Skocz do zawartości
Nerwica.com

czarnobiała mery

Użytkownik
  • Postów

    4 680
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez czarnobiała mery

  1. omeeena, dobra myśl, muszę wyprodukować tego 3-4 strony. Jest to chyba najbardziej absurdalna praca, jaką pisałam podczas całej mojej kariery studenckiej. Jak skończę, opublikuję na blogu
  2. Mushroom, jak dla mnie to praca na granicy absurdu, ale wyprodukowałam już stronę tego czegoś.
  3. carlosbueno, to z filozofii kultury, ale to nie o Marksa chodzi, tylko o neomarksizm, Adorno, Horkheimer. Ale Marksa też by się dało tu podciągnąć. Mushroom, ja się nad tym zastanawiam, odkąd zadano mi tę pracę do napisania. A teraz po prostu piszę, wiem, że to sensu za bardzo nie ma, ale postanowiłam skończyć te studia
  4. Mushroom, cała filozofia tak mniej więcej wygląda, że w kółko gada się to samo innymi zdaniami
  5. no podoba mi się, fascynujące, ale czuję się, jakbym pisała opowiadanie science fiction , a nie pracę zaliczeniową to fragment: Podczas produkcji klopsików z koniną użyta została wiedza, będąca potęgą i nieznająca granic. Wiedza ta użyta została do celów ekonomicznych w fabryce mięsa będącej jednostką przedsiębiorczą. Istotą tej wiedzy jest właśnie technika, która pozwoliła stworzyć klopsiki z koniną w taki sposób, aby potencjalny konsument nie domyślił się, że jest tam końskie mięso. Tłuszcz wieprzowy został zmieszany z bardziej krwistym końskim chudym mięsem i wyglądało to jak prawdziwa wołowina. Celem tej wiedzy oświeceniowej nie jest poznanie, ale metoda polegająca na wykorzystaniu cudzej pracy, i tę metodę właśnie wykorzystali producenci klopsików z koniną.
  6. A ja piszę moją pracę o klopsach z koniny w kontekście filozofii neomarksistowskiej. To jest parodia nauki.
  7. Po abilify dużo osób ma jadłowstręt, ja czegoś ostatnio nie miałam, teraz nie mam ochoty na żadne jedzenie, a jeszcze parę dni temu lubiłam jeść wybrane potrawy. A teraz mnie odrzuca od jedzenia, jakiegokolwiek, nawet od tego, co lubię, to jest skutek uboczny tego leku i nie wiem, czy ja tak dalej chce.
  8. zabieram się za pracę zaliczeniową o klopsikach z koniny
  9. Cassidy, gratulacje! A ja jeszcze nie zaczęłam, za to napisałam wiersz
  10. kaja123, tak wzięłam i dostałam po nich jadłowstrętu.
  11. Głosy mi mówią, że nie mam jeść. Ja już nie wiem, co się dzieje. We wtorek byłam u lekarki i poprosiłam jeszcze raz o zapisanie mnie na listę w kolejce na terapię.
  12. nube, ja próbuję, ale uwierz, to nie jest łatwe, i to nie są wcale początki, ja miałam anoreksję kilkanaście lat temu, teraz wyglądam na zdrową, ale ciągle muszę ze sobą walczyć, jeśli chodzi o jedzenie.
  13. nube, dzięki za radę, a drogi ten syrop? Ja dużych porcji od dawna nie jem, ale nawet małych nie jestem w stanie zjeść, po dwóch łyżkach zupy jestem najedzona. A jem chyba potrawy zdrowe, robię sobie to, co najbardziej lubię, ale co zrobić, jak jestem najedzona, gdy tylko posmakuję?
  14. Próbowałam zjeść obiad, ale mi nie wyszło, śniadanie też mi nie wyszło, ostatnio bardzo szybko się najadam i nie mam ochoty na więcej. Co robić, żeby odzyskać apetyt. Bo ja ostatnio to nawet tych 600 kalorii nie zjadam, tylko dużo mniej
  15. Cassidy, spoko, ja Cię wspieram. A na kiedy masz tę pracę? Bo ja na poniedziałek?
  16. Cassidy, ja też mam do zrobienia pracę o jakichś klopsikach i też nie ogarniam, masakra.
  17. Próbowałam wmusić w siebie zupę, zjadłam 2 łyżki i już byłam najedzona, zupełnie nie mam apetytu. A specjalnie sobie tę zupę ugotowałam, bo pomyślałam, że muszę coś zjeść. A ja się już najadłam.
  18. bretta, mi się czasami zdarzy zjeść więcej, nie liczę obsesyjnie kalorii, żeby było 600, po prostu tak wychodzi. Jem, kiedy jestem głodna. A dzisiaj zjadłam więcej leków niż jedzenia. Nawet nie zjadłam pół bułki na śniadanie, bo mniej mi starczyło, żeby się najeść.
  19. bretta, kiedyś zjadałam więcej, ale to było kilkanaście lat temu. Jadłam wtedy dużo rzeczy i to w dużych ilościach, teraz smakują mi tylko nieliczne potrawy, no i trochę zjem i już jestem najedzona. Wiem, że mam skurczony żołądek, a jest na to jakaś rada? Mam tak od kilkunastu lat.
  20. Ja próbuję nawet jeść, ale jedzenie stało się bez smaku. Próbuję jeść zupę, a ona smakuje jak stół albo jak talerz, nie ma w ogóle smaku, wszystko jest bezsmakową masą. I jak tu jeść, skoro jedzenie bez żadnego smaku jest ohydne?
  21. A co zrobić, jak ja zjadam 600 kalorii i czuję się najedzona. Nie chudnę, nie tyję po takim jedzeniu. Czy moją normą może być 600?
×