-
Postów
4 189 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
Osiągnięcia take
-
Młodsza siostra nazywała mnie często "zj****" czy "debilem", w mojej miejscowości mogę mieć podobną opinię Siostra też słabo radzi sobie w dorosłym życiu, ale nie tak bardzo źle jak ja, bo nigdy nie była u psychiatry, a mimo tego i mimo nieposiadania orzeczenia o niepełnosprawności była na stażu z urzędu pracy, gdy była młodsza niż ja w momencie, gdy znalazłem swoją pierwszą pracę w dorosłym życiu (roznoszenie ulotek przez kilka dni po kilkadziesiąt minut dziennie bez umowy pisemnej, dorywczo). Niektórzy (np. mama) mogą moralizować moją niepełnosprawność, nazywając mnie np. "leniem". Chyba "nie zachowuję się normalnie". Nie umiem żyć "jak inni", wydaje mi się to bardzo obciążające i wymagające, w dodatku "normicki" styl życia mnie nie pociąga.
-
Paluszki rybne z ziemniakami i pomidorem (to w zasadzie jedyny mój posiłek dzisiaj). Poza tym woda i tabletki. Cappuccino dziś nie piłem, a ostatnio zwykle wypijałem dwie szklanki na dobę. Post ścisły, a więc także ilościowy, i dlatego tak było że spożywaniem pokarmów i napojów dzisiaj. To dla mnie wyraźnie bardziej wymagające niż sama wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych.
-
Mnie bezżenność i wstrzemięźliwość intymna ""niszczą"", jak dobrze by było być aseksualnym i aromantycznym... "Bykowe" to haniebny pomysł. Podatek od słabości i wykluczenia - "podłość"!
-
Wolisz przebywać wśród ludzi, czy cenisz bardziej ciszę i samotność?
take odpowiedział(a) na Morvena temat w Psychologia
Nie wiem, czy jestem introwertykiem z pewnymi cechami ambiwertycznymi czy ekstrawertyczny mi, czy ambiwertykiem. Lubię kontakty interpersonalne, przynajmniej te "na moich zasadach". Nie jest tak, że kontakty z innymi osobami nie potrafią sprawić mi przyjemności. Mimo tego nigdy nie miałem bliskiego przyjaciela i "spływa to po mnie jak po kaczce". Oczywiście w związku romantycznym też nigdy nie byłem. Na testach MBTI przeważnie wychodziło mi I*TP, chociaż chyba dwa razy zdarzyło się ENTP. Nie mam fobii społecznej, chociaż od dawna boję się "obcych" ludzi, że mnie zabiją czy otrują. Nie wiem, o czym myśli inna osoba. Nie chcę paść ofiarą jakiegoś przestępcy. Można to nazwać byciem bardzo podejrzliwym i nieufnym Nie mam diagnozy schizofrenii sensu stricte, tylko między innymi diagnozę zaburzeń schizotypowych. -
Ja niestety bardzo źle znoszę "celibat", w tygodniu miałem wizytę u seksuologa i zaproponował mi wprowadzenie połowy tabletki Androcuru dziennie (Androcur to silny lęk hormonalny na obniżenie poziomu testosteronu, który może dawać wyraźne efekty uboczne), pierwszą wizytę u jakiegokolwiek seksuologa miałem w 2016 roku. Mam "fioła" na punkcie kobiet Nawet na siebie nie potrafię zarobić. Nie chciałbym mieć niepełnosprawnego potomstwa. Bycie prawiczkiem do śmierci w późnej starości to nie wstyd, choć może to być ciężkie przeżycie, popełnienie cudzołóstwa czy nierządu to nie jest coś, czego kiedykolwiek chciałbym się dopuścić!
-
Wzięcie prysznica to dla mnie sukces. Biorę leki psychiatryczne, żyję w bezżenności i wstrzemięźliwości intymnej i jestem "ospały", "letargiczny", mam specjalne zainteresowania, o których lubię myśleć, czytać i pisać. Mieszkam w domu z dysfunkcyjną rodziną. Bardzo interesuje mnie to, czy siostra ma zaburzenia ze spektrum autyzmu, czy nie. "Całe dnie" siedzi w pokoju z zasłoniętymi roletami i notorycznie narzeka na hałasy. Bardzo rzadko wyraźniej oddala się od domu. Trudno z nią porozmawiać. Kilka tygodni temu podczas może nawet kilkudziesięciominutowej rozmowy siostry z naszym bratem nasz brat powiedział, że brał antydepresanty, co było dla mnie zaskakujące. Brat funkcjonuje o wiele lepiej od siostry. Siostra wydaje się być bardziej podobna w swoim funkcjonowaniu, "ogarnianiu" rzeczywistości do mnie niż do naszego brata. Nie mam dziewczyny, a kobiety (mama i siostra) w domu zachowują się przemocowo wobec mnie, łatwo się denerwują, mama się nawet łatwiej złości.
-
To dla mnie w pewnym sensie trudne, "ciągle jestem zmęczony", nie czuję potrzeby brania prysznica. Ciężko mi rozpoczynać aktywności. Nie jestem w związku romantycznym i nie mam żony. To potrafi sprawić mi duży "ból" psychiczny. Życie we wstrzemięźliwości intymnej i bezżenności może bardzo drenować mi energię funkcjonalną. Rodzina jest dysfunkcyjna. Mama i siostra szczególnie łatwo "źle" się zachowują wobec mnie. W tym tygodniu byłem u seksuologa i w związku z moim uciążliwym pociągiem płciowym zasugerowano mi branie połowy tabletki Androcuru, mocnego leku hormonalnego, który może mieć poważne skutki uboczne i który ma obniżać pociąg płciowy i poziom testosteronu. Zmieniam majtki znacznie częściej niż biorę prysznic. Myję dłonie znacznie częściej niż biorę prysznic. Myję zęby znacznie częściej niż biorę prysznic.
