Skocz do zawartości
Nerwica.com

take

Użytkownik
  • Postów

    4 158
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia take

  1. Przyznam, że nie wiem. Może dopiero za kilka dni. Dzisiaj przez kilka godzin nie ma rodziców w domu, siostra dość umiarkowanie zwracała mi uwagę. Nie potrafię skontaktować się telefonicznie czy internetowo z pewną przychodnią, próbowałem już w poprzednim tygodniu Próbowałem dzwonić i nawet wysłałem maila.
  2. Właśnie siostra mi podokuczała, około czwartej w nocy. Powiedziała "k***a, nie kop", "odpowiadaj", gdy szedłem do toalety, a kiedy po powrocie się położyłem, bardzo szybko powiedziała "wstań". Teraz nie ma brata w domu, więc może mi więcej dokuczać. Nie daje sobie spokoju z tym "nękaniem" mnie. "Nie znudziło jej się to". Nienawidzę tego zachowania. Przeszkadza mi ono w życiu.
  3. Dziękuję za dobre życzenia. Problem w tym, że kiedy nie reaguję na zaczepki siostry, to ona staje się coraz bardziej niemiła i oskarża mnie o to, że słucham się mamy, która każe mi nie reagować, gdy siostra mi dokucza i siostra poczytuje mi rzekome bądź aktualne słuchanie się mamy za "złe". Mama potrafiła źle zachowywać się wobec własnej córki, wyzywać ją za to, że jest otyła, używać wulgaryzmów na swoją córkę, być agresywną wobec niej.
  4. Chodziłem plastikowymi kapciami do chodzenia po domu, kiedy podłoga do końca nie wyschła i stąd były "jaśniejsze" miejsca mimo tego, że klapki nie były specjalnie brudne, tylko coś tam zakurzone. Co do wyrabiania nawyków - można tak pomyśleć. Mi się ogólnie "nie chce" i "żyję w swoim świecie". Absorbują mnie specjalne zainteresowania, chcę na przykład rozstrzygnąć, czy naprawdę mam zaburzenia ze spektrum autyzmu, czy nie. Ale siostra często każe mi otworzyć drzwi raczej bez wyraźnego pokoju, nie chce wejść do mojego pokoju, tylko zmusza mnie do przytaknięcia jej. Często mówi: "nie jęcz!", "nie kop!", "nie trzaskaj!", chociaż zauważyłem, że sama może czasami głośniej zamykać drzwi ode mnie...
  5. Podłoga nie była ubrudzona błotem, tylko trochę "pyłem" z butów, gdy się po niej chodziło, kiedy do końca nie wyschła. Siostra może mieć niższe IQ od swoich braci (chociaż nie mówię, że nie trzycyfrowe). Kiedy pisała maturę i rozpoczynała studia (zaoczne przez Internet) był pierwszy rok pandemii. Siostra nie jest niepełnosprawna intelektualnie, najpóźniejsze świadectwo z czerwonym paskiem miała o klasę później ode mnie, na podstawowej maturze z angielskiego miała minimalnie lepszy wynik ode mnie. Brat nie jest neuroatypowy, w dzieciństwie podejrzewano go o dysleksję i dysortografię, ze dwa tygodnie temu powiedział, że kiedyś brał antydepresanty. Jakby wszyscy w domu mieli skłonności do ADHD i OCD (a ja może oba w formie klinicznej), patrząc na ten "pedantyzm" pozostałych członków rodziny odnośnie porządku i wybuchowość, nerwowość. Chyba wszyscy z rodzeństwa mieliśmy trzydzieści kilka punktów na egzaminie szóstoklasisty na czterdzieści możliwych.
  6. Wściekłem się, kiedy siostra kazała mi wytrzeć ślady po butach po myciu podłogi. Dla mnie jej polecenia były "idiotycznym" pedantyzmem. Przerwała mi moje czynności, które mnie interesowały i sprawiały mi przyjemność. Jestem "strasznie aspołeczny". "Nie umiem żyć z ludźmi". Podnosiłem głos, ale nie używałem wulgaryzmów. Chyba mam otyłość i nie lubię schylania się. Podejrzewam, że to mniej poważne zaburzenia niż zaburzenia ze spektrum autyzmu, wiem, że inni ludzie nie myślą tak samo jak ja. Jak na osobę z diagnozą zespołu Aspergera bardzo dobrze czytam ukryte znaczenia, interpretacja literatury w podstawówce i później nie sprawiała mi jakichś szczególnych trudności. Około piętnastej byłem dzisiaj pobudzony, było to w sumie przyjemne, miałem dziwne poczucie humoru.
  7. Obawiam się, że mam tylko upośledzenie zdolności niewerbalnego uczenia się, a nie zaburzenia ze spektrum autyzmu (mimo diagnozy zespołu Aspergera sprzed ponad siedemnastu lat) i jestem dzięki temu traktowany jak osoba autystyczna, a nie jak ktoś z zaburzeniem uczenia się...
  8. take

