Skocz do zawartości
Nerwica.com

carlosbueno

Użytkownik
  • Postów

    20 959
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez carlosbueno

  1. MalaMi1001, pracą pracą, ale akurat w przypadku matematyki pewnych rzeczy nie przeszkoczysz, ja od podstawówki miałem z nią problem, w szkole średniej zdawałem tylko dzięki znajomościom to chyba na inforamtykę pójść nie mogłem. Moja siostra jest matematyczką i informatyczką ale mnie nauczyć nie potrafiła, po prostu głąb ze mnie i tyle i gadanie czemu nie poszedłeś na jakiś ścisły kierunek w moim wypadku to jakaś bzdura totalna. Wtedy matematyk była nieobowiązkowa dziś pewnie bym matury nawet nie zdał, choć podobno teraz nawet głąby matematyczne ją zdają także nie wiadomo. Tak samo jak mówienie mi zostań budowlańcem ja na budowie co najwyżej mogę taczką jeździć i kopać łopatą bo nie mam zupełnie wyobraźni przestrzennej i z techniką jestem na bakier, plus niskie zdolności manualne i brak cierpliwości. Moim przeznaczeniem jest bezrobocie albo jakieś ultra proste prace fizyczne gdzie spieprzyć nic nie można.
  2. carlosbueno

    123

    Moja szkoła, może łącza nas jakieś wspólne geny.
  3. MalaMi1001, humanistyczne wybrałem bo z matmy naciąganą 2-je miałem, wielkiego wyboru nie miałem a na prawo sie nie dostałem( zreszta mozliwe że po tym też bym nic nie miał i jeszcze se pluł w brodę że tak się męczyłem na marne a socjologia za wyjątkiem statystyki dla mnie jako głąba matematycznego trudna nie była). Wiem że nie powinienem iśc na żadne no ale wtedy młody i głupi byłem i do wojska tez iść nie chciałem. -- 28 gru 2013, 22:50 -- To dobre rozwiązanie wg mnie po podstawówce powinien być już podział na tych mniej bardziej, zdolnych czy lubiących i mniej lubiących się uczyć. I gimnazjum powinno być już nakierowywane albo na zawodówkę lub technikum albo na studia. A wykształcenie ogólne to bez późniejszych studiów w ogóle powinno przestać istnieć, ci co nie chcą na studia powinni technika i zawodówki kończyć. No i na studia 20 % może powinno iść z czego minimum połowa to politechnika, a socjologię, politologię, stosunki międzynarodowe itp powinni zamknąć na ileś lat albo tylko na jednym uniwerku zostawić.
  4. carlosbueno

    123

    Do moich osiągnięć w tej dziedzinie to Ci jeszcze daleko no ale nie życzę Ci pobijania czy zbliżania się do moich rekordów. Zresztą w sylwestra będę czekał na Ciebie.
  5. MalaMi1001, Przecież ja studia kończyłem wieki temu i na żadne nowe się nie wybieram. Ale do budowlanki się nie nadaje, 4 lat w niej robiłem i niczego się nie nauczyłem, bo zupełnie mnie to nie interesuje. Pare miesięcy temu kuzyn wziął mnie do pomocy przy budowie, ale szybko się rozczarował nie mógł uwierzyć że ja mam 4 letni doświadczenie a nawet nie potrafię śrubki porządnie wkręcić czy prawidłowo młotka trzymać. Na budowie do niczego innego sie nie nadaje jak do jeżdżenia z taczką i prznoszenia cegieł itp, nawet zamiatać porządnie nie potrafię, byłem tam wiecznym pośmiewiskiem i nigdy żadnej kariery w tej branży nie zrobię. No i do tego jej nie cierpię. Hans, dobrze prawisz zresztą nieraz już o tym dyskutowaliśmy.
  6. carlosbueno

