Skocz do zawartości
Nerwica.com

NN4V

Użytkownik
  • Postów

    5 088
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez NN4V

  1. NN4V

    Nienawidzę go.

    Nie wiesz jak jest. Niekoniecznie "nie odzywa się" znaczy "mam w dupie". To Ty wprowadzasz destrukcję - jeśli sama się nie określisz, wpędzisz was oboje w emocjonalna szarpaninę. Naprawdę związki nie stoją na pustych deklaracjach. Jeśli jest Ci dobrze, bez sensu rozwalać, testować, sprawdzać i wymagać. Lepiej cieszyć się tym, co jest tu i teraz, niż niszczyć teraźniejszość urojeniami wobec przyszłości. Przyszłość najczęściej okazuje się daleka od jej wyobrażeń.
  2. NN4V

    Rybnickie kociaki do adopcji

    Kocięta powinny pozostawać przy matce 12 tyg. Zabieranie ich wcześniej jest zwykłym znęcaniem - nie wspominając już, że taki kot nie zostanie nauczony rzeczy podstawowych i niekoniecznie musi zachowywać w domu czystość. Powiadomię o sprawie śląskie fundacje ochrony zwierząt, bo to skandal zabierać matce 4 tyg. niemowlęta.
  3. NN4V

    Nienawidzę go.

    Moja jest wesoła, bo w sobotę się skończy. Znów będziemy się sprzeczać o pierdoły.
  4. NN4V

    Nienawidzę go.

    Myślisz, że tak się da? Ludzka psychika jest powalona. Wystarczy się oddalić na kilkaset kilometrów i już smutno, pisze się wiadomości rozmaite (czego normalnie nie ma) i takie tam. Kto by przypuszczał...
  5. Byłoby Ci do śmiechu gdyby jednak wybuchł i obryzgał Cie zawartością jelita jednego i drugiego.
  6. NN4V

    Nienawidzę go.

    To się zastanów, czego właściwie chcesz. Uwolnić się od niego, czy ratować ten związek. Myślę, że obie opcje są w zakresie możliwości, jeno cza zdecydować.
  7. Hehe... pomodlę się za Ciebie przy browarku na wysokości przelotowej. Zawsze to bliżej Boga - dzięki prawom fizyki unoszącym aerodynę.
  8. Aha. Rozumiem, że Ty w prawa fizyki nie wierzysz. To implikuje, że w prawa logiki również nie. Wobec tego wedle jakich praw działa maszyna, której używasz do pisania swoich światłych przemyśleń?
  9. NN4V

    Nienawidzę go.

    Czasu zainwestowanego. Nie ważne czy dobrego. Pokutują zinternalizowane wzorce miłości romantycznej, która wszak do grobowej deski ma być. Najczęściej jednak nie jest. To może też być brak zaspokojenia potrzeby bliskości, akceptacji itp. i trwanie w związku z nadzieją na to, że w końcu uda się do siebie dotrzeć. ... Poniższy fragment nie wskazuje na powyższe. -> Raczej wskazuje na niepokój spowodowany brakiem pustych deklaracji, nie na brak zaspokojenia potrzeby bliskości. Tak mi się wydaje, ale to autorka musi ustalić jak faktycznie jest. Sama musi ocenić własne zachowanie. Ja nie mam interesu wmawiać jej czegokolwiek.
  10. Możesz doprecyzować znaczenie?
  11. NN4V

    Nienawidzę go.

    Chyba za bardzo nadbudowujesz to co napisałam,... To dość prawdopodobne.... ...tym niemniej rozchodzi mi się o wskazanie najczęściej (powszechnie) popełnianych błędów. Ustalenie, czy rzeczywiście je popełniasz należy do Ciebie. Mi osobiście wnikanie w zagadnienia ludzkich zachowań, przez czytanie literatury psychologicznej, wywróciło pogląd na relacje. Moja pani, przy czytaniu poleconych książek, zameldowała mi to samo - jej postrzeganie relacji doznało rewolucji. Na tym właśnie polega praca nad sobą, by prostować własne fałszywe przekonania. Przekonania wynikające z internalizacji kulturowych konstruktów, które nijak się maja do rzeczywistości.
  12. NN4V

    upośledzony seks

    Czyli co? Zjawisko nie istnieje?
  13. NN4V

    Nienawidzę go.

