Skocz do zawartości
Nerwica.com

Zazulka

Użytkownik
  • Postów

    304
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Zazulka

  1. Tylko z metryką i tylko z hodowli zrzeszonej w ZKwP. I nie dać sobie wciskać kitu o 7 szczenięciu w miocie i innych bzdur.
  2. Kolejny dzień pod znakiem "spaghetti" I ładnie, jak na prawie roczną przerwę, wypracowany przez sukę ślad. Zadowolona jestem z siebie, że w ogóle dałam radę wyjść z poćwiczyć z psem, z własnej woli, bez odgórnego czyjegoś nakazu. -- 23 lis 2014, 23:08 -- Nie próbuj zagłuszać. Powiedz sobie: to mi się należało. Jestem warta tego, by sprawić sobie odrobinę przyjemności. Ja tak robię
  3. Aktualnie "odkleja mi się rogówka" Nie muszę dodawać, że to tylko wysuszone oko i wystarczającym "zabiegiem/operacją?" są krople do oczu
  4. IPO, ale w zakresie bardzo amatorskim. Głównie po to, byśmy z psicą miały jakieś zajęcie. Fajne pasy można kupić w Hifice
  5. U mnie też dziś/wczoraj kulinarnie: kawałek sernika a potem spaghetti, na które zasadzałam się od dobrego tygodnia i dopiero dziś zabrałam się za spełnienie tego "marzenia". Poza tym rękawiczki kupione specjalnie do ćwiczeń z psem na treningu. I jeszcze bonus nocny: wydziergane 35cm szala. Ogólnie: całkiem udany dzień (choć porządki, które sobie na dziś obiecałam, poszły się paść, zatem zasypiam dziś szczęśliwa, choć w totalnym bałaganie )
  6. Zazulka

    Filmy i seriale

    "Sharknado 2" - wczoraj. Czy ktoś wie, jak się skończyło, bo zasnęłam w połowie mniej więcej. Nowy Jork ocalał?
  7. Zazulka

    Co teraz robisz?

    Przeglądam forum oraz jednocześnie sprawdzam pogodę na weekend, bo jutro wybieram się na warsztaty tropieniowe :)
  8. Witajcie, kochani, po przerwie. Od wiosny mnie tu nie było, ale wracam, by powiedzieć, co u mnie. A u mnie lepiej. Ciągle siedzę na 10mg esci+50mg sulpirydu, śmigam raz w tygodniu do psychologa i jakoś tak leci, z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień. Oczywiście nie wszystko jest cacy. Uścisk w gardle, jakieś kłucia w klatce, to norma, lekkie lęki ogólne też się pojawiają, jakieś obawy dziwne przed czymś nowym, jakąś "akcją" typu wyjazd, spotkanie itp. Ale jeżeli miałabym oceniać stan sprzed leków i teraz, to i tak oceniam go na jakieś 80-90 zmiany na plus. Funkcjonuję zatem powiedzmy, że normalnie. Życie coraz bardziej cieszy. Jak tu wchodziłam to myślałam, że nikogo znajomego już nie zastanę, a tu proszę - ta sama ekipa
  9. Po dwóch miesiącach pełnej dawki esci dopadł mnie dół Na szczęście po tygodniu miałam wizytę u lekarza. Dostałam wspomagająco małą dawkę sulpirydu. Na razie jest w porządku, tak jak przed dołem, czyli czuję się prawie zdrowa . I nie wiem, czy to sulpiryd, czy podświadomość, czy po prostu dół się skończył bo miał się skończyć. I nie jest to ważne w sumie. Ważne, że TERAZ jest dobrze.
  10. Uczcie głodu... pierwszy raz od tygodnia. I nasycenie go ciasteczkami. Mniaaaam!
  11. Zazulka

    Esci spin-off

    Tojaaa Może powinnaś zadzwonić do tej czarowniczki, która urzęduje w pewnej stacji telewizyjnej w godzinach popółnocnych, żeby cię odczarowała
  12. Przypomnijcie mi, kochani, czy ktoś z was bierze sulpiryd jako dodatek do esci? Niestety, w ostatnim tygodniu mam pogorszenie samopoczucia więc dostałam dodatkowy lek. Ciekawa jestem waszych doświadczeń.
  13. avild Miałaś jakieś efekty uboczne? Ja dziś (za dwie godziny) biorę dopiero pierwszą tabletkę. Też 50mg. U mnie to dodatek do głównego leku na nerwicę (escitalopram). Ciekawa jestem jak zadziała. Mam nadzieję, że nie przymuli. Biorę najniższą dawkę, więc myślę, że będzie OK. Zwłaszcza, że zaraz bo wzięciu tabletki mam wsiąść za kierownicę. Na szczęście nie jadę daleko i mogę sobie pozwolić na max 40km/h
×