-
Postów
8 648 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez monk.2000
-
No, myślałem że reforma trochę pobudzi do pisania tutaj. Ale w sumie to dobrze, że ludzie mają życie.
-
W sumie jakiś pomysł jest, tylko że musiałby się on rozpowszechnić. No i trochę dużo tych kolorów - trudno się połapać.
-
Śmiercionauta, tak się mam, że minęły mi trzy lata od pewnego znaczącego wydarzenia, kiedy to myślałem, ze stanę na nogi i robiąc podsumowanie jestem rozczarowany. A tak z bieżących spraw to jakoś przędę, chociaż jestem zbyt bezsilny w wielu sprawach i patrzę na uciekający czas ze związanymi rękami. Ale nieważne jaki jestem zdołowany to kwejka zawsze mogę oglądać.
-
kupmitrumne, co takiego złego w tym kolesiu? A 300 mam na dysku i zamierzam kiedyś obejrzeć.
-
Testuje awatar. Jego pochodzenie to tapeta z Windowsa 98. Także o wartości historycznej. Mnie dzieci wkurzają, bo są pobudzone ruchowo, zaraz się nudzą, no i im zazdroszczę beztroskiego życia na koszt innych.
-
Ja bym pobiegał w jakimś miłym towarzystwie. Tyle, że jak sport to trzeba regularnie.
-
Cześć, jestem znowu. Całkowicie wykończony, fajnie, że jest internet, bo to dla mnie jedyna odskocznia. Dobrze, że połączono te dwa wątki. Liczę, że zwiększy to dobrobyt społeczny na forum.
-
Little Red Fox, remont nie taka zła rzecz. Tym bardziej jak się widzi różnicę w tym jak jest po i przed. Jak byłem mały zawsze się cieszyłem z remontów, ale też nie musiałem nic robić, więc to co innego.
-
Little Red Fox, cześć Mozilla Firefox.
-
JJ_Papa, okej. Ale usiłowałem pomóc. Ja się nie zapiszę, bo dla mnie już za późno. Ale miałem działacza w rodzinie i żałuję że ten ruch osłabł aktualnie w Polsce, bo w sumie dla młodych to fajna alternatywa. Sam chciałem działać, ale byli kiepscy drużynowi w moim mieście i słabo prowadzili, tak żeby tylko odhaczyć do zwierzchników. Mam pytanie, zna ktoś adres do jakiejś dobrej strony z dyktandami polskimi? Podszkoliłbym trochę język. Miałem kiedyś taki program, ale to było dawno temu.
-
Tiber_Septim, Septim to o ile pamiętam bohater The Elder Scrolls: Oblivion. Chyba za późno zacząłem grać, bo mnie nie wciągnęło. No i właśnie mi radość też sprawiło, że ktoś ma taki nick, a przy grze trochę spędziłem.
-
JJ_Papa, to może działalność poza pracą. No nie mów, że jakbyś miał jakąś rangę w harcerstwie przykładowo to by jakoś nie podnosiło na duchu. Czu-waj!
-
slow motion, jaka pokaźna biblioteczka książek. Mi rodzice wpoili szacunek dla tekstu pisanego, to coś jak chłopi szanowali chleb i nie wyrzucali nawet jak było za dużo. Mi się książki już nie mieszczą, a kupowałem trochę w antykwariatach, bo wiele starszych wydań jest równie wartościowych, a ludzie nawet wyrzucają.
-
Śmiercionauta, a masz jakąś dobrą herbatę? W sumie to nie wiem czy się nie daję nabrać na marketing i być może droższe herbaty wcale nie są smaczniejsze.
-
Widzę, znowu cisza. Idę na herbatę, bo już się zaparzyła.
-
Cześć, witam wszystkich. W tym omeeenę, dobrze cię pamiętam, bo pojawiłaś się w początkach mojej obecności tu na forum. Teraz nie mam takiej pamięci do użytkowników. Stary forumowy tetryk się ze mnie robi.
-
Mushroom, stary wyjadacz z ciebie. Zazdroszczę tym, którzy mogli obserwować branżę od zarania. Kiedyś chciałem to nadrobić, ale grafika mnie odstraszyła. Ja "wskoczyłem" w tryby dopiero w 99, mogę co najwyżej powspominać DN3D albo Tomb Raidera. Co ciekawe rozumiem wiele nostalgicznych wpisów w internecie. Day of the Tentacle jest na tej samym silniku co Indiana Jones and Fate of Atlantis. Też fajna gra. Może poszukam w necie, bo lubię gry z Indym. W szczególności Indiana Jones and the Infernal Machine. Pierwsza gra pod akcelerator, która mnie oczarowała. Grafika była taka delikatna, gładka, w przeciwieństwie do starszych spiskelowanych tytułów. Jednak akceleratory wprowadziły dużą zmianę.
-
Bo dużo sprzątam ostatnio.
-
Chrooms, cześć. Mój sposób na doła to nienarzekanie i skupienie się na pozytywach. Nie zawsze pomaga, ale i tak jestem w miarę w formie. Forum w sumie też mi trochę pomogło, także się rozgość.
-
Ja mam osobny folder z grami przygodowymi i mam zamiar zacząć instalować z płyt swoje zbiory. O dziwo gatunek nie wymarł i powstaje sporo tytułów w jakości HD i takimi ułatwieniami jak podświetlanie interakcyjnych elementów. To akurat dobra rzecz, bo likwiduje "polowanie na piksel". Bardzo uciążliwy element.
-
Cześć. Ja jutro do szkoły. Głównie siedzę w domu, takie wyjście to jest stres dla mnie, mimo że staram się wszystko na ostatni guzik zapiąć, wziąć kanapki, picie, wstać odpowiednio wcześnie, sprawdzić plan to jednak zawsze jest lęk, że coś mogę zawalić. Sam nie wiem, czy przyzwyczajenie by pomogło się tego pozbyć. A tak poza tym, to kawy nie chcę, bo mam Pepsi. Wolę Colę, ale to w ramach oszczędności dzisiaj. Zaraz się biorę za wgrywanie programów, udało mi się już zainstalować systemy antyspamowe w poczcie.
-
U mnie obłęd nie zaczął się od winy, ale od usłyszenia fragmentu audycji w PR III. Też wspominam ten moment, nadal jednak nie rozgryzłem co się wtedy stało.
-
Mało co, ale nie było też smutków, więc nie jest najgorzej.
-
Właśnie, jest wiele w sieci stron z kreskówkami. Umiałby ktoś polecić mi najlepszą?
-
Czasem lubię ten wątek, bo ludzie mają dystans od swojej choroby i się można razem pośmiać. Choć z reguły to i tak nie wiem o czym rozmowa. Lubię oglądać bajki dla dzieci. Są kolorowe i nie wysilają tak mózgu jak inne rzeczy. Ja na prawdę nie dorosłem, wciąż wspominam dzieciństwo, jako czasy, kiedy byłem sobą. Gdybym tylko spotkał dorosłego, który by mi pokazał że starość też radość.