    Istnieje różnica między skrywaniem emocji, a manipulacją "sprawdzania" kogokolwiek. Ta druga jest prowokacją. Mam podobne wrażenie. Wynika ono z interpretacji (niekoniecznie trafnej) Twojego tekstu. Dlaczego się wkurzyłaś? Jego praca, jego rzecz. Moim zdaniem to przekroczenie granic. Czyli mówił prawdę. Nikt nie zna swoich przyszłych stanów emocjonalnych. Kto opowiada: "będę Cię kochać zawsze" jest kłamcą lub głupcem. Czyli co? Na czym polega różnica? Na pracy na cały etat vs 1/2 etatu? Co konkretnie w jego zachowaniu zmieniło się na tyle, by wnioskować, że przestał kochać (cokolwiek znaczy kochać)? No i to jest stan prawidłowy. Nic więcej nie potrzeba. Ano właśnie. Pokutujący schemat "miłości romantycznej". Bajki o białych koniach z fiutem na głowie. Kulturowe konstrukty wiodące na manowce większość związków. Masz średnio bystrych znajomych. A przynajmniej obracających się mentalnie w przestrzeniach tych samych konstruktów kulturowych. Sprawdzić faceta - to robią panienki w gimnazjum i, co głupsze, w liceum. Widzisz - być może on intuicyjnie wyczuwa fałsz konstruktów jakie usiłowałaś mu narzucić. Nie potrafi jednak ich sformalizować do przekonywującego stanowiska - czyli wytłumaczyć Tobie. Myślę, że kilka lat temu postąpił bym podobnie. Bardzo trudno jest uniknąć pułapek, które zakłada na nas własna emocjonalność. Ciebie zgubiły przekonania oparte na schematach "miłości romantycznej", kulturowe wzorce zinternalizowane bezrefleksyjnie. Wcale nie musi być tak, jak Ci się wydaje, że musi być. Gdybyś potrafiła błyskawicznie odrzucić schematy, potrafiłabyś naprawić tą relację w parę godzin. To jednak (->szybka rewizja schematów) nie jest możliwe.
  14. NN4V

    Nienawidzę go.

    Po Twoich ostatnich zeznaniach niestety obawiam się, że miał rację. (Dzięki za pokazanie z jaką wspaniałą kobietą jestem, bo ona nie eksperymentuje na mnie i naszym związku. Nie wplata też "mądrości" znajomych do naszej relacji.)
  15. NN4V

    Nienawidzę go.

    Czasu zainwestowanego. Nie ważne czy dobrego. Pokutują zinternalizowane wzorce miłości romantycznej, która wszak do grobowej deski ma być. Najczęściej jednak nie jest. Najwidoczniej nie zauważyłem.
  16. NN4V

    Nienawidzę go.

    Nie rozumiem tych "ciężkich rozmów". Może dlatego, że w moim związku ich brak. Skąd wiesz? lulinasky chyba nie pisała jak długo byli.
  17. NN4V

    Nienawidzę go.

    Jemu? Raczej nie. Gdyby chciał zadbać o wasz związek to by to zrobił.
  18. NN4V

    Nienawidzę go.

