Skocz do zawartości
Nerwica.com

SrebrnaSowa

Użytkownik
  • Postów

    3 000
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez SrebrnaSowa

  1. SrebrnaSowa

    HIT czy KIT?

    Kit ( nie przepadam za językami ) "TOP GUN"?
  2. [attachment=0]Cool_Space-wallpaper-10812788.jpg[/attachment]
  3. Ale możliwe do zrealizowania, czy zupełnie wymarzone-wymarzone? Wyyyyyymaarzone . Może tych żyć być kilka...
  4. SrebrnaSowa

    Na co masz ochotę?

    wyjątkowo na .. [attachment=0]dddd.jpg[/attachment] i jakieś dobre wino przy wyborowej muzyce.
  5. SrebrnaSowa

    Co jest gorsze X czy Y?

    Zimą bez śniegu Miła ale słaba nauczycielka czy niesympatyczny ale dobry nauczyciel ?
  6. Myślisz że na terapii którą będziesz miała w budynku na rogu Twojej ulicy , nię bedzie paradowania z bebechami na wierzchu ? Miałam kiedyś podobne myślenie do Twojego . Na szczeście pojawił się taki jeden bardzo życzliwy ktoś , kto za pomocą niby zabawy , zmienił mój tok rozumowania. Wyobraź sobie swoje wymarzone życie, jakby wyglądało, co byś w nim robiła, gdzie, kto by się znalazł przy Twoim boku, jakie byłyby relacje, jaka byś była.. I kiedy już będziesz miała w głowie ten swój obrazek, to porównaj to życie z tym obecnym... Jeśli różnice będą skrajne... to powinno dać Ci to do myślenia. Powinnaś się zorientować co jest Twoimi oczekiwaniami i potrzebami a co sobie dałaś zaprogramować . Serio świadomiej się patrzy na siebie i wszystko inne. A jeśli to taka tylko fanaberia, to może warto poczekać aż się uspokoi i wróci trzeźwe myślenie ?
  7. SrebrnaSowa

    Co jest gorsze X czy Y?

    Zabić Stan zapalny zęba czy kamienie na nerach?
  8. SrebrnaSowa

    HIT czy SHIT - filmy

    Nie mam przekonania na Shia ( jedynie w Transformersach mi przypasował ) filmu nie widziałam.. ale widzę że na Filmwebie jest dość wysoko oceniany ... obejrzę i odpowiem czy ten film wg mnie będzie HIT czy KIT tymczasem "gwiazd naszych wina "
  9. Nooo..... i wściekam się na nią, że zarabia na moich emocjach, słabości, a potem na siebie, że jestem frajerką... i chcę skończyć tę farsę. Nooo.... (chyba się powtarzam Masz rację SrebrnaSowa powinnam jeszcze trochę poczekać. Tylko to jest takie przez głowę "powinnam", a mam impuls żeby to zakończyć, zniszczyć i poczuć ulgę.... A tak z innej parafii, domyślam się, że może być wkurzające próbowanie radzenia mi, bo mało szczegółów podaję, ale chyba chciałam nie tyle opisywać wszystko, ile po prostu poczuć, że ktoś jest obok, ktoś, komu nie muszę płacić kasą, czy "wdzięczeniem się", udawaniem, że jestem lepsza niż jestem i w ogóle permanentnym keep smilingiem. Zmęczona już jestem ludźmi, sobą, wszystkim.... (bosz.. jak to brzmi, chyba zebrało mi się na marudzenie... sorry) Łeee kobitko , sami swoi Jak chcesz sobie pomarudzić to do woli... Także co postanawiasz, na dzień dzisiejszy w sprawie swojej terapeutki i terapii ?
  10. Zdarzyło Ci się złamać przepisy /zasady i zostałeś / łaś na tym przyłapana/ny ?
  11. SrebrnaSowa

    zadajesz pytanie

    Hmmm , nie wiem.... ręcznie ? Słońce dziś Świeci ?
  12. Popapranna, to zaobserwuj ile tych rzeczy pamięta, i jakiej wagi one dla Ciebie są ... Bo jeśli pamięta te najważniejsze wątki z Twojego życia, to dobrze. Może zdarzyło jej się zapomnieć coś mniej istotnego ? Wiesz.... jestem sceptycznie nastawiona bo wydaje mi się że to po prostu za krótko , pół roku . Terapeutka to też człowiek ,może zapomnieć etc. Wiem że to ciężko przyjąć do wiadomości , bo jednak mniej więcej jej praca zależy od tego co i jak zapamięta np. Tak jak mówiłam, poczekałabym na Twoim miejscu jeszcze... Opowiadanie nowej osobie wszystkiego od nowa, też na pewno w jakiś sposób Cię osłabi , napełni znów tą " pustką " wyrzucania z siebie. Jeśli pragniesz większych więzi z osobą , to może zastanów się nad inną formą terapii . Wiesz ,tutaj wejdę na kruchy grunt, bo nie mam tu zbytniego rozeznania, ale ponoć osoby które chodzą na terapie grupowe, bardzo się ze sobą potrafią zżyć .... Tak tylko podsuwam, bo nie wiem tak na prawdę czego konkretnie oczekujesz... Tak coś czułam że to o to chodzi. Nie potrafisz sobie poradzić z tym nieodwzajemnionym uczuciem którym ją obdarzyłaś . Wydaje mi się że to po części normalne, jakby nie było otwierasz się przed tą osobą , mówisz wiele rzeczy które nigdy nie przekroczyły jeszcze granicy Twoich ust.. A ta osoba słucha ( może czasem ma tego aż za dużo i chwile pomyśli o kafelkach- niech będzie wybaczone ) .. i jako tako " jest " . Wtedy gdy z siebie wyrzucasz....zapominasz o pieniądzach o tym że to jej praca.... Dlatego czujesz się dobrze. A kiedy przychodzi koniec wizyty, w za długiej drodze powrotnej , zatrzymując się na stacji by dotankować .. łapie Cię cały bezsens i wstydzisz się tego co się dzieje . ..... eeee....muszę Ci coś powiedzieć . Może to będzie spalony strzał. Ale ... wydaje mi się że niektóre fakty koloryzujesz, by mieć jako tako argumenty by zrezygnować z terapii u niej , bo obawiasz się tego że się do niej przywiązałaś.. do lekarki, terapeutki.. Jeśli masz w sobie silne emocje i uczucia , którymi potrafisz odurzyć zdrowy rozsądek i logikę , to prawdopodobieństwo tej śmiałej z mojej strony tezy, własnie podskoczyło o trzy oczka w górę ... Postaraj się skupić na tym z czym przyszłaś do tej terapeutki , resztę może zostaw na później.... A może... ufasz jej już na tyle , by się z nią podzielić tym strachem przed zależnością i nieodwzajemnionnymi wstydliwymi odczuciami ?
  13. Pogratulować jej zatem poświęcenia dla zainteresowań
  14. Strzelam- Imperium Słońca ? Ile Twoim zdaniem h powinna mieć doba?
  15. Taaa, właśnie... Mogę się pod to podpiąć . Czyżbym Ciebie przekabaciła? Nie..... nie do końca. Tu się jedynie zgodzę biorąc pod uwagę pojawienie się człowieka na Ziemi i widoczne konsekwencje tego dla planety . Faktycznie nie wygląda to za dobrze... A reszta u mnie została tak jak była
  16. nigdy nie płynęłam Co powiesz na paintball?
×