-
Przez cały marzec nie wziąłem prysznica Moja "psychika" czuje "sterroryzowanie" doktrynami uznającymi nieodwracalne potępienie (zwłaszcza w cierpieniu) czy anihilację... "Psychika" absolutnie nie uważa nieodwracalnego potępienia czy anihilacji za sprawiedliwe kary! Mama może być bardziej nieprzyjemna w zachowaniu niż siostra... 27.03.2026 nasz brat zadzwonił po karetkę w związku z zachowaniem siostry. Przyjechali sanitariusze i policjanci. Na szczęście nie zabrali siostry do szpitala psychiatrycznego. Na szczęście siostra nie trafiła na oddział zamknięty. Siostra została w domu i chyba nigdy w życiu nie była u psychiatry.
-
"Psychika" gardzi nie tylko infernizmem, ale i anihilacjonizmem. Zarówno infernizm, jak i anihilacjonizm są według "niej" antymoralne. Szczęście, radość i zadowolenie są dobre. "Psychika" uważa bezkońcowe karanie za absolutne zło. Dla niej liczy się niezaistnienie zła, a nie <<większe dobro>>. Kiedy zdrówka nie ma i nie może być, to co pomogą miliardy dolarów na koncie? Świadomość jest piękna. Odczuwanie jest piękne. Zbrodnia jest przeciwpotrzebna. Zbrodnia przenigdy nie powinna zaistnieć. "Psychika" doświadcza Wielkiego Zamętu. "Nie wie, co jest prawdą, a co nie".
-
"Psychika": "Ortodoksyjny katolicyzm nie jest aż tak wiele lepszy od islamu! Ortodoksyjny katolicyzm też wierzy w nieodwracalne potępienie, też ma swoje, bezsensowne "moim" zdaniem, rytuały, jak rachunek sumienia i wyznawanie konkretnych grzechów". "Psychika": "Fatalny stan moralny ludzkości dzisiaj na świecie może być w dużej części winą nieuniwersalistycznego ortodoksyjnego katolicyzmu, który kojarzy "mi" się z... Wielką Nierządnicą!". "Psychika": "Wszelkie formy nieuniwersalizmu, zwłaszcza spośród doktryn monoteistycznych, uwłaczają dobroci, moralności, matematyce i logice". "Psychika": "Prędzej czy później wszystkie byty czujące zostaną zbawione na zawsze, Stwórca nie chce i nie może potępić jakiejkolwiek istoty czującej na zawsze, bo byłoby to w sprzeczności z jego absolutnie doskonale dobrą naturą".
-
Trudno mi powiedzieć? Raczej zmęczony.
-
Jeżeli zachorował za późno (np. po 18 r. ż., gdy się nie uczył), żeby mieć rentę socjalną i nie miał wymaganych okresów do renty z tytułu niezdolności do pracy, to nie spełni ani warunków do renty socjalnej, ani do renty z tytułu niezdolności do pracy ('wypracowanej"). Poza tym, wiele osób, które powinny mieć orzeczoną całkowitą niezdolność do pracy z powodu schorzeń powstałych wystarczająco wcześnie, otrzymuje co najwyżej częściową niezdolność do pracy i nie ma renty socjalnej, jak i "wypracowanej", czyli z tytułu niezdolności do pracy (bo nie mają stażu pracy czy wymaganych okresów). Może też być osoba z całkowitą niezdolnością do pracy, która nabyła ją na przykład w wieku 40 lat, ale nie ma wystarczających okresów składkowych (np. dlatego, bo pracowała na "umowach śmieciowych"), więc nie dostanie renty z tytułu niezdolności do pracy nawet pomimo tego, że ma całkowitą niezdolność do pracy.
-
"Pułapka ubezpieczeniowa" Nie ma renty, nie ma automatycznego ubezpieczenia bez względu na gotowość do pracy https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-zyja-bez-ubezpieczenia-zdrowotnego-wyrzucony-przez-swiat-kon,nId,22546514 - Żyją bez ubezpieczenia zdrowotnego. "Wyrzucony przez świat" kontra "to nie działa" Fragmenty (z własnymi wyróżnieniami, na początek cytat z końca artykułu):
-
Wkurza mnie zachowanie mojej siostry.
-
Kilkuletnie dręczenie przez dorosłą siostrę
take odpowiedział(a) na take temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Wczoraj przyjechała karetka, byli też policjanci. Dobrze, że nie zabrali siostry do szpitala. Dzisiaj siostra parę razy mnie "torturowała" psychicznie. Ale to może zachowanie i słowa taty zasługują na większe napiętnowanie niż to, co robiła siostra. Tata agresywnie, ableistycznie bądź wulgarnie mnie obrażał. Moja "psychika" gardzi jego sposobem życia i myślenia. Chcę zmiany świata na lepsze, a nie utrzymania surowego bagna. Byłem strasznie wkurzony przez to, co robi siostra. To było nieprzyjemne. Manipulowała, odwracała kota ogonem, wyolbrzymiała. W kilka czy kilkanaście minut kilka razy kazała mi wstać z łóżka i otworzyć drzwi. Jej zachowanie jest "wredne". Postawa taty wobec zachowania siostry jest żałosna.- 92 odpowiedzi
-
- rodzeństwo
-
(i 9 więcej)
Oznaczone tagami: