Skocz do zawartości
Nerwica.com

bittersweet

Użytkownik
  • Postów

    5 256
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez bittersweet

  1. DelRey25, a żeby seks był taki zajefajny to wystarczy facet jako facet /po prostu osoba płci męskiej/ czy jakiś konkretna osobnik, która Ci się szczególnie podoba ?
  2. intel, bo wszystko to tylko matrix nad matrixami i tylko matrix.....
  3. los_historicos, a przeszkadza Ci taka izolacja społeczna ? chciałbys mieć znajomych, przyjaciół, dziewczynę ?
  4. tahela, wiem niestety, że kiedyś wszystko lepiej smakowało, najprostsze rzeczy bawiły, nic już tego nie zastąpi. Ale wybór mamy żaden, nie wrócimy do dzieciństwa . Można sobie teraz organizować jakies rozrywki jak zwiedzanie Sahary i pomysleć, że realizujemy marzenia z lat szczeniackich.
  5. tahela, hi hi, mi chodziło raczej o fakt, ze życie można sobie ubarwić na wiele sposobów, niekoniecznie wracając do infantylizmu. Kiedyś fajnie było fakt, ale teraz można znaleźć coś innego w zamian, np mój znajomy non stop jeździ na wolontariaty, ostatnio był pół roku w Afganistanie. Kumpela była na trampingu w Wenezueli. Mnie dobija polska rzeczywistość więc pracuję za granicą. Możliwości jest dużo, warto poszukać sobie jakąś niszę.
  6. virgo21, zgadza się, faceci to wzrokowcy, więc niech nie marudzą, że kobiety paczą na wygląd bo sami to robią przecież .
  7. Dopóki nie ma się na głowie rodziny z dzieciakami albo kredytu można praktycznie robić co się chce. To nie komuna, że jest się zamkniętym w szarej rzeczywistości bez prawa wyboru. Pamiętam jeszcze czasy, kiedy jedyna dostępną zagranicą była Bułgaria, nie było telefonów i internetu, a samochód to był luksus. Teraz świat się skurczył, nie ma właściwie ograniczeń, oprócz tych w naszej głowie.
  8. Eeeee... a czemu ci mniej atrakcyjni interesują się pustakami, co lecą na przystojniaków ? czemu uderzają do ładniejszych lasek, a nie do pryszczatych brzyduli z włochatymi nogami ? Skoro sami lecą na urodę, to niech nie narzekają, że kobiety robią to samo. Bo trochę to obłudne, przecież nikt nikomu nie zabrania podrywania nieatrakcyjnych kobiet.
  9. Heh związki to nie dożywocie, zawsze można wrócić do nołlajfienia
  10. Ja mam wyraźne spłycenie emocji ale głównie pozytywnych niewiele odczuwam, właściwie to żadne chyba. Innych tez ilości śladowe, czasami stres i przygnębienie. W czasie terapii rok temu rzucało mną górka-dołek, potem miałam zjazd przez 3 m-ce i teraz jest jak jest.
  11. Zgadzam się 100 pro. U mnie w domu nagość i cielesność zawsze traktowano bez napinek, neutralnie. Ja np. czuję sie swobodnie we własnym ciele, niezależnie od kontekstu. Nawet nie chce wspominać, jakie to ważne w kontaktach z płcią przeciwną. Ten luz to jedna z niewielu rzeczy, które wyszły w wychowaniu moim staruszkom.
  12. *Wiola*, no własnie nie jest tak, że to rodzice sami uczą dzieciaki, że nagość jest czymś złym, dlatego trzeba jej unikać, chować, zakrywać się ? bez tego nagość byłaby całkowicie neutralna, po prostu naturalna. Jako dziecko spałam często nago. Pamiętam jak w podstawówce o tym wspomniałam przypadkowo i wzbudziło to jakieś niesamowite poruszenie w klasie, które przyjęłam z niesmakiem. Ot, nie widziała d.upa słońca.
  13. no, mam nadzieję @virgo21, lub mnie lub
  14. Wgl sa filmy erotyczne gdzie występują ojciec z córką ?
  15. @kasiątko, co innego kogoś zmuszać do kąpieli lub mu czegoś zabraniać, mimo że czuje wstyd lub niechęć. To nadużycie, niezależnie od wieku, zmuszanie dzieci do tego jest wstrętne i patologiczne. Co nie znaczy, że nagość/swoboda jest patologiczna albo szkodliwa. Jest, kiedy się do niej zmusza, kiedy ma podteksty seksualne.
  16. Nie wiem, może teraz dzieci nagle zyskały jakaś świadomość. Ja w wieku 8 lat nie mialam żadnej świadomości w temacie seksu i żadnych myśli na ten temat. Kapałam się z rodzicami /czasami zabierałam do wanny chomika jako zabawkę / nie wiem jak długo, bo nigdy nie było to czymś ważnym ani istotnym, jedna z wielu rzeczy, którą się robi w dzieciństwie a potem przestaje, tak samo jak noszenie warkoczyków albo spanie z pluszakami.
  17. Lunaria, a jak te znajomości sie kończyły to widziałaś w tym jakis schemat ? działo sie cos konkretnego, albo czegoś nie było, co powinno być w normalnej relacji ? jak długo trwały ? panowie coś mówili, czy po prostu przestawali sie meldować ?
  18. Ja znam, fakt że zdiagnozowano go jako HPD, a innym razem jako narcyza.
  19. Może odwróć ten tok myślenia, bo dla mnie on jest błędny. Zamiast zniechęcać do siebie kolesi, zastanów się co zrobić, żeby te relacje nie były przelotne. Jaka jest przyczyna, że nie potrafisz przytrzymać przy sobie nikogo ?
  20. @Siddhi, dla neandertali ich kobiety na pewno były niesamowicie atrakcyjne, podobno nawet je sobie nawzajem wykradali Ja tam się nie maluję, po pierwsze jestem za leniwa, po drugie nie mam ochoty nikogo "udawać". Makijaż to dla mnie trochę maska, niestety nietrwała namalować sobie można nową twarz, ale prędzej czy później i tak wyjdzie prawdziwa jak ktoś potem zobaczy nagą prawdę to dostanie szoku
×