    Co jest gorsze X czy Y?

    ChAD, bo trudniej o rentę, a leków i tak można dużo brać (w dodatku i stabilizatorów nastroju, i przeciwpsychotycznych) Niska inteligencja werbalna czy niska inteligencja przestrzenna?
  9. Dziękuję za odpowiedzi i porady. Może bezpieczniej, żeby siostra nie szukała orzeczenia o niepełnosprawności i zadowoliła się co najwyżej jakimś stażem niż żeby ryzykowała pogorszeniem stanu zdrowia i niemożnością bycia nawet bezrobotną z ubezpieczeniem zdrowotnym? Rentę socjalną trudniej dostać niż orzeczenie o niepełnosprawności w stopniu umiarkowanym. Zasiłek pielęgnacyjny to tylko niecałe 216 zł miesięcznie, a renta socjalna wynosi ponad sześć razy więcej. Przez problemy w pracy stan zdrowia osoby z upośledzeniem zawodowym może się strasznie pogorszyć Czytałem, że osoba z diagnozami ADHD i ASD i z historią leczenia się z powodu zaburzeń emocjonalnych w ogóle nie została zaliczona do osób niepełnosprawnych, jest nawet młodsza niż moja siostra i studiowała oraz była w związku, ale objawy AuDHD były obecne. Myślę, że niektórzy mają ASD i ADHD i radzą sobie bez orzeczenia o stopniu niepełnosprawności. Ale siostra nie radzi sobie w dorosłym życiu, skoro ma duże trudności z zarabianiem i zachowuje się dziecinnie.
  10. take

    Co jest gorsze X czy Y?

