Mnie może "męczyć" brak intymności fizycznej z kobietą, brak żony. Nie masturbuję się, nie rozbudzam się pornografią. Pociąg płciowy może mnie wyniszczać... Często śnią mi się dziewczyny. "Mogę nie wiedzieć, co napisać". "Niemałżeńskiej" przyjaźni mi nie brakuje - kontakty przez Internet właściwie mi wystarczają. Nie czuję się gorszym z powodu tego, że nie mam kobiety. Może być raczej przeciwnie, jeśli już. Ale życie bez żony jest dla mnie psychicznie "niewygodne".