-
Postów
14 806 -
Dołączył
Treść opublikowana przez Lord Cappuccino
-
Przynajmniej wreszcie pojawił się ciekawy temat w Offtopie, bo od jakiegoś czasu były same suchary.
-
Zacytuję sam siebie: To nie jest licytacja z gatunku: moje cierpienie jest bardziej mojsze niż Twojsze, a właściwie to jest najmojsze. Bo ten wątek już mocno wkracza na wody dyskusji nad słusznością eutanazji i przyzwolenia samobójcom na odbieranie sobie życia, jeśli taka jest ich wola. Zresztą właściwie to nikt nikomu nie broni. Samobójstwo nie jest czynem prawnie zabronionym. A zresztą co mogą Ci zrobić po śmierci - zabiją Cię po raz drugi?* Ale jest czynem niepożądanym społecznie i kulturowo dlatego służby porządkowe i przedstawiciele służby zdrowia ratują niedoszłych samobójców wbrew ich woli. * W jednym ze stanów w USA prawo skazywało niedoszłych samobójców na karę śmierci.
-
Ból dzieli się na fizyczny, psychiczny i duchowy. Nie mnie oceniać, który rodzaj cierpienia jest najgorszy. Bo to nieco niesmaczne porównywac cierpienie pacjentów w stanie terminalnym, którzy leżą na onkologii i muszą przyjmować morfinę aby oszczędzić im katuszy, albo "heretyków" czy więźniów politycznych torturowanych za pomocą najbardziej wymyślnych machin tortur jakie człowiek może sobie wyobrazić - z cierpieniem wynikającym z choroby, zaburzeń psychicznych, żalu po śmierci ukochanej osoby, poronieniu etc. To nie jest licytacja z gatunku: moje cierpienie jest bardziej mojsze niż Twojsze, a właściwie to jest najmojsze. Samobójstwo to droga na łatwiznę. Bo śmierć i tak w bliżej nieokreślonej przyszłości nadejdzie i stanie się faktem dokonanym, a samobójstwo to tylko przyspieszenie tego co nieuniknione odbierając sobie tym samym szansę na odwrócenie złej passy i ponowne zatopienie się choć na chwilę w szczęściu - jakkolwiek każdy z nas je pojmuje. Zbychu, podejmij ten wątek, bo ciekawi mnie Twoje zdanie.
-
To ja też zgłaszam veto. Cierpienie (zarówno fizyczne i psychiczne) jest absolutnie niezbędne w życiu człowieka. Przykład: Ból - subiektywnie przykre i negatywne wrażenie zmysłowe i emocjonalne powstające pod wpływem bodźców uszkadzających tkankę lub zagrażających ich uszkodzeniem. Nikt nie lubi go odczuwać, prawda? No może co najwyżej masochiści. Mózg i oun informuje nas w ten sposób, że z organizem jest "coś nie tak" i należy udać się do lekarza. Na kuli ziemskiej żyją jednak ludzie, którzy cierpią na rzadką chorobę genetyczną o fajowskim akronimie CIPA (congenital insensitivity to pain with anhidrosis), która objawia się niezdolnością do odczuwania bólu i nierozróżnianiem wrażeń termicznych. I wierzcie mi, wcale nie są szczęśliwi, iż nie muszą nigdy sięgać po środki przeciwbólowe. Wielokrotnie gdy znajdują się w sytuacji zagrożenia zdrowia i życia, albo zapadają na jakąś ciężką chorobę somatyczną nie dostrzegają tego i nie są tego najzwyczajnie w świecie świadomi - bo nie odczuwają bólu (więc nie wiedzą, że właśnie np. złamali sobie kość udową z przesunięciem), a tym samym nie idą do lekarza... Dalej chyba nie muszę rozwijać? Cierpienie jest w sporcie, gdzie po długotrwałych, bolesnych, nierzadko męczących, kończących się kontuzjami treningach dochodzi do przezwyciężenia własnych ograniczeń i przełamywania barier ludzkiej wytrzymałości. Cierpienie nas motywuje, mobilizuje, zmusza do walki, samodoskonalenia.
