właśnie ja mam straszne zaburzenia w sferze poznawczej, mam poważne zaburzenia koncetracji uwagi przez co czuje sie jak uposledzona. A SSRI mi nie pomagają, a lekarze mimo to dalej we mnie pakują leki z tej grupy:/
bedzie.dobrze, miałam troche podobnie do ciebie, zwłaszcza z tym, ze jak choroba ustapiła to sie bardzo cieszyłam i nawet przypisywałam jej, ze dzieki niej jestem silniejsza, że wiem co to zycie, jestem odporniejsza.
Zmagałam sie z tym szkole podstawoej i sredniej, pomimo bardzo dobrych ocen miałam duże trudności w przyswojeniu materiału szkolnego a także z liczeniem. Jestem tez mańkutem
Dysletycy łaczmy się!
Te sztywnienie palcy u rąk to też jeden z wielu obajwów nerwicy.
Może nie trafiłas w odpowiednia terapeutke, podczas psychoterapii trzeba czuc do takiej osoby pewne zaufanie.
Pewnie tego zabrakło podczas Twoich sesji.