-
Postów
4 124 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
O take
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
Osiągnięcia take
-
Myślę, że każdy powinien mieć godziwe warunki życia, bez względu na to, czy pracuje, czy nie. Dla mnie liczy się uniknięcie zła (ze szczególnym uwzględnieniem zła fizycznego, nie tylko moralnego), a nie "większe dobro", którego nie da się osiągnąć bez nieszczęścia moralnego i (lub) fizycznego. Myślę, że to, co jest brane za lenistwo, to zawsze lub przeważnie niedomaganie zdrowotne, zwłaszcza neurorozwojowe czy psychiatryczne.
-
28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności
take odpowiedział(a) na Hurricaner27 temat w Seksuologia
Rzeczywiście lepiej umrzeć prawiczkiem niż stracić prawictwo przez nierząd czy cudzołóstwo. Nie czuję wstydu z powodu braku doświadczenia seksualnego. Ale "psychofizyczne" bezżenność i wstrzemięźliwość erotyczna potrafiły mnie porządnie zaboleć, bo jakoś nie mogę pozbyć się pragnienia seksualnego i pociągu płciowego na dobre. Nie chcę pornografii, nie chcę masturbacji. Nie mam żony, więc pozostaje mi tylko "celibat", przynajmniej do czasu (mało prawdopodobnego w moim przypadku) zawarcia związku małżeńskiego. -
Wkurza mnie surowość świata. Nienawidzę prawa dżungli. Chciałbym jego całkowitego unicestwienia raz na zawsze! Wolałbym, żeby wszyscy byli szczęśliwi i żeby przenigdy nie wydarzyło się nic strasznego. Jestem wściekły przez zachowania brata i taty. Rzadziej lub częściej wulgarne "normiki" z nich Co z tego, że pracowici, jeśli "klną jak szewcy" i szkalują słabych. Tata może nie wierzyć w moją niepełnosprawność i słabość, tylko wyzywa mnie od leni i oszustów. Jak mnie takie podejście wkurza!!! Precz z surowym systemem!!! Wygoda ważniejsza od przepychu!!! Nigdy nie czułem potrzeby bycia "normikiem". "Normicki" styl życia jest dla mnie nieatrakcyjny i nieracjonalny... Zupełnie nie zgadzam się z Koalicją Obywatelską i Europejską Partią Ludową. Nie jestem pro-choice, ale nie chcę także śmierci czy okaleczenia kobiet w związku z ciążą, porodem i połogiem. Można powiedzieć, że jestem wręcz antyseksualny, ale nie jestem antynatalistą. Nie toleruję migracji ludzi o wiadomym światopoglądzie (którzy przybywają głównie z Azji i Afryki). W ogóle nie akceptuję osiedlania ludzi o takim światopoglądzie w Europie i w krajach cywilizacji zachodniej ogółem. Doktryna tych ludzi jest dla mojej "psychiki" absolutną obrzydliwością i bezsensem, który zmienia ludzi w "moralne potwory". Oczywiście nawet dla takich ludzi nie chcę nieodwracalnego potępienia. Zupełnie nie pasuję ani do lewaków, ani do prawaków. Nie chcę czyjegokolwiek nieodwracalnego potępienia.
-
Wywoływanie wojny to zbrodnia i głupota. Niech ludzie, którzy chcą żyć i być szczęśliwi, nie cierpią przez ogromne grzechy jakichś chciwców i pyszałków!
-
Jak ktoś nie chce iść na wojnę, to nikt nie powinien go do tego zmuszać, zwłaszcza pod groźbą kary. To, że ktoś woli bezpieczne życie od niebezpieczeństwa to nic złego. Jestem ewidentnym "słabiakiem" i nie czuję wstydu z tego powodu. Oby w Polsce nigdy nie było wojny!!!
-
Zgadzam się - nigdy więcej wojny! Precz z podżeganiem do wojny i próbami wciągnięcia Polski w wojnę! "Nie" dla traktowania ludzi (zwłaszcza mężczyzn) jak gie!
-
Taka "myśl": "Kto wymyślił taki idiotyzm jak przymus służby wojskowej"? Ludzie chcą żyć szczęśliwie i wygodnie, a nie cierpieć czy umierać przez jakiś ohydnych zbrodniarzy!