-
Cały wszechświat opiera się na zasadzie dualizmu i wzajemnych przeciwności. Byt-niebyt, materia-antymateria, dobro-zło, [plus]nieskończoność-[minus]nieskończoność, ciepło-zimno, szczęście-nieszczęście, ulga-cierpienie, euforia-dysforia, mania-depresja, sytość-głód, nadwaga-niedowaga, mądrość-głupota itd. itp. No i żeby nie popadać w skrajności są jeszcze stany przejściowe, które można nazwać neutralnymi. Edit: KeFaS, ten sam tok myślenia. Prosty przykład: Gdybyś stale od początku swojego życia przeżywał uczucie ciepła i nigdy nie doświadczył uczucia zimna to jak zdefiniowałbyś i opisałbyś uczucie zimna? Nijak. A na dodatek nie mógłbyś również zdefiniować uczucia ciepła, bo nie miałbyś punktu odniesienia, wartości przeciwstawnej, z którą możesz dokonać porównania. To co opisujesz Zmęczonyyy to natomiast w moim odczuciu idealna definicja zdrowia psychicznego, emocjonalnego, funkcjonowania psychospołecznego i harmonii duchowej.
-
Mikcja (łac. mictio) – medyczne określenie aktu oddawania moczu, inaczej oddawanie uryny, a w mowie potocznej szczanie pod blokiem. -- 18 paź 2011, 13:21 -- Pozwól, że odwołam się do nieco kontrowersyjnej analogii ze środkami psychoaktywnymi. Jak raz wychylisz kielona to efekty etanolu w Twoim organizmie nie utrzymują się dożywotnio. Euforia, poprawa nastroju, rozluźnienie z czasem zanikają. Tak samo jak zażyjesz "procha" to trip, choćby spowodował najwspanialszy błogostan w całym /cenzura/ wszechświecie, też nie trwa w nieskończoność. W świecie, którego elementarną cechą jest przemijalność nie ma nic stałego. Podobnie jest ze szczęściem. Szczęście to według mojej definicji właśnie te "ulotne chwile", które trzeba wyłapywać i dla których warto żyć. -- 18 paź 2011, 13:32 -- A w ogóle filozofowie, uczeni, mędrcy, jajogłowi rozkminiają sens życia od zarania dziejów i nie doszli do tej pory do żadnego konsensusu, więc wątpie, że my w tym wątku na forum dojdziemy do konstruktywnych wniosków.
-
KeFaS dobrze prawi. A jeśli już filozof miałby zaadaptować od dresa jakąś życiową dewizę to raczej: "Mieć na wszystko wokół wyjebane", a nie "Wyjebać wszystkim wokół". Dzięki za SOG'a. Tylko jeden cytat z /cenzurami/ sobie zapożyczyłem z neta na potrzeby mojego małego opracowania.
-
Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na LDR temat w Nerwica lękowa
Teasy, w odpowiedzi na Twój post: http://pl.wikipedia.org/wiki/Somatyzacja http://pl.wikipedia.org/wiki/Zaburzenia_somatoformiczne -
madame, Witaj na forum. Zaburzenia nerwicowe w aktualnej nomenklaturze i klasyfikacji psychiatrycznej przemianowo na zaburzenia lękowe, więc to właściwie jeden pies. Jak zwał tak zwał. Może to mieszane zaburzenia lękowo-depresyjne. Xanax potrafi być wybawieniem, ale nie powinnaś go nadużywać. Benzodiazepiny przyjmowane przez dłuższy okres czasu prowadzą do pełnego uzależnienia psychofizycznego.
-
Ja tu widzę dywagacje ad personam, której bardziej nadają się na priva. Co do zagadnienia: Jeżeli osobnikowi do szczęścia w zupełności wystarcza realizacja podstawowych potrzeb fizjologicznych (tj. woda, jedzenie, defekacja, mikcja, tlen, potrzeby seksualne, bezpieczeństwo i sen) i jest takim życiem w pełni usatysfakcjonowany to ok. To jego sprawa. Oczywiście pod warunkiem, że nie pasożytuje, nie żeruje na socjalu i nie jest wrzodem na zdrowym organizmie narodu.
