Oglądam skoki, na zmianę z meczem Legii.
Przed chwilą skończyłam smażenie placuszków, czy jak kto woli, racuszków dla Męża łasucha
Sama też się skusiłam, ale niewiele zjadłam. Nie mogę jeść smażonego, bo później odczuwam różne problemy.
Oglądam skoki, na zmianę z meczem Legii.
Przed chwilą skończyłam smażenie placuszków, czy jak kto woli, racuszków dla Męża łasucha
Sama też się skusiłam, ale niewiele zjadłam. Nie mogę jeść smażonego, bo później odczuwam różne problemy.
Posprzątałam po gościach i mam nadzieję, że dzisiaj będę spała normalnie...wczorajsza noc bezsenna.
Nastrajam się także do jutrzejszej wizyty u endokrynologa- jest już wynik biopsji Trochę martwię się....
Posprzątałam po gościach i mam nadzieję, że dzisiaj będę spała normalnie...wczorajsza noc bezsenna.
Nastrajam się także do jutrzejszej wizyty u endokrynologa- jest już wynik biopsji Trochę martwię się....
perla86, ja nie znalazłam psychologa w ramach NFZ w Twoim mieście, poza szpitalem miejskim.
To jest problem, jak widzę.
Ja miałam duszności wtedy, gdy miałam problem z tętnem. Od kiedy zażywam /oprócz Isoptinu/ Tertensif, te objawy minęły.
perla86, ja nie znalazłam psychologa w ramach NFZ w Twoim mieście, poza szpitalem miejskim.
To jest problem, jak widzę.
Ja miałam duszności wtedy, gdy miałam problem z tętnem. Od kiedy zażywam /oprócz Isoptinu/ Tertensif, te objawy minęły.