Skocz do zawartości
Nerwica.com

CichoCiemny

Użytkownik
  • Postów

    878
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez CichoCiemny

  1. CichoCiemny

    Siema ;D

    modrzew, no to jak coś więcej znajdziesz to podrzuć info, bo ja też jestem ciekawy.
  2. CichoCiemny

    Marihuana

    mamrot99, oprócz tego co Ci napisałem na PW, powinieneś znaleźć sobie jakąś pasję, na pewno jest coś czym się interesujesz, więc zamiast zajarać następny raz pomyśl sobie co możesz zrobić na trzeźwo co da Ci szczęście i oderwie Cię od problemów i realizuj się w tym. Nie wiem jak wygląda Twoje życie, czy pracujesz, studiujesz, ale napisałeś, że się zmuszasz do wszystkiego, czyli jednak coś tam robisz. Może pomyśl nad jakąś zmianą w życiu, jakiż wyjazd czy coś, oczywiście w miarę możliwości.
  3. CichoCiemny

    Siema ;D

    Nie da się tego jednoznacznie stwierdzić, bo jak wiadomo, psychodeliki działają bardzo indywidualnie. Dla jednej osoby jakaś niska dawka LSD czy psylocybiny może wywołać totalne oderwanie się od rzeczywistości, dla kogoś innego nawet większe dawki powodują jedynie poprawę humoru i raczej nic wielkiego. Znam gościa, który przyjmuje średnio 3-4x większe dawki psychodelików, żeby poczuć to co inni czują już przy dawkach progowych. DMT akurat jest jednym z najmocniejszych, bo dodatkowo trzeba go przyjmować z iMAO, żeby działało tak jak powinno, ale jeżeli chodzi o klasyfikację mocy to przy psychodelikach bardziej liczy się to co ma w głowie użytkownik i to jaki s&s sobie stworzy, niż sama substancja. No ale w porównaniu do innych tryptamin czy fenyloetyloamin, DMT wyróżnia się jakby "wyższym poziomem". -- Cz, 3 lis 2011, 17:03 -- modrzew, tutaj jest coś o tym wspomniane: http://pl.wikipedia.org/wiki/Sigmund_Freud
  4. CichoCiemny

    Siema ;D

    Monika1974, trudno to opisać słowami, dopóki ktoś tego sam nie przeżyje to nie zrozumie. Jest to z jednej strony najstraszniejsze przeżycie, a z drugiej najbardziej pouczająca lekcja życia. No a powstał w skutek przyjęcia dużej dawki pewnej psychodelicznej substancji i całkowitym oderwaniu się od rzeczywistości, "popłynięciu" w nieznane, coś jak podróż astralna, śmierć i ponowne odrodzenie się, nie wiem, tak bym to przyrównał, ale to tylko słowa, które nawet w 1% nie mogą oddać tego stanu. Większość ludzi nie doświadcza aż takich intensywnych stanów, dlatego nie zaleca się tripować w samotności (chociaż właśnie wtedy doświadczenia są najgłębsze). Przeczytaj sobie może taki wywiad z pewnym użytkownikiem DMT: (dosyć długi, 4 podstrony, ale warto przeczytać, w ogóle do tej kliniki we Wrocławiu chcę się kiedyś wybrać) http://7freuds.com/psychoterapia/1990/bad-trip-good-health-%E2%80%93-wywiad-z-uzytkownikiem/ -- Śr, 2 lis 2011, 23:08 -- Oczywiście ktoś inny mógłby się po czymś takim załamać, ja po prostu wierzyłem, że to jest droga dla mnie i tak się stało, wpłynęło to na mnie pozytywnie. Wszystko jest tak naprawdę kwestią naszego podejścia do życia i zaakceptowania siebie, ja właśnie po tym doświadczeniu (i innych, poprzednich) stałem się szczęśliwszym człowiekiem. Jeżeli ktoś jest z góry nastawiony negatywnie to ma większą szansę na niepowodzenie, to działa tak samo jak podejście do psychoterapii - jeżeli ktoś nie wierzy w nią to nic mu nie dadzą te sesje z psychologami.
  5. CichoCiemny

