Skocz do zawartości
Nerwica.com

cyklopka

Użytkownik
  • Postów

    8 782
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez cyklopka

  1. cyklopka

    Spamowa wyspa

    bonsai, bardzo rzadko chodzę do teatru, nie byłabym wiarygodna. (A propos teatru, mam jeszcze kolegę "znanego aktora", ale biedak jest teraz już tylko dwójką na liście) Terapeutka mi każe mówić wprost. A na znajdowanie pretekstów już nie mam czasu Tag, będziemy wybierać, jak tylko przekopię sklep internetowy. Dziwię się, że w Polsce jest ułamek kolekcji.
  2. cyklopka

    Spamowa wyspa

    bonsai, ej, no, sam pomysł spoko, ale wymagający czasu i przygotowania. Wybrać event ważny dla mnie, w czasie kiedy ktoś ma akurat wolne. Okrutnie to złożone.
  3. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Też się dzisiaj nad tym zastanawiam, bardziej nad przeczuciami. Normalnie sny przetwarzają bodźce z dnia poprzedniego i osobiste skojarzenia z nimi.
  4. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Zosia_89, najchętniej bym złożyła wniosek, zebrała 100 podpisów Wysłała koleżankę z wywiadem kosmostrada, właśnie, ja nawet z bliska nie jestem w stanie określić, czy on jest taki mega pogodny czy o coś chodzi. Nie ma czasu na wysyłanie subtelnych sygnałów i czekanie na reakcję, bo za 2 tygodnie może go nie być bonsai, np. kupię dwa bilety na Sarsę w listopadzie, a on będzie miał wtedy trening, zresztą nie zdążę mu o tym powiedzieć, bo się nie będziemy widzieć, i pewno jeszcze nie lubi Sarsy Znowu nie druknę tych papierzysk, bo padam na twarz. Nie mogę przez nos oddychać, chyba mi się uboki włączyły. Dziewczyny, będziemy na forum buty wybierać, jeśli spodoba mi więcej niż 1 model.
  5. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Platek rozy, podejrzewam, że przesyłka ze sklepu internetowego producenta to kwota, którą polski sklep doliczyłby za sprowadzenie i marżę. Ale muszę mieć chwilę na przeszukanie, bo oferta jest, ja wiem, 20 razy więcej modeli niż na polskich stronach Nigdy nie zdarzyło mi się zaproponować spotkania płci przeciwnej z pozytywnym skutkiem. Dlatego kitram. I dlatego, że czas jest ograniczony i muszę to zrobić rzutem na taśmę, ready or not, here I come.
  6. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Tak. W pewnym momencie jakaś teoria/pogląd przeważały, potem odkryto na nowo. Wiele rzeczy w naszej cywilizacji odkrywano/wynajdywano po kilka razy, bo dawna wiedza przepadła. Choćby katedra farmakognozji UJ odkrywa lecznicze właściwości roślin, które przed wojną znała każda babcia na Syberii. Dwa razy w życiu widziałam dinozaura w pokoju. Raz był to duży, czerwono-pomarańczowy tyranozaur, raz 9 młodych tyranozaurów, jednego miałam nawet na rękach. Miałam 8 lat kiedy Park Jurajski wszedł do kin Terapeutka mi mówi, że nie każdy pacjent słyszy głosy, w moim przypadku był częściej problem z oceną sytuacji, np. przekonanie, że ktoś mnie lubi albo nie lubi, że ktoś się swoim zachowaniem odnosi do tego co ja myślę, chociaż nic nie powiedziałam ani nie okazywałam emocji Teraz to się proste wydaje, jak wystawiłam łeb ponad to wszystko. Wydaje mi się, że w trakcie leczenia łatwiej zobaczyć różnicę niż w nerwicy. Bo jak ja już się dowiem, że lęk jest nieracjonalny, myślenie błędne, to mogę śmiało to skorygować podejmować decyzje i cieszyć się z rezultatów. A, nerwicowiec, za przeproszeniem, od początku wie, że lęk jest nieracjonalny i co zrobisz, nic nie zrobisz. A w ogóle mieliśmy dzisiaj pierwszą pomoc. Prowadząca omawiała mechanizm omdlenia i od samego myślenia o tym prawie zasłabła Jak wróciła do formy mieliśmy ćwiczenia z układania człowieka w pozycji bocznej. Mamy 12 koleżanek i jednego kolegę, nikt nie chciał z nim ćwiczyć, bo się wstydzili, tylko ja normalnie raz-raz, bo trenowałam sztuki walki, ju-jutsu jest totalnie kontaktowe, mata mi nie straszna, w ogóle mnie takie coś nie krępuje. Jak oni/one chcą komuś pomóc, jak nie chcą dotykać ludzi? Dziwne. Z resztą w przerwie one siedziały na ławeczce, a ja ćwiczyłam taniec, bo była wolna sala. Dobra, trzy szybkie pytanka, bo coś buczałam i nikt się miał okazji odnieść: 1. Czy powinnam się zastanawiać, czy jestem tylko koleżanką z pracy, czy wyluzować, dopóki nie zapytam wprost...? 