Skocz do zawartości
Nerwica.com

Arhol

Legenda Forum
  • Postów

    34 884
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Arhol

  1. jestem niewinny,to kowalix dał tak dobrą cenę... oh wait... ._.
  2. Nalewka którą ostatnio kowalix mi sprzedał na lewo? oh wait...
  3. Artemizja, bezołowiowa? Drogawo :C ? gaz nie bardzo :C
  4. Czyli pozostaje mi owsianka i paliwo rakietowe ._. ?
  5. Artemizja, 1 co mi przyszło do głowy. Gruz nie,bo to przysmak romów.
  6. Artemizja, tak bywa. żywot mi nie wyszedł,gramatyka mi nie wyszła. Idę zjeść szare mydło,może mnie oświeci wtf?
  7. Artemizja, *wild głód appears* *Artemizja uses sałatka jarzynowa* "It's super effective !" Wiem,coś z gramatyką może nie grać D:
  8. Artemizja, chwilowy meteor? NIe mam nic przeciwko.
  9. Czy wrony powruco w blasku chfały? hałwy? pizzy? Meteoru?
  10. Arhol

    Cytat na dziś

    I'm constantly running away from everything. I'm running away from things on a daily basis. I run away from relationships. I run away from responsibilities
  11. Arhol

    Samotność

    harlancoben, Ależ na dziś to ja w żadnym wypadku nie oczekuje od nohmalsów jakichkolwiek cudów niewidów czy diabli wiedzą jakiej empatii,ten etap mam za sobą D: . Z twojego tekstu generalnie wynika że tak źle i tak niedobrze i będąc zrytym i tak kończy się w doopie Hisaishi, Też prawda,że ktoś z podobnym zryciem/większym zryciem może wciągnąć nas w większe bagno. Generalnie podsumowując i tu i tam czarna dupa. Więc jak żyć panie premierze,jak żyć ? Jak narazie wynika z tego że izolatka póki co najlepsza
  12. Nazwa kwadron wielokrotnie mi się przewijała obok uszu D:. A z tej ekipy kojarze fiato,samohina i Hernandeza,prace Khana też gdzieś tam widziałem D:
  13. Arhol

    Samotność

    Jeśli człowiek nie polubi siebie i własnego towarzystwa,czy niema tej stabilności we łbie,wszystko się sypnie,nawet jeśli ktoś nas polubi takimi jakimi jesteśmy - sami go odsuniemy uznając się za niegodnych/wstaw milion innych czynników i wyimaginowanych argumentów które są tylko u nas we łbie. A moi drodzy z ciekawości,jak wyglądały/wyglądają wasze relacje z "normalsami" - (przez to rozumiem osoby,które nie wiedzą co to goowniana samoocena,brak chęci do żywota itd i te które nigdy nie podjęły czy nie musiały podjąć żadnej formy leczenia) jesteście w stanie z nimi stworzyć sensowniejszą relacje jak "kumpel od kufla/kielicha" czy "najlepsiejsza psiapsióła która jest tylko wtedy gdy jest dobrze i jesteście na zakupach" czy coś więcej? Jeśli chodzi o mnie,kiedyś próbowałem zaufać rodzince,skończyło się giga failem,większość normalsów z dawnych lat - kontakt zerwany,wszystko straciło znaczenie i się rozpadło D: Na dziś tylko tyle co normalsy w robocie,ale szczerze powiedziawszy czasem mam ochotę rzygnąć dalej jak widzę gdy z nimi tam gnije. Nie spotkałem też jak dotąd (nie licząc znachorów - czyli psychologowie,psychiatrzy i terapeuci) "normalsów" które by były jakoś ogarnięte i mogły zrozumieć nas "świrów" - Może są wyjątki od reguły,ale zwykle "najedzony głodnego nie ogarnie" A jak u was to wygląda/wyglądało D: ?
  14. Aranjani, powaga zołzo,100% funtastyczności w funtastyczności i 2000% mendowatości do tego.
  15. Aranjani, widzisz kobieto,taki funtastyczny jestę.
  16. Aranjani, obijanie się po bębnie pralki (zołza też człowiek?) wyprać się musi może powodować stłuczenia i inne obrażenia zewnętrzne jak i wewnętrzne ciała - zalecam zaprzestanie takowej aktywności coby nie zagrażać życiu i zdrowiu a także skonsultować się z media markt celem dopytania się jak i do czego,prawidłowo używać pralki.
×