poem
Użytkownik-
Postów
1 202 -
Dołączył
Treść opublikowana przez poem
-
Zupełnie zapomniałam, akurat nie zaglądałam na forum cały dzień.
-
Próbuję codziennie pisać dzienniczek uczuć, ale czasem nie mam ochoty analizować szczegółowo całego dnia, mam wrażenie że nic nie czuję i odpuszczam sobie...
-
Jak dla mnie - normalne... Często nic nie czuję, nawet nic nie myślę. Może to uciekanie przed swoimi emocjami. Nie wiem. Zapominanie o tym co się działo jeszcze niedawno. Nie przyznaję sobie prawa do czucia tego co czuję, do przeżywania. A już jakiś łagodnych emocji, niewyraźnych myśli zupełnie nie zauważam.
-
Ja też się wiercę, nie mogę usiedzieć wygodnie w jednej pozycji, wciąż się poprawiam... lepiej nie siedzieć obok mnie, bo można się zdenerwować Mogę się powstrzymać, dla dobra społeczeństwa, ale wtedy ciągle o tym myślę. Z dzienniczka uczuć: Czuję rezygnację, smutek, jestem zawiedziona, że na stażu nie uczę się zbyt wiele nowych rzeczy i mam wrażenie, że to z braku mojej inicjatywy.
-
Ja to jestem takim spokojnym człowiekiem
-
Nie wiem nawet co to jest głupawka, chyba nie miałam takiego stanu nigdy Czasem jak się coś dobrego wydarzy to skaczę z radości, ale to niezwykle rzadko się zdarza. Ja chyba wręcz unikam takiego uczucia euforii. Czułabym się jak maniak i nie wiedziałabym co zrobić z pozytywną energią. -- 18 mar 2013, 16:51 -- Poczułam zazdrość... gdy dowiedziałam się, że ktoś jest szczęśliwy. Beze mnie. Ale wiem, że nie moglibyśmy być szczęśliwi. Mimo to jakoś mnie ciągnęło do tego dziwnego układu.
-
Cannelloni z brokułami i szpinakiem
-
Cannelloni z brokułami i szpinakiem
-
essprit, zdajesz sobie sprawę, że ktoś na tą godzinę "prywatnej" terapii może pracować trzy dni? Ja teraz czuję dużą motywację do działania na terapii. Kiedyś faktycznie potrafiłam milczeć w nieskończoność i terapia była bezsensowna...
-
essprit, zdajesz sobie sprawę, że ktoś na tą godzinę "prywatnej" terapii może pracować trzy dni? Ja teraz czuję dużą motywację do działania na terapii. Kiedyś faktycznie potrafiłam milczeć w nieskończoność i terapia była bezsensowna...
-
Miłość... kochanie kogoś to nie wszystko.
-
Miłość... kochanie kogoś to nie wszystko.
-
Ach, no tak :) Wolę mieć pewność co do wszystkiego zanim zadzwonię...
-
Ach, no tak :) Wolę mieć pewność co do wszystkiego zanim zadzwonię...
-
O, jak fajnie, właśnie myślałam, że może udałabym się na takie spotkanie i akurat coś planujecie :)
-
O, jak fajnie, właśnie myślałam, że może udałabym się na takie spotkanie i akurat coś planujecie :)
-
A jaki jest limit? Już miałam kilka miesięcy na fundusz, ale chyba jeszcze mogę, bo mi polecili dalszą terapię też na nfz.
-
A jaki jest limit? Już miałam kilka miesięcy na fundusz, ale chyba jeszcze mogę, bo mi polecili dalszą terapię też na nfz.
-
Dzieci są ohydne, czerwone, pomarszczone i srają
poem odpowiedział(a) na cerebro temat w Psychologia
A to ja tak nie mam, ale brakuje mi cierpliwości, złoszczę się jak dziecko płacze a ja nie potrafię nic zrobić. Trudno mi mówić ogólnie o dzieciach, jakoś nie budzą we mnie emocji. W pracy mam z nimi troszkę do czynienia nawet. Niektóre dzieciaki są mega inteligentne i sympatyczne... Nawet im zazdroszczę. -
Dzieci są ohydne, czerwone, pomarszczone i srają
poem odpowiedział(a) na cerebro temat w Psychologia
A to ja tak nie mam, ale brakuje mi cierpliwości, złoszczę się jak dziecko płacze a ja nie potrafię nic zrobić. Trudno mi mówić ogólnie o dzieciach, jakoś nie budzą we mnie emocji. W pracy mam z nimi troszkę do czynienia nawet. Niektóre dzieciaki są mega inteligentne i sympatyczne... Nawet im zazdroszczę. -
Chyba z moimi emocjami dzieje się podobnie - znikają. Przede mną nauka uświadamiania sobie ich i nazywania. -- 16 mar 2013, 22:39 -- W ogóle mało czuję, tak mi się wydaje to wszytko cholernie płaskie... Proste, ale gdzieś tam jednak skomplikowane. -- 17 mar 2013, 09:36 -- Dziś rano wzięłam się za pisanie dzienniczka i wypisałam aż kilka uczuć, jakie zrodziły się w mojej głowie po przebudzeniu.
-
Chyba z moimi emocjami dzieje się podobnie - znikają. Przede mną nauka uświadamiania sobie ich i nazywania. -- 16 mar 2013, 22:39 -- W ogóle mało czuję, tak mi się wydaje to wszytko cholernie płaskie... Proste, ale gdzieś tam jednak skomplikowane. -- 17 mar 2013, 09:36 -- Dziś rano wzięłam się za pisanie dzienniczka i wypisałam aż kilka uczuć, jakie zrodziły się w mojej głowie po przebudzeniu.
-
Dzieci są ohydne, czerwone, pomarszczone i srają
poem odpowiedział(a) na cerebro temat w Psychologia
Ja tego nie lubię... ale w zasadzie nie da się inaczej odnosić do małego dziecka, może niektórzy potrafią "rozmawiać" jak z dorosłym. Nie lubię mówić do niemowlaka, nie umiem, czuję zakłopotanie. Mogę czytać mu książki i wierszyki. -
Dzieci są ohydne, czerwone, pomarszczone i srają
poem odpowiedział(a) na cerebro temat w Psychologia
Ja tego nie lubię... ale w zasadzie nie da się inaczej odnosić do małego dziecka, może niektórzy potrafią "rozmawiać" jak z dorosłym. Nie lubię mówić do niemowlaka, nie umiem, czuję zakłopotanie. Mogę czytać mu książki i wierszyki. -
"Normalnie" w sensie tak jak być powinno? Ja jakoś w tych kategoriach nie potrafię określić swojej sytuacji. Pewnie się nie zauważa rzeczy, które są od zawsze. Na przykład siebie.