Jeśli masz czas to poczytaj mojego posta
nie-wiem-co-ze-mn-nie-tak-t39831.html
I jestem prawie pewna, że warto się wybrać do niej, ale znowu te moje sprzeczności chce, ale sie tak strasznie boje, nie wiem jakich spodziewać się pytań, nie wiem co ludzie beda gadali (to mnie co prawda najmniej interesuje, bo już się sporo nasłuchałam ale jednak). Zbieram się w sobie już od jakiegoś czasu.. I jeszcze mam obawę, że to będzie tak pani psycholog => wychowawca => rodzice => awantura, że przecież nic im wcześniej nie mówiłam i znowu od początku to samo, że moja wina itd . . . ;/