-
Czuję tak: obowiązek służby w wojsku to barbarzyństwo, jak nie chcesz iść na wojnę, to nie powinno być żadnego przymusu. Powinno się zachęcać ludzi do DOBROWOLNEGO bycia żołnierzem, a nie robić z kogokolwiek mięso armatnie! Nienawidzę cierpienia. Nienawidzę zła. Mogę się wściec, gdy słyszę opinie typu "służba w wojsku to obowiązek wobec państwa"... Nie chcę mordowania! Mężczyzna też człowiek! Dlaczego niektórzy chcą traktować takich jak my jak gie??? "Nie" dla wojny!!! "Nie" dla obrzydliwości!!! "Nie" dla potworności!!!
-
"Psychika": "Ktoś, kto wierzy w nieuniwersalizm eschatologiczny, bardzo łatwo staje się "zastraszonym sługusem diabła", i to w dodatku myśląc, że w ten sposób daje sobie szansę na wieczne zbawienie i uniknięcie nieodwracalnej kary polegającej na torturze bez końca lub unicestwieniu na zawsze.". "Psychika": "A może ani Biblia, ani Koran, ani jakakolwiek inna semicka księga ze starożytności czy średniowiecza nie jest Słowem Bożym, a monoteistyczny uniwersalizm I TAK JEST PRAWDĄ? Podporządkowanie się nieuniwersalistycznym religiom jawi mi się jako głębokie OCD - jednoznacznie. Te zakazy i nakazy są bardzo wymagające. Skończoność jest prawie zerem wobec nieskończoności. Materializm i redukcjonizm także do mnie nie przemawiają. Świadomość jest czymś niepojętym. Odczuwanie jest czymś niepojętym. Nieskończoność matematyczna istnieje. Jest nieskończenie wiele nieskończonych i wzajemnie rozłącznych podzbiorów właściwych zbioru liczb naturalnych. Nie czuję ochoty na unikanie wieprzowiny czy niegotowanie w szabat, bo to niewygodne - przyznaję szczerze!" "Psychika": Doktryna mówiąca, że jeżeli dla wygody czy z lenistwa bądź egoizmu, małoduszności wobec Boga, miłości do Stworzeń popracujesz w szabat, to grozi ci nieodwracalna anihilacja z woli jedynego Boga, to TERROR!!! Dotyczy to oczywiście także wszelkich innych form nieuniwersalizmu soteriologicznego albo eschatologicznego!
-
Mam "myśli", że jeśli zwierzęta mają jakąś formę świadomości, to po śmierci nie przestają istnieć na zawsze, tylko trafiają do miejsca i/lub doznają stanu, w którym będą czuć przyjemności i wygodę w nieskończoność. Po co byłoby odczuwanie, jeżeli nie byłoby szczęścia bez końca, tylko zniknięcie na zawsze w chwili śmierci i brak pozytywnych odczuć na zawsze?
-
28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności
take odpowiedział(a) na Hurricaner27 temat w Seksuologia
Nie wiem, co myśli inna osoba i stąd "boję się", że być może chciałaby mnie zabić czy skrzywdzić. Skąd mam wiedzieć, jakie ktoś ma zamiary? Nie znam tego, co dzieje się w umyśle u innej osoby. Nie wierzę, że ludzie na pewno chcą mnie skrzywdzić, ale wolę nie ryzykować wpakowania się w kłopoty. Słyszałem o różnych zbrodniach na "łatwowiernych" ludziach. Surowe podejście do "seksualności" ma związek z chrześcijaństwem, monoteistycznych religiami abrahamicznymi, które nie pozwalają na frywolność i pobłażanie sobie w kwestiach erotycznych. Człowiek, istota czująca zaczyna swoje istnienie tylko raz, więc to, co prowadzi do poczęcia, jest i ma być czymś świętym i niezwykle odpowiedzialnym, a nie źródłem zmysłowej i egoistycznej oraz nieodpowiedzialnej błogości czy wyżyciem się na kimś atrakcyjnym seksualnie, bo czuje się tak zwaną "chcicę". -
Dużo ślicznych zdjęć jest w tym wątku! Trikolorki są super
-
