W nocy z 10.06.2026 na 11.06.2026 około północy brat "kłócił się" z siostrą, wszedł do jej pokoju, doszło do pewnych rękoczynów, co chwila było zgaszane i zapalane światło. Brat stwierdził, że przez zachowanie siostry czy to, co się dzieje w jej życiu, prawie wpada w depresję (nie cytuję wprost).
Dziś brat powiedział, że siostra ma "podręcznikowe objawy schizofrenii paranoidalnej" (czy użył podobnego zwrotu), nie zgodził się z moją hipotezą, że siostra ma zaburzenia ze spektrum autyzmu (o czym miałoby świadczyć np. to, że siostra mnóstwo czasu spędza w ciemnym pokoju i bardzo często mówi "cicho!", "nie kop!", czyli narzeka na dźwięki). Brat powiedział, że ma czy miał znajomego ze schizofrenią, który trafił na oddział zamknięty oraz że zachowanie siostry jest (zdecydowanie?) gorsze od zachowania czy objawów tego znajomego. Pierwszy wolny termin na NFZ dla nowego pacjenta w "naszym" mieście powiatowym jest dopiero za około pół roku (rozmawiałem telefonicznie kilka dni temu i się tego dowiedziałem).