak wiemy ssri sa najskuteczniejsze w glebszych depresjach, tak wiec moze szczur sam dochodzi do siebie a oni sadza, ze to przez lek przeciwdepresyjny. -- 29 lip 2015, 13:57 -- Kurwa jesli dzieki nim bedziesz mial wogole sile pojsc do pracy i zrobic zakupy, to bedzie to wielki sukces tych lekow, uwierz mi!! -- 29 lip 2015, 13:59 -- A co do tej partnerki to raczej, sie z taka nie obudzisz, bo po tych lekach, kobiety masz w dupie a i sprzet nie gra jak grac powinien. Czy brac ssri, tak ale na krotki czas 6-12 miesiecy max i odstawiac to w pizdu, chyba ze ktos na prawde choruje na gleboka depreche, endogenna czy psychotyczna, wtedy leki przez wiekszosc zycia, lub nawet do konca zycia. Aha nikt nie twierdzi, ze ona maja zmienic twoja rzeczywistosc, ja nie wiem czy mi sie tylko wydaje tutaj, czy wiekszosc z was broni te leki, jakby to byl jakis swiety gral nauki, te leki sa zalosne panowie. -- 29 lip 2015, 14:04 -- No wlasnie 3 miesiace, w tym czasie to ludzie moga sie juz probowac kilka razy odjebac, dlatego trzeba nowych szybkich i skutecznych substancji, mamy 21 wiek, a leczymy gownem z zeszlego wieku.
  20. Tak wiem o tym O tym tu przeciez dyskutujemy, klopot w tym, ze te dopaminergiki co lekarze wciskaja to z dopamina niewiele wspólnego maja, neuroleptyki to ja pierdole, delikatnie mówiac, chyba ze na prawde jakies nowsze w dobrze dobranej niskiej dawce, jest jeszcze bupropion, ale ja mam mieszane uczucia co do tego leku. Metylo nie chca dawac, selegiliny tez nie dadza, choc moze by sie dalo, z mao to tylko moclobemid, ale on tez dupy nie urywa, tianeptyna moze jeszcze, ale to tez nie na kazdego znowu dziala, no lipa na maksa.
  21. A lęków to to nie nasila? nasila i są zejścia też jak przestaje działać,no ale coś za coś Zejscia!? Masz na mysli spadki nastroju??
×