-
Postów
277 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Smutny_clown
-
A ja właśnie też niedawno byłem w kinie na "Jesteś Bogiem" i mi się ten film kompletnie nie podobał. Nie wiem czy dobrym pomysłem było obsadzenie w trzech głównych rolach naturszczyków. Jeszcze Kowalczyk jako Magik ujdzie, ale reszta już niekoniecznie. No i ta historia miejscami strasznie naciągana, już jak ta żona go przyłapuje na tych kamerach ochrony... No dajcie spokój Za to technicznie ten film bardzo mi się podobał, szczególnie scena otwierająca, bardzo dobre światło i montaż tego wszystkiego. Muzyka jak najbardziej na plus, przypomniały mi się stare, dobre czasy jak się kiedyś pożyczało kasety Paktofoniki echhh :) Leszek Dawid jest dopiero raczkującym reżyserem. Poprzedni film Ki był dobry jeżeli chodzi o historię, ale bardzo słaby technicznie(szczególnie błędy montażowe i ujęcia kamery), natomiast Jesteś Bogiem było dobre technicznie, ale historia siadła na całej linii. To nie jest dobry materiał na film, żeby to nie chodziło o Magika, to ta historia w ogóle by się nie sprzedała. Edit Jeszcze zapomniałem dodać, że można ten film porównać do Skazanego na bluesa, też o znanym muzyku, który skończył tragicznie, ale tysiąc razy lepiej opowiedziana historia, Kot wymiata :)
-
dominika92, taaak Kiedyś to oglądałem, on jest po prostu genialny. Jeszcze to polecam, chociaż pewnie widziałaś http://www.youtube.com/watch?v=09c0KDNtbnA
-
"Pani Doubtfire" na Polsacie Uwielbiam Robina Williamsa w każdej jego roli
-
Skrócili nam zajęcia, a po za tym długi weekend idzie, w końcu czas na zasłużony odpoczynek :) Trzeba korzystać bo następny taki długi okres bimbania słodkiego dopiero na Boże Narodzenie
-
Svafa, branoc!!!
-
Mara_, jeszcze wszystko przede mną Nie no żartuje oczywiście, tamto to był skrajny przypadek, ze mną aż tak źle nie jest
-
Na heloim? Jeszcze nie... Chociaż chciałbym się kiedyś przebrać za Jokera... Mam obsesję na punkcie tej postaci
-
Śnieg, cieszyłem się w sobotę jak dzieciak jak tak sypało i nadal leży także jest gitez. Dzisiaj ucieszyła mnie wiadomość, że jutro później zaczynam zajęcia a nie na 8, a poza tym długi weekend zaraz więc wypocznę sobie
-
[videoyoutube=Bpzxf_flm8M][/videoyoutube] Jest źle...
-
Czy ktoś może był u którejś z tych pań http://twojpsychologlodz.pl/ i może coś powiedzieć na ich temat?
-
Niedawno dowiedziałem się, że jestem DDD chciałbym przeczytać o tym coś więcej. Znacie może jakieś artykuły w internecie albo książki naukowe?
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Smutny_clown odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Powiedzcie mi jak to jest, że wszyscy dookoła mnie są tacy szczęśliwi? Mają takie same obowiązki jak ja, mieszkamy w tym samym depresyjnym mieście, a jednak oni są jakoś bardziej optymistycznie do wszystkiego nastawieni... Jak się pytam? Dlaczego ja tak nie potrafię? Kiedy straciłem tę umiejętność? Czy kiedykolwiek odzyskam to? Straszny strach mnie na razie ogarnia... -
slow motion, z jednym się zgodzę, Ted to super film. Idealny na poprawę humoru. O piosence o piorunach nie będę tutaj pisał Ale Lęk wysokości bardzo mi się podobał, powoli odzyskuje wiarę w polskie kino. Dorociński i Stroiński stworzyli tak genialny duet, szczególnie Stroiński! I jeszcze ta końcówka, jak on wchodzi na ten szczyt i to "Nie bać się". Długo nie mogłem dojść do siebie po tym filmie, takie zrobił na mnie wrażenie. Dzisiaj obejrzałem sobie Mroczne cienie i muszę z przykrością stwierdzić, że Burton nie jest ostatnio w formie...
-
Niedawno oglądałem film "Moja łódź podwodna". Lekko zeschizowany film, ale mi się bardzo podobał. Może ktoś widział?
-
Jeez zaczynam się bać tego forum co raz bardziej... Moderacji życzę spokojnej nocy w takim razie i wam wszystkim też. Dobranoc!
-
Kiya, dokładnie, co jakiś czas można poczytać ciekawe wypociny, bez niego byłoby nudno
-
virgo21, teraz w sumie dwaj goście nie chcą odpuścić...
-
Poinformowany, nikt nie każe Ci być na tym forum, udzielać się na tym forum. Po kiego grzyba cały czas tu jesteś skoro nikt i nic Ci tu nie pasuje? A ten koleś co napisał wyżej ode mnie, alksjzka, to taki nasz stały bywalec i bardzo łatwo go rozpoznać pomimo różnych nicków...