Nie spotkałem osoby bardzo podobnej do mnie, zawsze są jakieś różnice (a cech czy doświadczeń, które mogę porównywać, zdają się być przynajmniej dziesiątki), nawet moje rodzeństwo nie jest bardzo podobne do mnie, co ciekawe, to brat wydaje się mniej podobny psychicznie/całościowo do mnie niż siostra mimo tego, że ma tę samą płeć, ten sam kariotyp i jest o ponad sześć lat starszy ode mnie niż siostra (ale i tak młodszy ode mnie, i to o kilkadziesiąt miesięcy). Brat jednego z rodziców w dorosłości nadużywał alkoholu i palił dużo papierosów i zmarł na kilka lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego, ale nawet on mógł nie mieć (przynajmniej endogennych) zaburzeń psychiatrycznych czy neurorozwojowych. Ewentualnie tylko moja siostra może być w mojej bliskiej rodzinie niepełnosprawna psychicznie. Mama mogła mieć łagodną hipotrofię asymetryczną przy urodzeniu, ale nie miała niskiej masy urodzeniowej, jej masa urodzeniowa była wyższa niż jej córki, chociaż mama jak na swoją długość ciała przy narodzeniu miała niższy centyl masy ciała do długości niż jej córka - czy spowodowało to u niej objawy czy cechy ADHD albo nieco cech autystycznych? Możliwe, że mama mojej mamy jest aseksualna. Jedna z osób z rodzeństwa taty jest doktorem inżynierem w technicznej dziedzinie i była prymusem, gdy się uczyła mimo tego, że mieszkała w trudniejszych warunkach niż ja i moje rodzeństwo.
-
28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności
take odpowiedział(a) na Hurricaner27 temat w Seksuologia
Nienawidzę rozpusty, a nie ludzi. Dlaczego ten "celibat" potrafi być dla mnie taki niewygodny? W domu siostra mi "dokucza", jej funkcjonowanie wygląda dla mnie bardzo podejrzanie, bardzo mnie ciekawi, czy ona ma to samo, co ja, ale niestety, dobrego kontaktu z nią nie mam, jakby okazało się, że ona też ma całościowe zaburzenie rozwoju, to sugerowałoby to genetyczne pochodzenie tego czegoś u rodzeństwa i sugerowałoby duże ryzyko, że ewentualne potomstwo kogoś z rodzeństwa (może nawet i brata, który nie jest zaburzony i dobrze funkcjonuje) też będzie miało CZR/ASD, jedno dziecko na troje (i to w dodatku to z niską masą urodzeniową i hipotrofią asymetryczną) to mógł być "przypadek" związany z problemami okołoporodowymi, ale dwoje dzieci na troje z ASD/CZR to już podejrzane, siostra miała dość wyraźnie lepsze parametry okołoporodowe ode mnie. Nie chciałbym, żeby moje potomstwo było niepełnosprawne czy żeby cierpiało. Mam w wielu aspektach "bardzo konserwatywne" podejście do seksualności. Nie tylko gwałt czy molestowanie (potępiane również w świeckim, liberalnym porządku) odpadają, ale i wiele rzeczy, które nie jest uważane za złe w prawie świeckim, np. rozwód, cudzołóstwo, przygodny seks, "filmy dla dorosłych", masturbacja... -
28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności
take odpowiedział(a) na Hurricaner27 temat w Seksuologia
Mi się zdarza cierpieć z powodu "celibatu", ale lepsze to niż cudzołóstwo czy przygodny seks. Nie chcę komukolwiek zazdrościć czy kogokolwiek nienawidzić. Seks to nie zabawa. Możliwe, że nigdy nie będę w związku romantycznym. Nie widzę sensu w czuciu się gorszym przez bycie prawiczkiem. Nieuprawianie nierządu czy nieuprawianie cudzołóstwa nie są powodem do wstydu. Kobiety bardzo mnie pociągają i trudno mi się pozbyć pociągu do płci przeciwnej "Celibat" potrafi zaboleć. Boję się obcych ludzi, że mają wobec mnie złe zamiary czy że chcą zrobić mi krzywdę albo przynajmniej że byliby do tego zdolni. Nie wiem, co myśli osoba niebędąca mną. Nie wiem, jak to jest dosłownie być inną istotą czującą niż ja sam.