Skocz do zawartości
Nerwica.com

carlosbueno

Użytkownik
  • Postów

    20 959
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez carlosbueno

  1. carlosbueno

    Co teraz robisz?

    Candy14, u mnie 15 stopni a będzie jescze chłodniej, powiat Pucki to w końcu najzimniejsze miejsce w Polsce( za wyjątkiem zimy)
  2. To wcale nie jest takie latwe. Wkurzaja mnie menszczyzni z IQ liczonym wzorem wiek/wzrost w cm. Idioci myslacy tylko gdzie zamoczyc i sie napic. moje IQ wg tego wzoru to 0,17
  3. pewnie że nie, ale rozmnażanie to instynkt samozachowawczy, wiele osób nawet nie rozumie jak można nie miec dzieci, nie przekazać swoich genów, czy nazwiska w przypadku facetów.
  4. trudno powiedzieć tam gdzie mieszkam upały nie występują 20 stopni to maks z reguły.
  5. dokładnie, a będąc świadomymi i abstrakcyjnie myślącymi nie musimy ślepo ulegać temu instynktowi, to jest właśnie lekkomyślne. będąc świadomym uświadomimy sobie że nie rozmnażając się w ogóle wyginiemy, nie będzie kto miał opiekowac się na starość, pracować na emerytury, ogólnie runie cały ład społeczny, stworzymy społeczeńśtwo starych ludzi.
  6. jeszcze nie słyszałem o taki podejściu, w patologicznych rodzinach dzieci rodzą się z przypadku bo facet był pijany, albo się nie zabezpieczają a nie z żadnych fanaberii. A w niepatologicznych rodzinach rodzice chca mieć po prostu dzieci, to nasz naturalny instynkt przedłużenia gatunku, oczywiście osób zdrowych psychicznie i mających w miare poukładane życie.
  7. lekkomyślność to by było jakby mieli 5 czy 10-tkę a nikt by nie pracował, oczywiście mówię o Polsce bo na zachodzie to sposób na życie. Model 2 plus 2 lub 2 plus 3 powinień być dominujący dla dobra dzieci, rodziń i społeczeństwa.
  8. Ten awatar to chyba symbol Jarosława Kaczyńskiego który jescze nie pozbierał sie po zamachu na bracie.
  9. zmienny, chyba najbardzej egoistyczni są Ci co w ogóle nie mają potomstwa, a dzieci to zawsze rodzi się częściowo dla siebie a cześciowo dla samych dzieci i ogóło społeczeństwa.
  10. autor postu boi się chyba że przestanie być w centrum uwagi rodziców, ale to w końcu ich decyzja posiadanie kolejnego potomka, a z punktu widzenia demografii jak najbardziej pożądana.
  11. w większości przypadków tak, ale zobaczymy z jakich województw jest najwięcej chętnych osób na zlot. -- 09 maja 2013, 14:56 -- jak to co; seks, alkohol i dożynanie pieśca.
  12. ja myśle że dystymie trzeba po części zaakceptować no i jakoś prowadzić w miare aktywne życie jak na dystymika rzecz jasna typu chodzic do pracy i od czasu do czasu się skimś spotykać , ale mi to jakoś zupełni nie wychodzi.
  13. nie strasz ludzi, całe szczęście do leczenia nerwic nie używa się już świętych ksiąg i kleru wypędzającego złe duchy.
  14. Mi się zdaje że pod wpływem stresu rosną mi migdałki i ogólnie mam obolałe i opuchnięte gardło. Lekarze zarówno internista jaki i psychiatra jednak zaprzeczyli że takie cos może mieć miejsce i że to jakaś infekcja wentualnie uczulenie. Ale np jak mam gdzieś wyjść, wyjechać czeka mnie coś stresującego to na 99% będzie mnie boleć gardło.
  15. wg mnie aby było sprawiedliwie to tam gdzie jescze nie był( z tego co mi wiadomo), czyli np Zachodnipomorskie, podkarpackie, lubelskie, podlaskie, dolnośląskie, lubuskie, małopolskie, opolskie albo tam gdzie mieszka najwięcej forumowiczów czyli śląskie.
  16. Raczej nie wyobrażam sobie elity słuchającej disco polo, prędzej jakiejś muzyki ludowej lub dżwięków wsi. Disco polo owszem jest proste i słuchaja go głównie ludzie ze wsi i małych miasteczek ale ma niewiele wspólnego z muzyką ludową jeśli chodzi o pochodzenie i brzmienie, conajwyżej melodyjnośc i prosty tekst ale to domena wekszości muzyki rozrywkowej. Wsi i małych miasteczek.... ?? Kiedy byłeś na imprezie ostatnio? W dużych... w wielkich miastach napierdzielają diso polo tak samo jak wszędzie. Bez wyjątku. Disco Polo to nasze dziedzictwo kulturowe !! Nasza spuścizna !! ehehehehee Rzadko chodzę na dyskoteki w wielkich miastach to może się nie orientuje choć chyba ostatnio jak byłem i to na takiej niby rockowej bardziej to też ten przebój weekendu leciał. A co do słuchaczy disco polo i to takich etatowych to poznałem ich paru i zawsze pochodzili ze wsi, miasteczek ze wschodu Polski, a reszta nawet jeśli słucha to wstydzi sie przyznać robi to potajemnie, lub po alko lub tylko na imprezie dla zabawy.