    Popadasz w generalizacje. To jest gówno prawda, bo wiek nie ma tu nic do rzeczy. Zupełnie możliwe. Czemu nie widziałaś tego wcześniej?
  19. Mieszkasz w DE? To ciekawe co opowiadasz. W środę lecę do Monachium, to się przyjrzę tym psom obronnym przy kobietach. Dziwne, że kumpel który był we WRO w zeszłym tygodniu nic o tym nie wspominał. Chyba powinien zauważyć jak tam mieszka.
  20. Na tym że komuniści tak naprawdę żadnej władzy nie oddali, a zmiany po 1989 roku były pozorne. Oczywiście cały prywatyzowany majątek państwa dostał się w ich łapy a zwykli Polacy zostali z niczym. Mało to konkretne. Bezsprzecznie ustrój państwa został zmieniony co, jak sam przyznajesz poniżej, miało wymierny wpływ na sytuacje ekonomiczną. Co większe cfaniaki kradły i kradną niezależnie, czy komuchy, czy nie komuchy. Natomiast rozdawnictwo kościołowi kwitło, a obecnie przybrało skandaliczne rozmiary. Ano właśnie. Co więc można teraz zrobić? Zdekomunizować kolejne ulice na koszt obywateli? Dać kościołowi jeszcze więcej? To chore. Polityka multi kulti ma na celu mieszanie się ras, religii i narodów, w dłuższej perspektywie likwidacje państw narodowych. Często towarzyszy jej faworyzacja inności i cenzura odnośnie niepożądanych zachowań mniejszości( ukrywanie przestępstw i publiczny zakaz krytykowania mniejszości religijnych i etnicznych). Wielu ludziom to się nie podoba i ich reakcją jest głosowanie właśnie na tzw partie skrajnej prawicy choć zwykle to przesada ich tak nazywanie. Multi kulti to woda na młyn na tzw prawackie oszołomstwo i im bardziej politycy i media będą zachwalać ubogacanie kulturowe i przyjmowanie imigrantów tym będzie ono rosło. Amerykanom jakoś taka polityka specjalnie nie przeszkadza, bo chyba tam jest największa mieszanina najrozmaitszych kultur. Nic mi nie wiadomo o zakazie krytykowania. Natomiast wiadomo o rasistowskich napadach na legalnie przebywających w kraju obywateli innych państw, a również na polaków o ciemniejszym odcieniu skóry, co jest sprzeczne z prawem, a nawet z nauczaniem KK. Grupy dokonujące takich napadów są chronione przez obecna władzę (vide ułaskawianie kibolstwa) i KK (ONR w kościołach). Cokolwiek Rosja by zrobiła lub nie, nie zmieni to ustalonych przyczyn katastrofy. Dość śmieszne jest też obciążanie winą kontrolerów smoleńskiego lotniska, bo wedle w lotnictwie obowiązujących procedur, oni nie mogli nic więcej zrobić. To kapitan samolotu podejmuje decyzje co do lądowania w określonych warunkach. Zadaniem kontrolera jest tylko dostarczyć mu informację jakie te warunki są. A. Protasiuk miał te informacje dodatkowo od kolegów, którzy wylądowali wcześniej. Przecież Merkel ich zapraszała, sama nawarzyła piwa to niech się tym zajmie a nie przerzuca odpowiedzialność na inne państwa. Przecież owi uchodźcy do Polski nie chcą iść i nie można ich na siłę tu lokować i to jeszcze pod groźbą wielkich kar. Merkel jest przywódcą własnego państwa. Może tam robić co chce. Nie rozumiem dlaczego przyczepiłeś się do polityki suwerennego państwa. W PL żadnych uchodźców nie ma i nie będzie. Po co więc pieprzyć farmazony o czymś czego nie ma? To temat zastępczy mający usprawiedliwiać oszołomstwo kiboli z ONR. Jak to wszystko się ma do łamania prawa przez władzę? Jak się ma do przerabiania służb na wzór faszystowski i przerobienia mediów w propagandową szczekaczkę? Co usprawiedliwia żałosną politykę międzynarodową prowadzącą do obniżenia ratingów i, w niedługim czasie, do nałożenia sankcji ekonomicznych? Głupota popierających obecne oszołomstwo władzy jest rażąca - z tym, że ja osobiście mam to w dupie, bo mi "dobra zmiana" niewiele może zaszkodzić. A jeśli zacznie mnie uwierać, to się wyniosę do Niemiec. I tak pracuję dla Niemców tyle, że obecnie zdalnie.
  21. Na czym polega owa zdrada i jakie powinny być rządy w ciągu ostatnich dekad? Potrafisz racjonalnie i szczegółowo wyjaśnić temat? To w końcu katastrofa, czy zamach? Wszyscy dobrze wiedzą, że zamachu nie było. Na tragedie smoleńską złożyły się zdarzenia niezależne (mgła, brak ILS) i zaniedbania logistyczne na wszystkich praktycznie szczeblach zarządzania. Być może można by znaleźć osoby odpowiedzialne za zaniedbania - ale bez zamachowej hucpy, która wyklucza nawet ich szukanie, bo było by to oficjalnym przyznaniem, że zamachu nie było. Natomiast co do szczegółów - jest zasada, że na statku kapitan jest pierwszy po bogu. Na statku powietrznym również tak być powinno. Może zainteresuj się, jak został potraktowany pilot, który odmówił L. Kaczyńskiemu lądowania w Gruzji w 2008r, bo słusznie uznał to za zagrożenie bezpieczeństwa. To właśnie zdarzenie było bezpośrednią przyczyna presji wywieranej na załogę lądującą w Smoleńsku. Presji, która doprowadziła ich do złamania nienaruszalnych zasad i podjęcia próby lądowania w warunkach niedopuszczalnych i popełnienia przy tym wielu technicznych błędów. Cała heca z zamachem ma chyba wyłącznie służyć zamieceniu pod dywan odpowiedzialności L. Kaczyńskiego za własną śmierć. Bo jest on w znacznej części odpowiedzialny. A co to jest polityka multi-kulti? Przeciwdziałanie rasistowskim atakom kiboli? Poprawność polityczna nie podoba się? Czyli można wpaść do Ciebie i zwyzywać Ciebie i rodzinkę od ostatnich? Brak zachowania powściągliwości języka chamska dewaluacja mniejszości na poziomie zarządzania państwem prowadzi wprost do przemocy. Taki ma być ten wspaniały sposób rozwiązywania problemów społecznych? Bo ja nie kumam o co lotto w tym prawackim oszołomstwie. Wciąż tylko jakiś bełkot a'la Krysia P. Nie słyszałem o żadnych zaproszeniach. Wkrótce polecą sankcje UE - zobaczymy jak będzie wyglądała ta lepszość.
  22. NN4V

    ottt

    Czemu nie. [videoyoutube=9gW6mHOOBL8][/videoyoutube]
  23. No raczej próba poprawy własnej sytuacji na lepszą przez szukanie opinii innych na forum nie świadczy o wysokiej zdolności samodzielnego myślenia i rozwiązywania problemów. Czy świadczy?
  24. Ciekawe jak, gdy nie ma racjonalności rozumowania w kierunku poprawy sytuacji przyszłej, tylko wsteczne ustalanie winy i żądza zemsty. Szkoda gadać - wart pac pałaca...
×