Uspokoiłam się trochę po terapii.
Niestety Bambi trafi do schroniska. Dziś po raz kolejny mnie ugryzł. Nie jestem w stanie go ułożyć gdy mam poza nim 4.
platek rozy, :****
Ja też się zmieniłam. Szkodzi mi to siedzenie w domu i perspektywa 3 miesięcy wakacji. Próbuję jak najwięcej spać by przespać ten cholerny czas ale ile człowiek może spać. Do tego te psy absorbujące każdy z nich coś chce. Kombinuję co tu zrobić aby się wyrwać z domu najlepiej na kurs, do pracy sezonowej, ale tylko mam możliwość na kilka godzin bo trzeba się zająć tym przychówkiem. Ciągle mam poczucie znudzenia bo co bym nie robiła to nie jest to na co mam ochotę bo chcę wyjść między ludzi a nie sprzątać, prać, łazić po lesie...
Anel92, rozumiem, że ktoś może wkurzyć i puszczą nerwy, to ludzkie, ale trochę przesadzasz
-- 30 cze 2014, 09:38 --
Tez powinnam wziąć się za siebie i więcej czasu spędzać w ruchu.
pink_hope, lamo stabilizuje, zmniejsza spadki nastroju. karbo bardziej wycisza targające emocje, takie rozwalające jakby od środka.
Marian_Paździoch, wycisza w miarę jednak bym z chęcią dorzuciła neuroleptyk ( już nigdy więcej Abilifi!) na wyciszenie bo z dołami jest lepiej, gorzej z górkami i pobudzeniem kiedy jestem gadatliwa, niecierpliwa. samo karbo to dla mnie za mało w dawce 600 mg bo przy 900 było lepiej choć brałam tak tylko kilka dni.
-- 28 cze 2014, 11:26 --
Mi jest trudno ocenić póki co bo odstawiam abilifi i nexpram, a wchodzę na stabilizatory.
Byłam wściekła z frustrowana zjadłam sporą porcję cukru i mi lepiej
-- 27 cze 2014, 14:45 --
Mam ochotę na czytanie na podwórku, ale nie mogę przebywać na słońcu, więc myślę gdzie tu znaleźć spokojny zacieniony kąt.
monmaria, może tak bo jak dziś ma urodziny to pewnie znów się upije choć nie ma za co. Czekam by mu złożyć życzenia i jestem ciekawa jak zareaguje na upominek poza tym mam tyle do przekazania....
monmaria, nie znasz moich psiaków, one próbują mnie czasami wycwanić jak im czegoś nie wolno a chcą postawić na swoich. Mnie kochają, w to nie wątpię, nikt tak nie potrafi kochać jak zwierzak, dla nich jestem wyjątkowa, mądra i najważniejsza. Co do innych członków rodziny bywa różnie, jak mama się wkurzy i np. sprząta zabawki, to Pętela potrafi warknąć, albo jak zaśnie na moich kolanach to mamy nie dopuści.
Moja Pęti to nie jest bezinteresowna. Jak mnie liże, wskakuje na kolana i micha ogonkiem bardzo szybko to znaczy że coś chce smakołyka, albo wyjść gdzieś Ale za to kochana potrafi przyjść i pocieszyć się gdy płacze, zawsze się zainteresuje