Skocz do zawartości
Nerwica.com

Follow_

Użytkownik
  • Postów

    1 746
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Follow_

  1. No wszystko zależy od tego co dla Ciebie jest zdradą. I co dla Ciebie jest przegięciem. Jak się jest szczęśliwym z kimś w związku to po co szukać tego w innym miejscu... Zamiast budować to z osobą, którą się wybrało... Jak się nie jest szczęśliwm to po co ludziom d*pę zawracać...
  2. Znam osoby w "wolnych związkach" i również w "wolnych małżeństwach". Albo szukają przygód sami albo wspólnie. Nie dla każdego taka zabawa i chyba trzeba mieć coś jednak z bańką by takie coś robić. Jakieś zaburzenie emocjonalne czy związane ze strefą seksualną. Nie wszyscy ludzie są ze sobą z miłości, czasem po prostu z samotności i w pasującym im finansowo układzie. Dla mnie to ma jakiś plus. Że po prostu o tym wiedzą i nikt nikogo nie oszukuje. Co do zdrad to każdy ma swoje granice... Po co angażować się w internetowy (niewinny) flirt jak Twoja ukochana osoba jest obok i czeka na taki flirt i zainteresowanie.... Dla mnie to już jest zdrada.
  3. Czy samobójstwo nie jest sprzeczne z wiarą w boga?
  4. Follow_

    Jakie macie fantazje ?

    ja mam taką fantazję, która mnie uspokaja... pomaga mi czasem zasnąć albo ogarnąć myśli.... działa już od kilku lat... to fantazja o tym, że wygrywam ogromną ilość pieniędzy w totka i analizuje sobie krok po kroku co z tą kasą robię... to pozostje w sferz fantazji bo nie jest w moim zasięgu... reszta jest na pogranczu marzeń i fantazji... bo nibby w moim zaięgu jest.. ale mam wrażenie że dnia na dzień coraz dalej... to zdrowa miłość zdriwy związek....
  5. Follow_

    Samotność

    a co robisz by to zmienić?
  6. 1. Pójść do wszystkich lekarzy do których powinnam. 2. Chodzić na siłownię i na basen. 3. Spłacić kredyty. 4. Zacząć oszczędzać. 5. Spotkać się z R. i P. 6. Pojechać do Londynu. 7. Pozbyć się P. z mojego życia. 8. Ustabilizować się. Z zeszłorocznych postanowień dużo mi się udało zrealizować, bardzo się z tego cieszę.
  7. Follow_

    Samotność

    U mnie święta były fajne.... Sylwester te miło się zapowiada... I jeszcze mam urlop więc w ogóle super :)
  8. Zawsze można podjechac do szpitala... albo do rodzinnego.
  9. Pierwszy raz czekałam długo ale potem zależnie od mojego stanu miałam wizyty nawet co tydzień. Lekarze na NFZ to ci sami co prywatnie - tylko są bezpłatni, niezależnie czy masz ubezpieczenie. Lekarze do których chodziłam byli strzałem w dziesiątkę (pierwszego zmieniłam tylko dlatego że zaczął przyjmować w innym mieście i nie chciało mi się jeździć). I za każdym razem wizyty trwały tyle czasu ile potrzebowałam...
  10. jestem z siebie dumna!!! z bolącym kręgosłupem wysprzątałam pięknie mieszkanko :) zajęło mi to 1,5 tygodnia...ale pwoolutku wyszorowałam je razem z oknami
  11. Follow_

    Dlaczego?

    Ja mam tak samo... super extra czad...wszystko jest... człowiek powinien czuć się szczęśliwy... ale w duszy ciśnie... jakby kurek z radością zakręcony... nie da się...jak się umrze za życia wewnętrznie to to sie na nowo nie odradza...
  12. Ja sie próbowałam potem powiesić na tym drążku.... więc juz się więcej nie podniosę na nim ;/ Mój były wstawił kiedyś drążek w łazience... drążek puścił i wyrżnął głową o umywalkę...
  13. Follow_

    Dlaczego?

    To taka samo nakręcająca się pozytywka... trzeba zacząć grać inną melodię...
  14. ( Dean )^2, praktyka czyni mistrza...ja jestem grubą krową a podciągnę się ze 4 razy... do dzieła!!
  15. Arhol, <3 wybawiciel od trolli i amfce, rycerz w wirtualnej zbroi! Uff.. mogę się dalej nad sobą użalać
  16. myślisz, ze ludzie tutaj nie walczą? Codziennie?
  17. chciałam ściągnąć kevin sam w domu a ściągnął mi się pornol :
  18. Tylko to jest uciekanie przed rozwiązaniem problemu... bardzo dojrzałe...
  19. Tu nie święta są problemem a Twoja relacja z matką.
  20. portal randkowy dla DDA?
  21. W wychodzeniu z seksoholizmu nie chodzi o robienie sobie wroga z seksualności. Chodzi oto by ją w sobie ujarzmić... a uda się tylko przez pracę nad swoimi emocjami i znalezienia źródła problemów... Nie karcenie się za potknięcia... Dlatego ponownie proponuję SLAA, tam będziesz miał wsparcie. Dobry seksuolog to skarb i warto też, się do niego wybrać.
  22. W wielu domach święta tak wyglądają, To, że tam nie pojedziesz wcale nie rozwiążę Twojego problemu z matką tylko na chwile go odłoży a jej da załadowaną armatę by walić w Ciebie jeszcze mocniej. Nie umiesz stawiać jej granic... Jesteś gotowa się od niej odciąć? Nie będzie tam nikogo z kim chciałabyś spędzić święta? Czy tylko przez nią nie chcesz tam jechać? Jak koło tyłka będzie Ci się palić to nie wrócisz do mamusi? Można przyjechać i ją olać jak będzie robiła swoje scenki np. wyjść na spacer czy po prostu "gdzieś"...
  23. wieczniesmutny, wysyłam całą masą wirtualnego wsparcia i przytulania... wiem jak to jest stracić kogoś bliskiego
  24. A na ile jesteś zależna od matki? Wiesz, zeby później nie robiła Ci pod górkę... Ja bym powiedziała, że się zakochałam i wyjeżdżam z chłopakiem za granicę
×