ladywind
Użytkownik-
Postów
7 583 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez ladywind
-
Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?
ladywind odpowiedział(a) na d65000 temat w Seksuologia
Jestem ciekawa noweku leku, jaki mi przepisał lekarz, po opisie moich objawów stwierdził, że przyczyną może być brak dopaminy. Możliwe, że jak podniesie mi jej poziom, stane się mniej introwertyczna, tzn. intro zostanie napewno, ale nie bedzie już tak skrajny jak dotychczas. Choćby to miało być sztuczne po lekach , to i tak zdecydowanie wole taki stan niż bycie zagmatwanym nieustannie w swoim "świecie". -
Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?
ladywind odpowiedział(a) na d65000 temat w Seksuologia
W tym coś jest na rzeczy, pamiętam że po lekach czułam się bardziej otwarta na świat zewnetrzny, trochę tłumiły introwersję. -
Ja z kolei po przeanalizowaniu objawów CHAD jestem pewna że tego nie mam, mam to co Miko84, dzisiaj czuje się bezsilna, wylałam może łez. Mam dość takiego życia, poprostu mam wszystkiego dość. Nawet po leki nie chce mi sie jechac, bo nie wierze że coś zmienią. A to co mi przepisał jest na chad a nie na dystymie.
-
Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?
ladywind odpowiedział(a) na d65000 temat w Seksuologia
Moim zdaniem ekstrawertyk nigdy nie zrozumie introwertyka , będzie miał z góry nakreslone że to jakiś dziwak itp. -
Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?
ladywind odpowiedział(a) na d65000 temat w Seksuologia
Ja szczerze mówiąc nie znoszę swojego introweryzmu i szzerze uwazazam że ta cecha skrajnie introwertyczna nie sprzyja dobremu funkcjonowaniu w życiu zarówno zawodowym jak i prywatnym partnerskim . Ale cóż genów się nie wybiera tylko dostaje w spadku po przodkach . -
Nie sądze byś miał ZA
-
miko84, miałam zwyzke nastroju kiedy poraz pierwszy zaczełam sie leczyć psychiatrycznie. Po paroksetynie poczułam sie tak dobrze, że po miesiącu porzuciłam leczenie uznajac że sama sobie juz poradze z chorobą a depresja jest przeszłością. Wtedy czułam sie silna. Takich okresów jeszcze miałam kilka, lecz nigdy wiecej SSRI nie pomogły tak szybko, raczej albo nie pomogły wcale albo tylko wytłumiły lęki, a depresja znikała sama po poł roku. Moj poprzedni lekarz tez podejrzewał u mnie tą chorobę z racji na to, że po uzyskaniu dobrego samopoczucia sama przerywałam leczenie myślac wtedy ze po co mi lekarz i leki, że ten problem to juz mam za sobą. Sama juz nie wiem, co o tym wszystkim myśleć.
-
Mikro84 pisał swego czasu że bardziej zależy mu na uporaniu się z anhedonia ,smutkiem ,a zok jest sprawa drugorzędną . -- 09 wrz 2013, 22:12 -- elfrid, pewnie że ma , trudno nie mieć nie widząc radosci z życia , czując tylko anhedonie i smutek . Nie powiesz mi że takie objawy świadczą o dobrym nastroju ?
-
elfrid, cóż Ty się tak uczepiles mikro84? Nie widzę w braniu SSRI nic złego tymbardziej że mikro84 oprócz depresji ma zok ,a tu leki na serotonine są podstawą . Kto nie ma nn , nie ma pojęcia jak natrectwa czy to myślowe czy ruchowe uprzykrzaja życie ,a właśnie serotoninowce minimalizuja natrectwa . Co do lekarza to faktycznie jest gosciu mądry i doswiadczony ,a do tego bardzo ładny ;-) Ciekawa jestem tego leku i jak pomoże to na jak długo ;-) Elfrid sam pisales że może masz osob schizotypowa hehe ....mnie się wydaje ze każdy chorujac psychiczne ma zab osób w mniejszym bądź wiekszym stopniu i nigdy nie dorownamy osobom zdrowym bo tacy nie obserwują siebie ,swoich objawowo tylko działają coś robią aby ułatwić sobie życie . A my? My tkwimy na forum i mamy nasz świat chorób leków działania bądź niedziałania i tak w koło Macieju -- 09 wrz 2013, 21:38 -- lubudubu, trafnie porownales że w przypadku zab osobowości wszystko jest do góry nogami , a ponadto dodam że leży tak i kwiczy , bo jak długo można "stać na głowie ".... -- 09 wrz 2013, 21:46 -- Elfrid skoro u mnie przeważa depresyjny nastrój nad lekami i fobiami to doktorek dobrze trafil z tą lamo .
-
Buhahaha dobre -- 09 wrz 2013, 17:57 -- depas, ja biorę 300mg wenli od dłuższego już czasu ale niestety już przestała ddziałac. Dodam że wszelkie esereje też zwykle musialam brać w końskich dawkach ,tylko paro wspominam że pomogła w dawce 10mg po 3 tygodniach . To było moje pierwsze leczenie psychotropami .
-
depas, właśnie chodzi o to ,że jest tyle odmian chad ile lisci na drzewie . Nie każde charakteryzuje się mamia , może być lekka hipomania z przeważająca liczbą zniżek nastroju aż po ciężką depresje . Sam piszesz że po neurolepach czules się poztywnie nakrecony ,także nie możesz powiedziec że wiecznie czules się źle . W lepszym samopoczuciu miałeś jakies plany ,cele ? -- 09 wrz 2013, 17:46 -- A to tyz może być prawda Skoro robia już jakieś odmiany odmian
-
miko84, z trojpiercieniowcow bralam anafranil ale pomógł . Jak lamo nie zadziała to nie wykluczam litu. Niech będzie jakby miało pomóc . depas, co do tego to mój poprzedni lekarz też stwierdził że jestem lekooporna. Więc coś jest na rzeczy . Przez to że np choroba afektywna jest wykryta stnadardowo po 10 latach leczenia psychiatrycznego , być może że my większości czyli mikro,popiół , ja i Ty być może właśnie na to chorujemy ,a leczą nas z powodu depresji i nerwica . Co o tym sadzicie ? Przecież każdy z Was swego czasu miał okresy dobrego nastroju na lekach . Depas jeśli chodzi o zniszczenie mózgu przez używki to w to za bardzo nie wierzę ,owszem napewno rozregulowuja całą gospodarke w mózgu ale żeby niszczyły ,niby jak..w takim razie badanie spect powinno wykazać takie trwałe zmiany . Poza tym anafranil używa się do regeneracji mózgu po narkotykach ,czyli jest to proces odwracalny . Depas oprócz ssri brałeś inne leki jak np.lamo neuroleptyki , mao ? Może w nich jest Twoja szansa na zdrowie . -- 09 wrz 2013, 17:16 -- depas, dodam jeszcze że w sumie wolałabym żeby okazalo się , że choruje na ten caly CHAD bo to mniejsze zło niż zab osobowosci i jako tako można kontrolować i stabilizować lekami . Na tą chwilę mój doktorek podejrzewa przyczyny biologiczne i chcialabym aby tak się okazało w rzeczywistości . Jeśli jednak potem okaże się że przyczyną są zaburzenia osobowość to zalamka i wtedy tylko można lazic na terapię , i nigdy nie wiadomo jak długo i czy w ogóle coś to pomoże .