2. Czy istnieje coś takiego jak przeczucia, czy jeśli serducho mówi, że wszystko idzie dobrą drogą to tylko moja wyobraźnia...? 3. Czy jeśli w polskich sklepach jest ubogi wybór martensów nie-glanowatych to zamówić sobie z UK, bo dostałam oczopląsu jak zobaczyłam ofertę głównego sklepu...? I tak w nich jutro przecież nie pójdę, a chciałabym... Będę później Kurczę, nakręcona jestem, a mam parę rzeczy niezrobionych przez tych gości niedzielnych
  7. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Głowy nie dam, ale sądzę, że obserwacja horyzontu, zjawisk optycznych, może słońca i księżyca, zaćmień, przez wiele pokoleń. Ludzie w dawnych czasach głupi nie byli, po prostu czasem gorsza teoria zastępowała lepszą. Nie jest prawdą, że wszyscy do końca średniowiecza wierzyli w płaską ziemię, byli różni naukowcy w różnych miejscach na świecie, różne odkrycia, tylko nie wszystkie pisma zachowały się do naszych czasów.
  8. SrebrnaSowa, a są różne modlitwy o ochronę lub uwolnienie, nawet wspólnoty, które się tym specjalizują. No i trzeba unikać praktyk okultystycznych, głównie pseudonaukowe i/lub new age'owe grzebanie się w nieznanych energiach, od wróżek telewizyjnych po homeopatię
  9. detektywmonk, ale ładne nerdy też są
  10. W największym skrócie, diabeł kusi zwykłego człowieka w sposób niezauważalny, tak że człowiek myśli, że sam tego chce, albo że to co robi jest dobre. Człowiek wielkiej wiary odróżniający jasno dobro od zła jest w stanie swoją postawą diabła tak zdenerwować, że on zaczyna się manifestować fizycznie, bo nie ma na tego człowieka innego sposobu. Człowiek "zły" może z ciekawości czy celowo wywoływać duchy/demony i wtedy one też się mogą ujawnić.
  11. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Zosia_89, platek rozy, cześć dziewczynki filip133, na_leśnik, cześć chłopaki mirunia, anka szklanka, spoko niedziela, wbiło nam 5 niezapowiedzianych osób na obiad Ale nie było źle, od kiedy nie mam urojeń, że nie powinnam się widywać z rodziną, bo wszyscy myślą, że jestem nieudana, to nawet się cieszę jak ktoś przychodzi. Pani od farmakologii mnie załamała, bo powiedziała, że objawy wytwórcze psychozy, to na przykład, że ktoś myśli, że jest kurą No nic, cóż mogę powiedzieć, ku ku ku ku, kudak! kosmostrada, biedna cyklopka, rozpracowała przepis na muffiny, a potem rzuciła mąkę i śmietanę na dobre Bitki są płaskie, nie zawijane. Mielone (a.k.a. sznycle) są obtoczone w bułce tartej i usmażone, pulpety są bez skorupki, w sosie. Co ja czytam acherontia-styx, też mam Rafaello, dwa pudełka, jest i pszenica i mleko, ale z miłości dane, więc może strawię
  12. To trochę się już znamy, no i nosi krzyżyk
  13. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Tak, rozkminiajmy w dzień I cześć :) Ale w nocy jak przysypiam, to podświadomość się bardziej odzywa, bez filtrów logiki Zwłaszcza jak leków nie wezmę.
  14. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Cześć, ekipa. Serio muszę przestać rozkminiać po nocach na Spamowej. Siedzę w szkole, mamy chwilę spokoju. Na farmakologii zaczęliśmy neuroleptyki, ale oczywiście prowadząca używa przestarzałych nazw chorób i nie umie ich opisać. Bo wiecie, psychozy są przezabawne... i cały czas się powstrzymuję, żeby nie powiedzieć "o! to mama brała, to szwagier brał, to próbowałam, tamto próbowałam, zadziałało tak, a tak, a psychozy to nie zawsze odjechane haluny, chociaż dinozaury były niezłe"
  15. cyklopka