    Siema ;D

    Monika1974, ok, jak się zobaczymy kiedyś w odpowiednich okolicznościach (bo podstawą jest dobry set & setting ) to pokażę Ci lepszy świat, którego dotąd nie znałaś -- Śr, 2 lis 2011, 22:52 -- ja w pewnym momencie się przestraszyłem tego co się ze mną stało (przeżyłem rozpad ego), ale potem poskutkowało to dużo lepszym samopoczuciem, zrozumieniem moich problemów i podjęciem jakiś działań, żeby żyło się lepiej i rzeczywiście jest zajebiście, a już wcale tak często nie tripuję, w sumie bardzo rzadko, bo nie "muszę" tak jak niektórzy myślą, że "trzeba" tripować, a właśnie chodzi o to, żeby ten dobry stan utrzymać jak najdłużej i zacząć cieszyć się życiem. Dlatego mnie ten temat tutaj tak zainteresował, bo autor ma podobne podejście do życia.
  6. CichoCiemny

    Siema ;D

    ok, masz rację, ten ostatni post to przesada.
  7. CichoCiemny

    Siema ;D

    Dobra, idę jarać trawę ze znajomymi, a Wy sobie tu siedźcie i użalajcie się nad sobą
  8. CichoCiemny

    Siema ;D

    niewiemocokaman, poczytaj sobie http://en.wikipedia.org/wiki/Quetiapine http://pl.wikipedia.org/wiki/Kwetiapina
  9. CichoCiemny

    Siema ;D

    Zmęczonyyy, ale to nie jest "własne życzenie", jak ktoś nie zdaje sobie sprawy ze skutków długotrwałego przyjmowania takich substancji to potem może się zdziwić, ale jak wiadomo, nie ma substancji idealnej, każda ma jakieś wady i zalety, kwestia odpowiedzialnego jej wykorzystania. W kwestii legalności i prawa zobacz sobie na Portugalię. Wszystko jest legalne (ew. zdekryminalizowane), problem narkomanii przeniesiono z kryminalistyki do resortu zdrowia i wszystkim żyje się lepiej, coraz mniejsze szkody w porównaniu do innych państw, gdzie problemem jest przesadna prohibicja (czyli np. Polska). Monika1974, psychodelików nie ma potrzeby odstawiać, to nie są stymulanty, czy opioidy. To się bierze raz na długo czas (częściej też nie pozwala tolerancja, dlatego są względnie bezpieczne, jeżeli chodzi o potencjał uzależnienia), a przez następne dni pracuje nad sobą po przeżyciu pewnego rodzaju "oświecenia" (w dużym skrócie, bo to nie temat na taką dyskusję). Stany lękowe mogą wrócić nawet u osoby, która przez wiele lat leczyła się farmakologią i u psychologów, wystarczy że w życiu się wydarzy coś takiego, że psychika po prostu nie wytrzyma i to może się zdarzyć każdemu. Ale najlepszą metodą na lęki jest konfrontacja z nimi i stawienie im czoła. Mówisz, żeby nie popadać w skrajności, no ok, tyle że większość społeczeństwa w nie popada, bo po prostu nie wie o czym mówi i to jest problem do leczenia, czyli edukacja ludzi pod kątem takich substancji, żeby nie patrzyli ślepo na to co im wmawiają w telewizorni.
  10. CichoCiemny

    Siema ;D

    Właśnie przez te głupie "przysłowia" wszyscy potem myślą, że jak ktoś popala trawkę raz na tydzień to zaraz skończy na dworcu -- Śr, 2 lis 2011, 17:39 -- Połowa osób z tego forum jest uzależniona od benzo, ssri, itp legalnych substancji, ale to jest niby ok, bo oni się "leczą", a tak naprawdę popadają w jeszcze większe uzależnienie (szczególnie uzależnienie od psychoterapii, bo jak ktoś sobie wyobraża całe życie na kanapie u doktorka to powodzenia) i bardziej sobie rozwalają organizm. Jak wspomniałem o terapii psychodelikami, bo mają najmniejszy potencjał uzależniający i mogą dać więcej niż wiele lat terapii, to mnie pojechaliście po całości nie mając nawet pojęcia o tym jak działają te substancje. Śmieszni jesteście. (pisze to do osób, które nie są kompetentne w tym temacie, tylko się nasłuchali bajek w mediach)
  11. CichoCiemny

