a może to ukryte skłonności sado maso tych kobiet? ja naprawde nie czaje jak ktoś mnie krzywdzi psychicznie czy fizycznie to nie ma o czym gadać. Jestem naiwna ale nie nie rozumiem kobiet które chodzą z podbitymi oczami i usprawiedliwiają swoich misiów bo przecież tylko lekko popchnął na szafę niespecjalnie ot zdenerwowany był. inbvo, no to sam widzisz. Znaczy kobieta Cię lała?
Bonus, ja mam silne solidne zasady i w zasadzie niezmienne od dziecka. Nie mogę zrozumieć kobiet które siedzą przy kacie który je maltretuje. Jak z taką osobą można budować przyszłość? I dzieci z tego poranione, ona i on też jakiś nie teges.
Zgadzam się w zupełności. Związek to nie więzienie i ktoś będzie komuś czegoś zabraniał. Albo jest zaufanie albo do widzenia.
Kobieta/facet będący w związku mogą normalnie rozmawiać przebywać wśród ludzi. Jeśli ktoś stosuje ograniczenia to znaczy, że nie ufa.Proste
Ja też nie chce dzieci. Nie dość, że przeraża mnie rodzenie, nie lubię dzieci poza tym a kolejna sprawa z tym, że przy ciąży nawet leków nie można brać bo można urodzić upośledzone dziecko. Wszystko jest za NIE.