    Spamowa wyspa

    von, witam. na_leśnik, ja też, kilkakrotnie, po długiej przerwie wróciłam, uczę się pod konkretne piosenki i z każdym kolejnym razem te akordy brzmią coraz czyściej. Ech, znowu mi wchodzą tematy damsko-męskie w głowę. Dobrze pamiętam, że zaczęłam całą tę gadkę od jednej mojej fantazji, co to w ogóle nie było wiążące ani zobowiązujące. A teraz niestety już to widzę albo z nim, albo wcale. Wiecie, stracić nadzieję czy coś, to ja przywykłam... ale stracić *fantazję*? No to już jest chyba trochę nie fair. Dobra, już tak pitolę, że powinnam chyba bana poprosić na dwa tygodnie albo sześć aż ochłonę. (Tej siły już nie zatrzymacie). Ej, ale nie ma czegoś takiego jak przeczucia? W sensie jak w sercu czuję, że wszystko jest na dobrej drodze, to nie jest to *przewidywanie* przyszłości, tylko moje pozytywne wyobrażenia i dostrzeganie możliwości? Tak, znowu leku na noc nie wzięłam, tylko Pepsi. No to kończę pierwszy sezon, bo się wybudziłam
  16. cyklopka

    Spamowa wyspa

    na_leśnik, kiedyś grałam z nut, a teraz się uczę akompaniować do piosenek.
  17. cyklopka

    Spamowa wyspa

    na_leśnik, to się umówimy na sesyję, jak będę więcej chwytów znała
  18. cyklopka

    Spamowa wyspa

    na_leśnik, ja pierwszy raz piłam tydzień temu, ale z colą. A teraz mam ino Pepsi, bez wódki. No nic, poleżę przed TV, jutro kolejny pracowity dzień, wrócę z zajęć i będę dokumenty edytować. Nie ma spoczynku. Ja śpiewam nawet na trzeźwo i przy ludziach, bo mi się mp3 zużyła, to muszę sobie jakoś radzić. "I like you a lot -- Putting on some music while I'm watching the boys"
  19. cyklopka

    Spamowa wyspa

    A chciałabym. Starym angielskim zwyczajem bez lodu, tylko z odrobiną wody
  20. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Sobota, wszyscy się bawio na mieście/na wiosce, ja tylko piję z "przyjaciółmi" z telewizora
  21. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Ferdynand k, cześć! Przejrzałam katalog martensów, nic mi nie leży z tegorocznej kolekcji, przyczaiłam się na używane na allegro za śmieszne pieniądze Dobra, widzę, że wszystkich wypłoszyłam z Wyspy No cóż, idę sobie w cichości serca marzyć o niskich chłopcach i wysokich obcasach Mam jeszcze do wydrukowania umowę, plan stażu do zedytowania, recenzję do napisania, prezentację na zlot fanklubu do wyklepania, ale chyba przełożę to na jutro i na środę i będę oglądać "Twarz"...
  22. cyklopka