    Siema ;D

    Zmęczonyyy, przynajmniej nikt tam ludziom nie mydli oczu, jakbyś poczytał ze zrozumieniem forum to byś zobaczył, że siedzą tam naprawdę ciekawi i "ogarnięci" ludzie (w sensie wiedzy na ten konkretny temat, oczywiście nie wszyscy, ale niektórzy, stali użytkownicy tak), a to że sobie eksperymentują z substancjami psychoaktywnymi i dzielą się swoją wiedzą z innymi i przede wszystkim podchodzą do tego liberalnie i nie prawią morałów i farmazonów jak ludzie tutaj, to tylko zaleta. I o psychologii też się da z nimi porozmawiać, a tutaj to każdy robi problem z niczego i zaraz "psychoterapia". Najbardziej mnie śmieszą właśnie tacy ludzie jak Ty, co jak słyszą, że ktoś bierze coś nielegalnego to od razu im piana z pyska leci, jakby nie mogli się zająć sobą, tylko się przypieprzają niepotrzebnie do innych, a sami gówno wiedzą na ten temat i ćpają swoje "legalne" tableteczki, bo lekarz powiedział, że są smaczne i zdrowe Swoją drogą, prokrastynacja to "przypadłość" większej części społeczeństwa (można powiedzieć, że taka jest natura człowieka), więc już się tak nie podniecaj, bo każdy ma jakieś problemy, ale po prostu nie każdy się użala nad sobą. Hajp to dużo bardziej wartościowe forum niż wiele innych, po prostu trzeba nauczyć się "przesiewać" niektóre tematy i przede wszystkim myśleć! Bo jak ktoś jest głupi to wykończy się nawet legalną kofeiną Mad, sorry za OT, ale sam zacząłeś, a z Twoim poprzednim postem się zgadzam w 100%. Rozróżnianie substancji na legalne i nielegalne to największa bzdura jaką mogli wymyślić politycy. Na szczęście świat się powoli zmienia, a ludzie widzą, że "wojna" z narkotykami tak naprawdę zasila tylko kieszenie przestępców i jest po prostu bez sensu.
  12. Patologią jest nazywanie czegoś patologią Bardzo dużo osób tak żyje, po prostu mają inne priorytety niż Wy i tyle. Nie oceniajcie z góry ludzi, bo kiedyś ktoś Was tak oceni i będziecie się tylko wkurwiać. Co do tematu... pogadaj o tym z dziewczyną, jeżeli Cię kocha to zrozumie i jakoś sobie z tym razem poradzicie, jeżeli nie to olej ją i zostań przy dziwkach, po to one w końcu są Ale jak już ktoś wcześniej napisał - w końcu Ci się znudzi i problem sam się rozwiąże.
  13. CichoCiemny

    FREAKZLOT 2012 - POGAWĘDKA

    Mad_Scientist, nie ma opcji, że na sylwestra się ruszę z domu, bo raz, że na ten czas już sobie z kimś coś zaplanowałem u siebie, a dwa, że nie mam kasy na wyjazdy, więc i tak bym nie pojechał nigdzie. Jak przeczytałem, że planujecie Trójmiasto to się ucieszyłem, bo może by coś się dało zorganizować u mnie (ale wtedy ilość osób jest ograniczona), a tak to odpada, żebym gdziekolwiek wtedy jechał. Ale jeżeli będziesz(będziecie) w Trójmieście jakoś "po drodze" to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby się wtedy zobaczyć i rozwalić system
  14. CichoCiemny

    Siema ;D

    Otóż to i właśnie to jest największa przeszkoda w życiu - czarne scenariusze, które powstają nam w głowie, zupełnie niepotrzebnie.
  15. CichoCiemny

    Siema ;D

    Monika1974, Ja mam podobnie np. z jazdą samochodem, nie mam prawka, bo boję się, że jak wyjadę na ulicę to na pierwszym skrzyżowaniu sobie nie poradzę. Mimo to, że umiem jeździć, znam podstawy działania samochodu, itp. Ale mam tą blokadę, która dla większości kierowców pewnie wydaje się głupia. -- N, 30 paź 2011, 22:18 -- ok, czymś delikatnym, na pewno zapamiętam i zagwarantuję Ci bezpieczeństwo i nieziemskie przeżycia
  16. CichoCiemny

    Siema ;D

    Monika1974, no i właśnie dlatego się boisz, że tego nie znasz, czyli tak jak napisałem wcześniej, strach przed nieznanym Widzisz, ja się akurat interesuje tematem, głównie psychodelikami jak wiesz, zanim cokolwiek wezmę to sporo czytam na ten temat. Oczywiście decydując się już na przyjęcie pewnej substancji, zawsze czymś ryzykuję. Ale jak to się mówi "kto nie ryzykuje, ten nie ma", a życie to i tak jedno, wielkie ryzyko.
  17. CichoCiemny