    iPhone Upośledzenie umiejętności rotacji mentalnej czy prosopagnozja?
  11. Nie chcę uderzyć siostry, brzydko się o niej wyrazić czy w jakikolwiek sposób zrobić jej krzywdy. Siostra uważa, że inni domownicy źle ją traktowali (mama, tata, ja, brat), może uważać nas za "patusów". Moja niepełnosprawność może być dla niej uciążliwa Często mam problemy z zasypianiem czy wczesne wybudzanie się, mogę chodzić w nocy i nie chce mi się spać czasami. Nie wiem, czy kiedyś nagrywałem coś na smartfona Dobrze, że siostra ma ubezpieczenie zdrowotne z racji tego, że jest zarejestrowana jako bezrobotna, bo nawet osoby niepełnosprawne mogły mieć problemy z "czerwonym statusem" w NFZ, a siostra nie ma diagnozy, orzeczenia o niepełnosprawności, renty.
  12. Mam "lęk", że Prawo Mojżeszowe nadal obowiązuje czy że Koran jest Słowem Bożym i że nie wolno jeść czy nawet dotykać wieprzowiny... "Wielki Zamęt" w sferze duchowej. Moja "psychika" nie widzi sensu w nieodwracalnym potępieniu. Chce niekończącego się szczęścia dla każdej istoty czującej. Rodzice nie potrafią nic zrobić, aby siostra przestała się zachowywać tak, jak się zachowuje. Może siostra ma taką samą niepełnosprawność, co ja? Bardzo podejrzanie to wygląda. Jeżeli nie słucham się siostry, to ona tym bardziej mnie zaczepia i tym bardziej robi mi wyrzuty. Narzeka, że ją "lekceważę", że słucham się mamy, która mówi, żeby nie reagować na zaczepki siostry (ale niereagowanie tylko pogarszało sprawę). Klucz i zamek w drzwiach mojego pokoju raczej niewiele by pomogły. Siostra mogłaby dokuczać przed drzwiami i walić w drzwi, co jest dla mnie bardzo nieprzyjemne. Siostra czasem "straszy" mnie, że poinformuje np. OPS o tym, że potrzebuję opieki, bo rodzice sobie ze mną nie radzą, aby dali mi leki czy skierowali do jakiegoś miejsca, w którym nie chciałbym być (np. do jakiegoś ośrodka). Zawsze sama zaczyna zaczepianie. Ma prawie 25 lat i zachowuje się dziecinnie. "Nikogo mi nie przypomina".
  13. Kiedy zacząłem pisać poprzedniego posta, byłem jeszcze dość zdenerwowany. Gdy siostra mnie zaczepiała, miałem "wybuch" negatywnych emocji. "Powiedziałem, że czuję się tak źle, że siostra "zasługiwała na śmierć z mojej ręki" za to, co mi wtedy robiła". "To mnie "zabolało"". Byłem impulsywny Trudno mi było poradzić sobie z cierpieniem. Po co siostra każe mi otwierać i na nowo zamykać drzwi? Dlaczego nie daje sobie spokoju, tylko mnie zaczepia? Nie umiem się przed tym obronić. Nie chce mi się otwierać drzwi do mojego pokoju, kiedy siostra mnie do tego zmusza. Zaczepki siostry "burzą mój spokój". Rodzice mi nie pomagają. Siostra zachowuje się nienormalnie. Znowu przez około cztery miesiące żyła jakby jak hikikomori. Kiedy zaczął się stan epidemii, siostra uczyła się w szkole średniej i była przed dziewiętnastymi urodzinami. Przez pandemię SARS-CoV-2 może teraz tak źle funkcjonować. Czy mogliby jej uznać czas powstania niepełnosprawności na marzec 2020, kiedy to ogłoszono stan zagrożenia epidemicznego i stan epidemii, wtedy siostra uczyła się i była przed dwudziestymi pierwszymi urodzinami, czy nawet przy ewentualnym braku diagnozy całościowego zaburzenia rozwoju miałaby wtedy szanse na rentę socjalną i zasiłek pielęgnacyjny, bo niepełnosprawność zostałaby uznana za powstałą w trakcie nauki i przed 21. urodzinami?
  14. Przed chwilą siostra mnie tak zmaltretowała, że potwornie się wściekłem i "poczułem", że za jej zachowanie mógłbym ją bezkarnie własnoręcznie pozbawić życia - tak haniebnie mnie wkurzyła Zachowuje się jak "zupełna patuska", tylko za jej zachowanie wobec mnie mogliby ją zamknąć na oddziale całodobowym, wtedy wreszcie otrzymałaby jakąś dokumentację psychiatryczną. To było "bardzo trudne" dla mnie. Strasznie "boję się" dotykania klamek, bo ktoś mógł nimi dotykać wieprzowiny, zwierząt, ziemi, "poważnie" boję się grzechu czy zakażenia. Kazała mi wyjść z mojego zamkniętego pokoju i na nowo otworzyć oraz zamknąć drzwi w łazience. Powiedziała mi to, kiedy akurat się położyłem. Podnosiłem głos. Rozwścieczyła mnie swoimi głupimi zaczepkami. Przeszkadzała mi. "Truła" mi życie. Nie toleruję, kiedy każe mi otworzyć drzwi czy przytaknąć. Zawraca mi tym głowę. "Idiotyczne zachowanie". Takie głupstwa mogą wytrącać mnie z równowagi. Nie chce mi się zrezygnować z ostrożności przy dotykaniu klamek... Mam "lęki", zwłaszcza na tle religijnym. Moja "psychika" uważa zakaz jedzenia i dotykania wieprzowiny za "IDIOTYCZNY". "Ona" uważa, że takie wierzenia nie zasługują na szacunek i są "durnymi przesądami zatruwającymi ludziom życie". "Psychika" chce monoteistycznej moralności "bez religii". Nie chce się użerać;
  15. Dużo osób się po prostu na rynek pracy nie nadaje. Najszerzej rozumiana praca a praca w warunkach rynkowych to zupełnie różne rzeczy.
×