    Spamowa wyspa

    No czemu z Ciebie taka defetystka? Wszystko źle, nic się nie uda! Klepnąć można kogoś przez przypadek, bo na przykład ktoś stoi tyłem, a Ty delikatnie chcesz przekazać, że życzysz sobie jego uwagi. Chodzi o to, żeby poczuć dotyk. A sposób w jaki ktoś się z nami wita również może nam nieco powiedzieć o wzajemnych relacjach. :> Ech, idź na jakiś kurs, kobieto! Chodzę na psychoterapię i taniec szkocki nad skrzyżowanymi mieczami Nie sieję defetyzmu tylko pytam, jak mam się dowiedzieć, czy jestem tylko koleżanką z pracy? Oprócz zapytania wprost, co zrobić prędzej czy później i tak muszę jako starsza, większa i mądrzejsza* Wiesz, niechcący i przez przypadek to nawet ja oberwałam w zadek Ale masz racje, wszyscy w tej szkole się tulą i trzymają za ramię, to czemuż by nie Weź też poprawkę na to, że ja w depresji z psychozą miałam dość ograniczoną i mimikę, i wyrażanie emocji, wszystko jest, kurna, nowe. platek rozy, czo to jest kurtka z wiązaniem gorsetowym? W tygodniu korzystałam z wolnego, wczoraj wróciłam z zajęć, planowałam poczytać na sprawdzian przed zaśnięciem, obejrzałam 3 odcinki wiecie czego i usnęłam. Przed zajęciami koleżanka pytała o jakąś roślinę po łacinie, a ja się nauczyłam prostego wzoru do rozcieńczeń etanolu. Na sprawdzianie był preparat z tej rośliny i rozcieńczenie, które najprościej było zrobić tym wzorem , więc mam wszystko dobrze, czego nie można powiedzieć o reszcie ekipy, a oni w przeciwieństwie do mnie się uczyli #2cool4school W nagrodę zakupy: buty (post wyżej), papierosiki karmelowo-waniliowe, śliwkowa kredka do oczu, chusteczki higieniczne (taka mania, kupuję, a potem nie noszę). Tylko martensików nie było, za mały wybór, zamówię przez internet. I mam hiszpańskie piwo. Salud! *żartuję, on jest super inteligentny
  23. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Dzisiaj #shoppen i od razu taki problem Pierwszego Świata. Długo się wahałam
  24. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Zawsze się paczę w twarz jak się witamy, bo inaczej byśmy się nie witali, bo by kontaktu wzrokowego nie było. Klepać to sobie mogę moją czarną kotkę od szerokiego końca. A czy smyrnięcie po dłoni wykaże, czy jestem tylko koleżanką z pracy? Nie sądzę Ech, ludzie, musimy już gadać o świętach?
  25. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Zosia_89, to ja się bardzo cieszę z kibicowania Sprawa jest taka, że nie jestem w stanie rozpoznać, czy ten promienny uśmiech jest z powodu mojej wyjątkowości, czy w pakiecie bezpłatnym dla koleżanek z pracy. Rozumiecie? U nas trzecia klasa robi jasełka, nie wiem jakie, ale chcę ich nauczyć ambitnej kolędy po angielsku dla ocieplenia wizerunku kosmostrada, jak ja się mam wysypiać, jak codziennie mam na rano Miareczkowanie zaliczone, zdenerwował mnie prowadzący ze trzy razy, a jutro jeszcze sprawdzian z kropli - liczenie dawek, rozpuszczalności i łyżeczek lekarstw. Trochę oglądam wiecie co, muszę przejrzeć notatki na jutro i zeżarłam pół pudełka Rafaello, może mi nic nie będzie, część wafli wylizałam i odrzuciłam.
×