-
Nie zgadzam się z twierdzeniem, że dres wiedzie prostolinijne życie oparte jedynie na pierwotnych instynktach, gdyż sprawa jest dużo bardziej skomplikowana niż może się na pozór zdawać. - Dresiarze są nadwyraz troskliwymi, wrażliwymi i wyczulonymi na cierpienie bliźniego ludźmi, gdyż każdego przechodnia pytają "czy nie ma jakiegoś problemu". - Specjalizują się w rozwiązywaniu konfliktów międzyludzkich i interwencjach w sytuacjach kryzysowych - swoich pacjentów najczęściej od razu wysyłają na OIOM. - Utworzyli specyficzną subkulturę i wyznają skomplikowaną ideologię - "Trzeba spuścić wpierdol każdemu kto ma problem". - Kierują się niepisanym kodeksem honorowym, zabiegają wśród ziomali o "rispekt" na dzielni, niezwykłą wagę przywiązują do sztandarowego sloganu pt. "szacunek ludzi ulicy". - Stanowią złożoną strukturę terytorialną i posiadają głęboko zakorzeniony instynkt stadny - "Jak ktoś chce wydymać naszego ziomka to ma wpierdol". - Otwarcie manifestują swój patriotyzm i miłość do ojczyzny poprzez dbałość o status quo demokracji i walkę z wizją państwa milicyjnego, co reprezentuje akronim CHWDP. - Jako katolicy są ludźmi głęboko religijnymi, gdyż "tylko Bóg może ich sądzić". - Muszą stale czynić "szpan", "juchtać" wszystkich naookoło i wystrzegać się mitycznej "siary" wokół której narosło już wiele legend. - Wykonują ciężką pracę fizyczną, a także umysłową. Choć to ta druga sprawia im trzykrotnie większą trudność. - Używają charakterystycznej nomenklatury i slangu w obrębie, którego powstało wiele dialektów (np. "Kurwa! Obsłużycie wy mi, kurwa, tę kartę od mojego starego, kurwa? Na chuj się tak lampisz, Ty, kurwa, kujonowaty pizdoklepie! Pedale, kurwa! Mam, kurwa, kartę od starych, bo im, kurwa, zjuchtałem, więc mi ją obsłużcie, kurwa! I wypierdalajcie mi w pizdu z kartami Wiza, czy jakoś tak, do chuja, kurwa!"). - Jako pełnoprawni Homo Sapiens robią dobry użytek z narzędzi, np. kija bejsbolowego czy kastetu. - Dbają o kreowanie wizerunku (wypolerowana łysina, dresik z Tesco, 10kg łańcuch ze szczerego złota, zajebiste adidaski lub cichobiegi z najacza etc).
-
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na shadow_no temat w Off-topic
Najpierw się nakorbimy, a później nakorbimy każdemu, kto się nawinie. -- 18 paź 2011, 07:37 -- No dobrz, ja już muszę zmykać. Baj baj. -
Obawiam się, że uzależniłaś się swojego czasu od expartnera. Musisz uporać się z nieprzepracowanym żalem po stracie i depresją na psychoterapii. Co robisz w życiu? Studiujesz? Pracujesz zawodowo? Leki na receptę może wypisać wyłącznie lekarz, który odbył 6-letnie studia na Akademii Medycznej, ukończył 13-miesięczny staż podyplomowy, zdał Lekarski Egzamin Państwowy i uzyskał tytuł lekarza medycyny. Psycholog po 5-letnich jednolitych studiach magisterskich z zakresu psychologii legitymuje się tytułem magistra i nie posiada uprawnień do przepisywania lekarstw, gdyż nie jest lekarzem. Osoby, które uczęszczają do psychologa to "klienci", a nie "pacjenci". Dodatkowo trzeba odróżnic pomoc psychologiczną uzyskaną u psychologa od terapii prowadzonej przez psychoterapeutę.
-
Mozarin wychodzi po około 40zł za opakowanie, to tak jak większość generyków Lexapro. A dla porównania oryginalny preparat kosztuje 80-90zł. Ale to były pieniądze wyrzucone w błoto. Po 5mg się zaczęło fajnie z hipo, a później to już kiszka.