    Siema ;D

    Monika1974, no dobra, ale leki pewnie jakieś bierzesz? Jeżeli tak to poczytaj sobie o mechanizmie ich działania, o tym jak powstawały, o całym przemyśle farmaceutycznym (polecam książkę "Skutek uboczny śmierć"), w szczególności o tych, które oddziałują na serotoninę. To są takie same substancje psychoaktywne jak to co my lubimy brać "rekreacyjnie" i nie tylko, po prostu ktoś kiedyś je podzielił na "leki" i "narkotyki", a to błąd, bo przez to powstają tylko konflikty. Z resztą wystarczy spojrzeć chociażby na język angielski - "drugs" oznacza to samo w tym przypadku, taka jest geneza tego pojęcia, bo właśnie wszystko się rozchodzi o pojęcia, które ludzie najczęściej nieświadomie mylą i tym się sugerują. -- N, 30 paź 2011, 22:05 -- 5-hydroksytryptamina
  18. CichoCiemny

    Siema ;D

    Monika1974, strach przed nieznanym jest całkowicie naturalny, każdy się czegoś boi
  19. CichoCiemny

    Siema ;D

    Oj, nie przesadzaj, zdrowy człowiek potrafi się kontrolować i czerpać przyjemność z tego co natura dała :)
  20. O to widzę, że mieliście wesoło, dzięki że o mnie pamiętaliście i jednocześnie przepraszam, że się nie zjawiłem, ale po prostu miałem już wcześniej inne plany na ten dzień i nie wyrobiłem się czasowo. Mam nadzieję, że następnym razem się zobaczymy.
  21. Kiya, wyglądam lepiej ale w sumie mógłbym nad tym popracować i tak się odpicować, ale to nie na jutro, może na następny raz
  22. Mad_Scientist, oo Mahomet to moja ulubiona tryptaminka Odnośnie tych grzybów to w sumie można by się przejść gdzieś na polankę, ja w tym roku jeszcze nic nie uzbierałem, a niedługo się sezon kończy. Ślicznotka, wbijaj na sylwestra do mnie, prawdopodobnie będzie to co ostatnio odnośnie wieku... jak byłem na Woodstocku to jakaś babka co sprzedawała żetony na piwo dała mi... 15 lat więc się nie zdziwcie, ale jak coś to poznacie mnie po kapturze
  23. CichoCiemny

    Jestem nikim...

    Nie no, ale z tą farmakologią to też nie pozasadzaj Mad, znając mechanizmy działania tych substancji (i mając na uwadze fakt, że przemysł farmaceutyczny jest nastawiony tylko i wyłącznie na zyski sprzedaży swoich produktów) powinieneś wiedzieć, jaki robią kipisz w głowie przy długotrwałym stosowaniu. Z resztą polecam książkę "Skutek uboczny śmierć", szczególnie rozdziały o SSRI. -- Cz, 27 paź 2011, 22:42 -- Nie trzeba nigdzie jechać, wszystko można sobie w domu przygotować z zamówionych przez Internet składników. Ale najlepiej, w miarę możliwości, do Peru na prawdziwą ceremonię Ayahuaski.
  24. CichoCiemny

    Jestem nikim...

    Tak, m.in. rośliny zawierające tzw. "Molekułę Boga" czyli dimetylotryptaminę, która według relacji użytkowników powoduje niezwykle realistyczne wizje religijne, kontakt z Bogiem i umożliwia poznanie tajemnicy wszechświata. ... i której śladowe ilości wytwarzają się u ludzi np. podczas snu. swoją drogą psychodelikami też można się wyleczyć, ale jako że zostałem za to pojechany już kiedyś tu na forum to nie będę o tym pisał kolejny raz W każdym razie kam80, zupełnie nie zrozumiałaś o co chodzi, ale to nie powód, żeby się od razu irytować. To co zacytowałem, z tamtego utworu muzycznego miało oznaczać, żebyś nie wierzyła ślepo w to co wszyscy tylko uwierzyła w siebie - taki był przekaz - że możesz wszystko, tylko musisz znaleźć motywację do działania i tego Ci życzę. A do reszty - też wyluzujcie, bo faktycznie, każda droga do samodoskonalenia jest dobra, jeżeli rzeczywiście pomaga. nie każdemu pasuje typowa terapia, czy to grupowa, czy indywidualna, niektórzy potrzebują alternatywnych metod leczenia, a że "społeczeństwu" to się nie podoba to już właśnie stanowi poważny problem.
  25. lol, przecież to była ironia, ja nie wstaję przed 15-stą jak mam wolne
×