  17. No niestety w większości przypadków przynajmniej te które znam syn alkoholika też nadużywa alkoholu. Ale znam parę przykładów że Ci którzy mieli ojców alkoholików są abstynentami bo dość im było tego co się w dzieciństwie naoglądali. 3,4 piwa codziennie to już alkoholizm co prawda jeszcze nie jakiś głęboki ale jednak, no i agresywność po alkoholu nie wróży nic dobrego, napewno już nadaje się do leczenia zwłaszcza jak ma taką rodzinę a mówienie że nie jestem, nie będe tak pił jak reszta rodziny to normalne u nich. Znałem takich co codziennie 7 browców walili w weekend dwa razy tyle a sie jescze chwalili że mało piją i że są porządniejsi, lepsi od reszty swojej alkoholowej rodziny.
  18. a ja na kazaniu na mszy usłyszałem że człowiek niewierzący nie jest godny miana człowieka i że jest wtedy tylko zwierzęciem. A to że grzechy nie są obiektywną prawdą, są nie badalne i nieweryfikowlane to wiadomo i dotyczy to wszystkich religii. Wedlug mnie każdy kto przejmuje się grzechami, zważa w każdym uczynku, myśli aby ich nie popełniać cierpi w jakimś stopniu na nerwicę natręctw, tylko taką kulturowo akceptowalną a nawet pożądaną.
  19. Ale to nie ten co cię straszy? Powinien wiedzieć że chorujesz na skrupuły (nerwicę) bo to naprawdę dużo zmienia. Pewnie część księży marzy o takich skrupulanatach przejmujących się każdym grzechem i nie zależy im na luźniejszym podejściu do wiary i grzechu.
  20. ja słyszałem że jak w małżenstwie ktoś ma aids to kościół dopuszcza używanie prezerwatyw.
  21. pewnie pisałem, ale kiedyś też bym był pod presją jakbym po 30-ce czy nawet 25-ce kawalerem był jeszcze więc na jedno wychodzi. A po drugie nie przesadzajmy z tą nowoczesnością Polski w korporacjach pracuje góra 10% Polaków, a dla 90% Poalaków jak wskazują badania socjologiczne najważniejsza jest rodzina, kariera zajmuje dalekie miejsce. Czasami mam wrażenie że Ty patrzysz na świat przez pryzmat wielkomiejskiej wyzwolonej klasy średniej, która jest tylko małym wycinkiem polskiej rzeczywistości, owszem w mediach bardzo obecnej ale jednak mało reprezentatywnej dla całej Polski. Większośc Polaków ma w nosie feministki, nie popiera aborcji, kariera też nie koniecznie jest najważniejsza zwłaszcza dla kobiet. Ja mieszkam w małym miasteczku, mam kupę rodziny na wsi i widze że dla większości kobiet najwazniejsze jest posiadanie dzieci i męża który je utrzyma i nawet te które robią kariery tez chca mieć dzieci tylko po 30-ce raczej.
  22. [videoyoutube=7IXkqN1wCQc][/videoyoutube] -- 09 maja 2013, 00:11 -- kolejna odsłona zimnej a może czerwonej fali [videoyoutube=yoiO4L8HiS0][/videoyoutube]
  23. carlosbueno

    Anhedonia

    vioolator, kiedyś jakiś temat o anhedonii był, no ale dawno nie był na wierzchu. Ja to mniejsza lub większą anhedonie mam chyba całe życie prawie nigdy nie bywam z czegoś zadowolony, ale bardzo zły też rzadko bywam wszystko mam takie przygaszone zarówno smutek jak i radość. A natydepresanty jescze bardziej znieczulają na wszystko.
  24. deader, dla niektórych( akurat nie dla mnie) metal to też prymitywna muzyka. Dla wielu absolwentów akademii muzycznych i melomanów jedyna prawdziwą muzyką jest muzyka klasyczna a reszta to komercja i szajs nieważne czy to progresywny rock czy disco polo.
  25. ten temat to był prima aprillis, owszem zdarzało mi się myśleć o tym żeby tam iść ale to raczej niepoważne było.
×