-
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na shadow_no temat w Off-topic
No, trzeba porządnie zakręcić Korbą, żeby ją nakręcić, aby cały dzień była na chodzie. Albo zabrać pod Korbę w Kato-ach i tam ją nakorbić, a później pokorbić po mieście. -
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na shadow_no temat w Off-topic
Korbuś witaj waćpanno, raduje się me serce. Thiocodin jest ok. Tylko niepotrzebnie zawiera w składzie sulfogwajakol. Najlepiej zaopatrzyć się w Antidol, zrobić ekstrakcję kodeinki i... yyy, cholera to nie to forum. -
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na shadow_no temat w Off-topic
Jak masz kaszelek to nie lepiej sobie wychylić buteleczkę Acodinu albo nieco kodeinki, a nie zaraz nas opuszczać? -- 18 paź 2011, 07:04 -- Ohoho, to mi głowę powiedzieli mogą dopiero za 1.5 roku naprawić. Ale gwarancji i tak nie dają. -
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na shadow_no temat w Off-topic
Hej coma, wacpanno kolejna. A gdzież to Kasia się wybiera? Pewnie do jakiegoś raju podatkowego, gdzie zalegalizowali to i owo, w tropikalne klimaty. -- 18 paź 2011, 07:02 -- Walcze z poranną zmorą zwaną po łacinie piździtus niesamowitus. -
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na shadow_no temat w Off-topic
I Ciebie powitać waćpanno. Zastanawiałem się ostatnio czy jest przyjemniejsza "minuta z używką" niż kawa o poranku. -
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na shadow_no temat w Off-topic
A powitać waszmościowie. Powitać. -
Biologia zaprogramowała nas do trzech rzeczy: 1. Adaptacja (dostosowanie) - elastyczność w przystosowaniu do życia w zróżnicowanych warunkach środowiskowych i bytowych. 2. Przetrwanie (instynkt samozachowawczy)* - zaspokojenie podstawowych potrzeb fizjologicznych, eliminacja lub unikanie zagrożeń. 3. Prokreacja (reprodukcja) - wydanie potomstwa w celu przedłużenia gatunku i zachowanie genów w puli genetycznej. Człowiek jako istota świadoma własnej śmiertelności i przemijalności, próbuje desperacko zaprzeczyć temu, co jest nieuniknione: śmierci. Toteż stara się osiągnąć tzw. "nieśmiertelność" poprzez: a) życie pozagrobowe - udział w życiu wiecznym poprzez wiarę w osobowego Boga, nieśmiertelną duszę, reinkarnację, koncepcję wiecznego powrotu etc. b) przedłużanie życia i zatrzymanie procesów starzenia się - wykorzystanie nanotechnologii, klonowania, krioniki, neutralizacji wolnych rodników tlenowych, modyfikacji genetycznych, połączeń elementów organicznych i cebernetycznych, zastosowanie zaawansowanych implantów etc. c) przekazanie swoich genów potomstwu d) sukces w życiu doczesnym - ponadczasowa sława, pozostawienie po sobie śladu, przetrwanie w pamięci potomnych etc. "Wybudowałem pomnik trwalszy niż ze spiżu" Uzyskanie wysokiego statusu i pozycji społecznej, prestiż, szacunek, sława, popularność, gromadzenie dóbr materialnych, polepszanie warunków bytowych, spełnienie zawodowe, macierzyństwo/ojcostwo, samorealizacja, samodoskonalenie, osiągnięcie przyjemności, uzyskanie duchowej harmonii, kultywowanie pasji. To chyba najpopularniejsze składowe tzw. szczęścia w wypowiedziach respondentów. Zakładając, że permanetne wyłączenie świadomości jakie następuje w chwili śmierci mózgu jest końcem definitywnym i ostatecznym - zasadne wydaje się pytanie - zatem jaki cel ma życie? Jaki sens ma żywot śmiertelnika (pomijając zadanie jakie postawiła przed nami natura)? Odpowiedź: Aby poczuć się szczęśliwym od czasu do czasu. A to wszystko, jak i cała nasza dysputa jest przejawem nadmiernego myślenia abstrakcyjnego, gdyż na drodze ewolucji - kolokwialnie mówiąc - poprzewracało nam się w dupach. A ściślej rzecz ujmując - w mózgu. "Teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu" - tako rzeczę ja, król Julian. * Wyjątek stanowią jednostki, które przejawiają zachowania autoagresywne, autodestrukcyjne i suicydalne.
-
- Opera 11.51 jako domyslna przeglądarka z przyzwyczajenia - Firefox 7.x jeśli strona jest niekompatybilna z ww. - IE9 okazjonalnie pod Win7
-
Czekając na księcia z bajki możesz przegapić płomienny romans ze stajennym.
-
Hej, witaj na forum. Pozwól, że spytam - Twój nick jest związany z tym, że (nad)używasz metaamfetaminy lub jesteś od niej uzależniona?
-
PROPRANOLOL (Propranolol Accord, Propranolol WZF)
Lord Cappuccino odpowiedział(a) na reirei temat w Leki przeciwlękowe
Wikipedia: http://pl.wikipedia.org/wiki/Opipramol DOZ: http://www.doz.pl/leki/p2395-Pramolan Opinie użytkowników na naszym forum: pramolan-opipramol-sympramol-t844.html