    Stosunek do alkoholu

    A ja piję i wypiłem już pewnie ze 1000 razy więcej od obojga rodziców ale to trudne nie jest bo oni pija parę razy w roku symbolicznie a ja swego czasu nieźle łoiłem A co do abstynencji to chyba połowa abstynetnów nie piję bo miało rodzica, rodziców alkoholików od razu mi to przychodzi do głowy( zwłaszcza w przypadku kobiet, bo u facetów zwłaszcza starszych podejrzewam esperal, albo alkoholików niepijących). Ja głównie piję aby się wyluzować i nie być takim spiętym wielu twierdzi że dopiero po alkoholu da się ze mną pogadać. No ale ostatnio pijam b. mało chyba w grudniu wypiłem łącznie 2 piwa i lampkę wina.
  7. A kto tu twierdzi że ja mam dużą inteligencję, tej aby ukończyć dzisiaj studia nie potrzeba. Inteligentnie to by było przy moich co najwyżej średnich możliwościach intelektualnych i żenujących w przedmiotach ścisłych( które dają największa szansę na skończenie przyzwoitych i przydatnych studiów) było nie iść na żadne studia, tylko od razu do pracy po szkole średniej. A tak to jestem 33 latkiem z niewielkim doświadczeniem zawodowym i tylko w pracach na produkcji i w pomocy budowlanej( ale bez żadnych umiejętności) co nie jest łakomym kąskiem dla pracodawców.
  8. no niby tak, ale jakoś nie wyobrażam sobie słuchacza muzyki poważnej czy miłośnika opery który robi rozpierduchę i chodzi na co dzień w dresie. Trochę przebywałem w klasach niższych, wśród ex- kryminalistów lub uciekinierów i ci ze starszego pokolenia słuchali disco polo, albo rocka, metalu a młodsi hip- hopu i techno-dance. No ale nie o tym jest ten wątek.
  9. przecież disco( powiedzmy bardziej dance, techno-dance, na wsiach i ścianie wschodniej też disco polo) to ulubiony gatunek dresiarstwa i troglodytów.
  10. Schwarzi, Jeżeli popełniają przestępstwa to ich miejsce jest w wiezieniu, raczej nie mordują także nie zabijałbym ich tylko długo trzymał i w możliwie ciężkich warunkach. W Skandynawii kiedyś prowadzono sterylizacje takich grup aby się nie rozmnażali dziś się tego wstydzą ale może to w skrajnych przypadkach nie był taki zły pomysł.
  11. carlosbueno

    123

    Nie interesuje mnie katolicka wizja rodziny, zakłada ona posiadanie dziecka na co nie jestem gotowy mentalnie i finansowo, jak i jego chrzest gdy jest nieświadome co mi nie odpowiada, podobnie jak ta szopka ślubna i nauki przedślubne udzielane przez księży którzy znają się na rodzinie, seksie itd. tak jak ja na fizyce kwantowej.
  12. Ja to czekam aż powstanie moda przynajmniej wśród jakiejś części pań na posiadanie chłopaka bez pracy lub z pracą za minimum i dziewczyny zamiast rywalizować o facetów którzy maja kasę i dobre auta będą rywalizować o najbiedniejszych i najmniej zaradnych. Kurde, nieźle mnie pogięło ale marzenia warto mieć.
  13. carlosbueno

    123

    Ale żartowniś z Ciebie, myślę że ja i większość mojego i młodszego pokolenia może pożegnać się z emeryturami z demograficzno- ekonomicznego punktu widzenia możliwość że je dostaniemy i będzie można za nie przeżyć wynosi 0 %. No chyba że w innym kraju, cho tam tez różowo nie będzie. A ja singlem nie jestem tylko starym kawalerem to bardziej swojsko i prawdziwie i pewnie nim zostanę do końca życia mam nadzieje nie długiego.
  14. Schwarzi, Więzienia i mordercy to co innego, tych należało by eksterminować, ale tacy pijacy, menele są może niemili, śmierdzą, żaden z nich pożytek ale też nie są jakimś wielkim zagrożeniem dla życia innych a tylko może być powodem do eksterminacji kogokolwiek. Pewna grupa ludzi zawsze żyje na uboczu społeczeństwa, nie potrafi dostosować się do norm trzeba się z tym pogodzić, nie ładować w nich kupy kasy bo to nic nie daje bo na zachodzie też oni są( i to często polscy imigranci).
  15. Eksterminując tą patologię sami staniemy się po części patologią. Mi też ci pijacy, żebracy itd się nie podobają ale zabijanie to spora przesada, przecież cześć z tych ludzi los skazał na takie życie a nie jest łatwo wyjść z tego środowiska jak reszta ludzi często wcale nie chce aby ci ludzie z tego wyszli.
  16. Schwarzi, Większość ludzi ich nie lubi, ale nie przesadzajmy z tym żeby ich ekterminować.Taka paologia jest niemal w każdym kraju i nigdzie sobie z nią nie poradzono, brak jakiejkolwiek pomocy ze strony państwa kończy się jeszcze większa patologizacją czy bardziej kryminalizacją tej grupy i w miejscach( gł gettach) gdzie oni przebywają żywym wyjść jest ciężko. Nam jest łatwo mówić, ale osoby które dorastają w takich patologicznych rodzinach, najczęściej kończą tak jak rodzice ciężko wyjść z tego zamknięto kręgu, gdy innego życia się nie zna i od dzieciństwa się to ogląda i tego uczy. Wiele wielkich umysłów się nad tym głowiło i chyba niewiele wymyśliło.
  17. carlosbueno

