Skocz do zawartości
Nerwica.com

carlosbueno

Użytkownik
  • Postów

    20 959
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez carlosbueno

  1. też bym się nie dobrze czuł, że taki namolny jestem i nie przestrzegam reguł, ale zwykle czekam do wyznaczonej godziny bo nie chcę być natrętny, w poczekalni u lekarzy czy gdziekolwiek często przepuszczam ludzi, wydaje mi się że im się bardziej należy ta wizyta niż mi. Kiedyś jak chodziłem na terapie to zapomniałem zapłacić za wizytę i psycholog mnie upomniała gdy wychodziłem z gabinetu , pamiętam że bardzo to przeżywałem przez wiele dni, że mogła pomyśleć że chcę ją oszukać, ogólnie do dziś mnie to męczy czasem i mnóstwo innych podobnych rzeczy też, nie znoszę żadnych wpadek choć czasem to chyba tylko ja je odczuwam.
  2. na tym forum ciężko będzie o takiego, ale może się mylę, życie nie jest zabawne to ciężko być zabawnym. Ja podobno kilkanaście lat temu bywałem zabawny, ale chyba tylko dlatego że nieświadomy byłem.
  3. Jakby terapeuci mieli pracować za najniższą krajową to by nikt nimi nie chciał zostać, owszem czasem psychologowie na wsiach, małych miasteczkach pracując w służbie zdrowia, czy poradniach zarabiają grosze ale to nie są stricte terapeuci tylko psychologowie. Poza tym taki terapeuta nie ma raczej pacjentów na 8-10 h dziennie no chyba że jakiś oblegany i często zwłaszcza początkujący musi się zadowolić paroma wizytami pacjentów w tygodniu. Choć w porównaniu do polskich zarobków to rzeczywiście ta terapia sporo kosztuje, no ale to przez nasze zacofane, biedne państwo gdyby ludzie zarabiali więcej to wizyty te by były relatywnie tańsze.
  4. Czyli z Ciebie taki gospodarczy liberał jak z mojego brata Korwnista, też mu się pracować nie chcę a do tego bierze kasę z socjalistycznej Unii. Jeszcze tylko brakuje prywatnego przedsiębiorcy marksisty albo zwolennika wysokich podatków, no ale skoro podobno liberał tusk zwiększa biurokrację i podwyższa podatki to czego spodziewać się po społeczeństwie.
  5. maciekpoznan, Takie ranne przedwczesne stawanie to jeden z objawów depresji, ja tak miałem przez wiele miesięcy że wstawałem o 3-4 rano i też miałem może nie stricte lęki ale fatalny humor, myśli samobójcze, obawę przed tym co mnie spotka w pracy, ale wraz z upływem czasu mi się sytuacja poprawiała i wieczorem czułem się już o.k. Później nawet jak zacząłem brac leki i przestałem pracować to nadal b. wcześnie wstawałem i psychiatra mi lek nasenny przypisał i ostatecznie jakoś mi to minęło, choć czasem sporadycznie też szybko się wybudzam.
  6. Ja miałem kiedyś 20 dziennie, ale spadło mi do 12 i tak od roku mniej więcej równo. A ja nołfajlowałem na długo przed tym jak wynaleźli to słowo.
  7. to zanim Kukiz został politykiem [videoyoutube=LhEutWq-7jg][/videoyoutube] i megawkrętacz depresyjny [videoyoutube=IYsTV2C9zaM][/videoyoutube]
  8. może rzeczywiście warto ale z drugiej strony ten Jamajczyk chwalił się kamieniem kupionym za grube pieniądze, którego potarcie członka miało zagwarantować wielogodzinny seks także nie do końca mu wierzę bo fantasta z niego był nieziemski. Zresztą ja lubie orzechy wszelkich odmian i one też niby na potencje działają, no ale nie mam okazji wypróbowania w praktyce ostatnimi czasy.
  9. mi się avoacado kojarzy z takim murzynem z Jamajki którym pracowałem i je jadł codziennie, raz mi dał spróbować i jakoś mi nie przypadło do gustu ale w g niego dobrze działało na potencję i mógł prze parę godzin chędożyć, gdybym miał z kim i rzeczywiście działało to może bym się nim obżerał bo jednak aż takie złe nie było.
  10. Ja to jak robiłem w budowlance to marzyłem o pracy z kobietami, wtedy nawet nieśmiały może jakąś poderwać, a tak miałem w pracy i w domu do towarzystwa samych facetów i tylko chlanie, przeklinanie, gadki o robocie i dupie Maryny. Myślę że zróżnicowane płciowo towarzystwo jest najlepsze.
  11. Czyli lubi się popisywać przed innymi, zresztą to chyba normalne moi też póki jeszcze mieli czym mnie przed innymi chwalili choć nie było chyba za co. U Twojej mamy może ta krytyka to jakaś forma motywacji, ale chyba mocno nie trafionej, może jej rodzice też dużo od niej wymagali i krytykowali i uważa że tak trzeba.
  12. Myślę że jak mama jest bizneswoman to oczekuje że córka również będzie dobrze zarabiać, prowadzić firmę itp wg mnie to trochę niedojrzałe ale jak patrze na dorosłych i ich oczekiwanie wobec dzieci to często zwłaszcza jak im się w życiu powodzi chcą aby dzieci robiły mniej więcej to samo i to najlepiej jeszcze na wyższym poziomie niż oni.