-
Poinformowany, coś się tak uczepił Candy? Przepraszam, ale muszę w końcu napisać coś o tym co się tu od jakiegoś czasu dzieje. Gościu po pierwsze nigdy, nigdzie nie było napisanie, że jest to jakieś profesjonalne forum psychologiczne, gdzie siedzą sami specjaliści z dyplomami itd. Po drugie to forum od ludzi z problemami dla ludzi z problemami. Tu się wspieramy, gadamy itd. Jeżeli szukasz prawdziwych psychologów to nie tutaj. Po trzecie jeżeli chodzi o tego psychologa, który nad nami czuwa chodziło tu zapewne o abc zdrowie tak? Po czwarte przepraszam moderacje za offtopa, ale czytam to już od wczoraj i w końcu zdecydowałem się napisać...
-
Zarówno pierwszą część Niezniszczalnych jak i drugą część, należy traktować z lekkim, no może nawet nie z lekkim, przymrużeniem oka. To są typowe filmy, które nie wymagają od widza myślenia, jakiejś dogłębnej analizy. Te filmy to kwintesencja kina akcji rodem z Hollywood. Szklana pułapka, Rambo itp. Nie dziwmy się, że film jest prowadzony sztampowo, nie porywa, ani nie ma jakiegoś nie wiadomo jak wymyślnego zakończenia, bo nie był z takim zamysłem tworzony. To nie było tak, że Sylwek Stallone chciał, żeby jego film to było jakieś arcydzieło nie wiadomo jakie, tu chodziło o czystą rozrywkę. Masz już dość oglądania ciężkich, psychologicznych polskich filmów? Oferujemy Ci bezstresowych Niezniszczalnych. I uwierzcie mi czasami i takie filmy trzeba oglądać żeby nie zwariować. Ostatnio byłem w kinie na Zakochanych w Rzymie. Woody Allen w trochę gorszej formie niż w O północy w Paryżu(polecam!!!!!). Na plus muzyka, Alec Baldwin i Roberto Benigni. Woody w końcu od czasu Scoop w 2006 roku zagrał w swoim filmie i wygląda to tak jakby sam dla siebie napisał najlepsze kwestie. Fanom Woodego polecam, reszcie polecam O północy w Paryżu.
-
Nie macie takiego wrażenia, że to miasto wysysa z ludzi wszystko? Energię, szczęście itp. Ja tam tylko studiuje i teoretycznie student powinien cieszyć się życiem póki może, robić różne głupie rzeczy itd. Wszystko dla tzw. funu. Nie wiem, to ze mną jest coś nie tak... Teraz wróciłem do domu na wakacje, ale tutaj wcale nie jest lepiej... Łódź... Oglądaliście "Aj lawiu"? To wiecie o co mi chodzi...
-
[videoyoutube=jHPOzQzk9Qo][/videoyoutube] Tak jakoś mi się skojarzyło z całą tą waszą religią, kościołem itd. Polecam piękny i wzruszający film, który nie tylko uwalnia spod jarzma szatana ale i boga pewnie też przy okazji
-
jasaw, u mnie też tak jest. Uwielbiam jak film ma jakieś przesłanie, konkretny temat, kiedy twórcy rzeczywiście chcą nam coś przekazać, coś wartościowego. Ale ostatnio zauważyłem, obserwując siebie i słuchając innych, że to wszystko zależy od dnia, od nastroju itp. Jednego dnia chcemy obejrzeć jakiś ciężki film, głęboki, z przesłaniem(tak jak wyżej pisałem "Lęk wysokości" polecam!), a drugiego dnia chcemy się zrelaksować przy jakimś lekkim filmie typu właśnie Sherlock Holmes, Piraci z Karaibów, O północy w Paryżu itp.
-
jasaw, czy kwestia wieku? Z pewnością nie... Kwestia gustu? Możliwe. Spotkałem się z wieloma opiniami na temat tego filmu. Ile ludzi, tyle opinii. Mi osobiście podobał się ten Sherlock Holmes, lubie Roberta Jr, lubie Jude'a Law. Soundtrack z tego filmu jest jednym z moich ulubionych. Ja po prostu lubię takie postaci. Sherlock Holmes, Jack Sparrow itp. Może to dlatego, że sam chciałbym być kimś takim. Mi się ten film podobał i oczywiście jest to moje osobiste zdanie.
-
Dzisiaj byłem w kinie na filmie pod tytułem Lęk wysokości. Film mnie bardzo dotknął. Był niesamowity, genialny. Ciężki, bardzo ciężki, ale genialny. Duet Dorociński-Stroiński jest wybitny, to są genialni aktorzy. Stroiński to klasa sama w sobie, a cieszę się, że kariera Dorocińskiego idzie w jak najbardziej dobrym kierunku. Aktor, który kiedyś kiedyś był "młodym wilkiem" w Kilerów dwóch, teraz jest jednym z lepszych polskich aktorów, a wcale nie mamy ich za wiele niestety. Jeżeli ktoś jeszcze nie widział tego filmu, to krótko opowiem, oczywiście bez żadnych spoilerów, także spokojnie. Jest to historia syna, który jest reporterem w tv oraz ojca chorego psychicznie. Syn stara się mu pomóc, ale sam nie wie do końca jak. Lęk wysokości można tu interpretować na wiele sposób. Wg mnie jest to strach syna przed dorosłym życiem. Polecam ten film!