    Ciekawostki

    Mi by starczyła tylko 4-ka.
  18. Może znaleźć ale dużo mu trudniej niż bogatemu, który wręcz musi się odganiać od kobiet. Jak ktoś zarabia minimum i jest powyżej 30-tki marne szanse bo to oznacza brak zaradności życiowej i szanse u kobiet znikome, chyba że bogatych wdów i rozwódek po 50-ce. Jak tu kiedys jakas dziewczyna pisała że jej facet chyba między 25-30 lat zarabia minumum to prawie wszystkie forumowiczki kazały go rzucic w cholere bo to nie facet co tyle zarabia, a teraz pewnie będa wykręcac kota ogonem.
  19. Ja tam aż tak wrogo nie jestem do nich nastawiony, po części sam jestem pasożytem, ale tylko na własnej rodzinie od państwa jeszcze złamanego grosza nie dostałem, no i tez nigdy nie wykonywałem pracy wyższej niż za minimum a nawet poniżej się zdarzało. Gdybym nie miał przyzwoicie sytuowanej rodziny biedowałbym tak jak ta patologia, może stoczyłbym sie do ich poziomu, kiedyś niewiele mi brakło gdy utrzymywałem się sam i myśle że taka przyszłość może mnie czekać choć prędzej bym chyba samobójstwo popełnił.
  20. Za granicą do dopiero jest patologia, znaczy może nie gorsza niz u nas ale żyją tam oni dzięki państwu na poziomie wyższym niż przeciętna rodzina w Polsce a nawet ci co zarabiają minimum tamtejsze. 2 razy w roku na Kanary lub Ibizę( all inclusive ciągle schlani siedzą nad basenem), żarcie na wynos i w fast foodach( bo gotować nie potrafią, nawet kanapki kupują w sklepach) a i na alko i dragi tez nie braknie. A w wieku 30 lat to dziadkami i babciami zostają bo się mnożą przed 15- tka zwykle, w Polsce na prawdę państwo im mało pomaga. Tacy ludzie byli( choc za komuny mniej bo był obowiązek pracy) sa i będą czy nam się podoba czy nie. Dzieki nim nasz przyrost demograficzny jest tylko tragiczny a nie ultratragiczny. Ja to się ciesze z ich obecności bo przynajmniej ktoś mniej zaradny i "gorszy" ode mnie istnieje.
  21. carlosbueno

    Co teraz robisz?

    Ja tam lubię, mamy wspólny polityczny cel odłączenie Kaszub od tej wstrętnej Polski.
  22. carlosbueno

    Co teraz robisz?

    Aurora chce odejść a ja myślałem że jeszcze załapie się na obiecany seks.
  23. intelektualista to ktoś kto gada o pierdołach typu polityka, historia, filozofia, szeroko pojęta humanistyka a nie potrafi gniazdka wymienić, zawiązać krawata, supła czy innych prostych prac. Czyli ja np.
  24. to ja jestem intelektualistą lubię rozprawiać o różnych rzeczach( nie mających nic ze mna wspólnego najlepiej) ale z inteligencją to nie ma nic wspólnego.
×