  13. Moja mama też lubi porządek i mnie czasem upomina, ale nie jest to mocna krytyka, zresztą mam kupę czasu na sprzątanie a jak bym pracował to by za mnie wszystko robiła bez gadania. Może to wszystko to zemsta że wybrałaś kierunek artystyczny a nie medycynę czy prawo albo nie usidliłaś bogatego faceta co może oczekiwała.
  14. Z pierwszą częścią zdania się zgodzę ale z drugą to jakaś bzdura ja se wyobrażam seks ale związku raczej nie bo musiałbym jescze może na te dzieci łożyć .
  15. u mnie pierwszy słoneczny dzień i w miarę ciepły(21 stopni)od kilku dni, upałów brak zresztą tu nigdy nie ma upałów bo to letni biegun zimna Polski.
  16. Współczuje rodziców, jak można być tak wrednym, chyba swoje kompleksy tym leczą.
  17. namaluj mamie jakieś ładne obrazki typu pejzaż albo konia, może się jej humor poprawi. A tak w ogóle to problem jest w nich a nie w Tobie, mam nadzieję że jakoś to przeżyjesz.
  18. refren, Gdyby Kościół chciałby być naprawdę ortodoksyjny to by sodomitów karał śmiercią, trzymanie się ściśle zaleceń z starego testamentu czy nawet niektórych kościelnych ustaleń z dalekiej przeszłości mija się z celem, w ostatnim wieku mieliśmy sporą jak na KK liberalizację i myślę że będzie postępować dalej dziś kościół już nie rzuca anatem, nie tworzy indeksu ksiąg zakazanych i swobodnie sobie nawet w łonie kościoła można uprawiać darwinizm, multikulturalizm itp rzeczy.
  19. Jedyne co mogę polecić to wyprowadzka z domu o ile fundusze pozwalają. Ja to czasami chciałbym mieć bardziej wymagających albo chociaż odrobinę wymagających rodziców, a nie że bezkarnie mogę się obijać całe dnie zwłaszcza że już młody nie jestem.
  20. Ja to od żonatych słyszałem ty to masz fajnie możesz se ruchać kogo chcesz( oczywiście tego nie robiłem a oni często żony zdradzali). A taki schemat facet pracuję a żona sprząta, czeka z obiadem a później jakiś seksik to jest dla wielu ideał zwłaszcza dla tradycjonalistów i starszego pokolenia. W sumie nic złego chyba w tym.
  21. Chodzi Ci o kościoły protestanckie na zachodzie Europy, zresztą katolickie też tam świecą pustkami ale to chyba znak cywilizacji ludzie pogrążeni w materializmie i konsumpcjonizmie już ich nie potrzebują tak, a pustkę duchową zaspakajają w inny sposób new age, ekologizm, zjawiska paranormalne, humanizm itp. Konserwatywny kościół mocno trzyma się tam gdzie bieda, nierówności społeczne lub intelektualna posucha i przymus religijny ( islam).
  22. A gdzie ja twierdzę że Kaczyński to wolnorynkowiec, każdy wie że to maryjny socjalista a jego zwolennicy chcieli by powrotu do czasów Gierka tylko że role przewodnią partii przejąłby Kościół.
  23. ale jako zagorzały wolnorynkowiec powinieneś chociaż na lewo dorobić przy zbieraniu owoców czy na budowie. Moja kuzynka ma schizofrenię a pracuję oprócz tego w 2 pracach; sprząta w szpitalu i prywatne domy też.
  24. Kiedyś pracowałem wśród samych kobiet( to nie do końca praca była tylko staż) i obgadywanie było straszne, plus jakieś gadanie o serialach i życiu celebrytów ale ja jako rodzynek miałem dobrze, byłem rozpieszczany i adorowany szkoda tylko że średnio było ode mnie 20-25 lat starsze. Zresztą u facetów też jest obgadywanie, donoszenie, utrudnianie życia innym pracownikom, także nie sądzę żeby to była tylko domena kobiet.
  25. detektywmonk, W USA są większe podziały klasowe czy bardziej należałoby powiedzieć zróżnicowanie dochodowe niż w Polsce. Biedni są tam może z 3-4 razy bogatsi niż w Polsce a bogaci 100 razy bogatsi niż polscy krezusi czyli jednak dysproporcja większa. W USA dom w dzielnicy czarnych o dużej przestępczości może kosztować z 10 razy mniej niż taki sam w spokojnej białej dzielnicy, w europie zachodniej zaczyna robić się podobnie. Tam już to do jakiej podstawówki pójdzie dziecko może przesądzić o jego losie( biednie kolorowe szkoły produkują analfabetów i potencjalnych przestępców a płatne elitarne szkoły są kuźnią dla elit) słowem w państwach anglosaskich są dużo większe podziały niż w Polsce która co prawda też dąży ku temu modelowi ale lata komunizmu jeszcze swoje robią tu akurat na korzyść. W USA, UK wystarczy znać kod pocztowy delikwenta a już można o nim wszystko powiedzieć( rasa, zarobki, wykształcenie, nałogi itd) w Polsce tez tak się powoli robi no ale nie jest to aż tak oczywiste.
×