wieslawpas, mnie dołuje najbardziej to jak patrze na ludzi którzy są wolni od jakichkolwiek lęków, czasami im zazdroszczę, że nie muszą się martwić o każdy swój ruch, każdy większy wypad gdziekolwiek, itp. Przeważnie po 2-3 piwkach lęki mi przechodzą ale nie można tego traktować jako lek. Jaka przyczyna? Nie wiem, nie znam na to odpowiedzi ale ja np. jak wychodzę na miasto, do sklepu zakładam słuchawki, włączam jakiś dobry kawałek i od razu czuje się pewniej.