Skocz do zawartości
Nerwica.com

halenore

Użytkownik
  • Postów

    4 867
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez halenore

  1. O mamo Wstałam o normalnej godzinie (oczywiście niewyspana), miałam intensywny dzień, po czym zasnęłam "w opakowaniu" i właśnie obudził mnie wujek lęk...
  2. dune powstanie to drażliwy temat. Straszna historia, o której pamiętam w kontekście wielkiej porażki naszych władz. Kwiat polskiej młodzieży został unicestwiony w ciągu tygodni. W konsekwencji nie było komu walczyć z nadciągającą komuną. Lata musiały minąć, żeby zrodziło się nowe, walczące pokolenie. Miłosz był zawsze bardzo przeciwny powstaniu warszawskiemu. Namawiał Baczyńskiego i Gajcego, żeby nie wracali do Warszawy. Oni wrócili i zginęli. A Miłosz do końca życia przeklinał 1 sierpnia...
  3. Korba paradoksy Dziewczyny jesteście jak jednostka specjalna GROM
  4. halenore

    Kryzys światowy

    Zamiast cieszyć się zyskiem. Ech...Ludzka pazerność nie zna granic...
  5. Ależ to był twój zamiar Cytuję: I to tyle. Milknę...
  6. halenore

    Kryzys światowy

    Nasz świat chyba od dawna znajduje się w stanie szeroko pojętego kryzysu..
  7. Vian Nie usprawiedliwiam słów Shinobiego. Napisałam precyzyjnie. "Nie zapomnijcie" to (o ile mi wiadomo) czasownik w 2 osobie liczby mnogiej. Do użytkownika Shinobi zwróciłabyś się w 2 osobie liczby pojedynczej. Pojawiłaś się na forum tydzień temu i zalewasz nas falą krytyki. Przesadzasz... -- 01 sie 2011, 14:21 -- I jeszcze jedno: wątkotwórczyni dostała kilka odpowiedzi, w których wyraźnie zasugerowano jej wizytę u specjalisty.
  8. dominika92 niestety lęk nakręca depresję, czyli obniżenie nastroju. Przy zaburzeniach mieszanych depresyjno-lękowych nastrój przypomina sinusoidę. Raz górka, raz dołek. Dobrze byłoby ustabilizować nieco wahania nastroju. Jak lekarz przybędzie na wizytę domową, opowiedz mu o swoich obawach, dotyczących działania leków, dawkowania itp. Zawsze zaczynamy od najmniejszej dawki, a później w miarę potrzeb regulujemy dawkowanie. Tylko niestety potrzeba troszkę cierpliwości i czasu, żeby lek w pełni zaczął działać.
  9. Vian muszę to napisać. Prowokujesz na maxa. Shinobi użył słowa "psychozjeb". On jeden. Moim zdaniem bardzo niefortunny dobór słownictwa i osobiście nie użyłabym takiego słowa. Ale ja to ja. Co do reszty: Tak. Wątkotwórczyni nie jest normalna, bo jest mocno zaburzona. Jasne i oczywiste. Ja mam zaburzenia depresyjno-lękowe z somatyzacją i też nie jestem normalna, bo moje objawy i zachowania odstają od ogólnie przyjętej normy określającej człowieka zdrowego, niezaburzonego psychicznie i funkcjonującego prawidłowo.
  10. Primavera to może warto na tą okazję "ubezpieczyć się" w jakieś tableteczki. Na zasadzie "w razie awarii..."
  11. dominika92 rozważ to skarbie, bo naprawdę przykro czytać, że tak się męczysz. Mój pierwszy antydepresant - fluoksetyna - bardzo mi pomógł w opanowaniu lęków. Na minimalnej dawce 20 mg śmigałam super bez zaglądania do pudełka z benzo. Nie sugeruję, że to ma być właśnie fluo...
  12. Dominiko czy rozważałaś rozpoczęcie farmakoterapii???
  13. Semantyka, semantyka. Jeżeli uznamy, że jest mocno zaburzona, uznamy, że znacznie odstaje od normy...I po robocie
  14. Monia ja już była nad morzem Remocik też może przynieść dużo satysfakcji. -- 01 sie 2011, 13:04 -- Dominiko dasz radę. Powroty są zawsze łagodniejsze w objawach...
  15. halenore

    Przepraszam

    czarna roza uważam, że powinnaś zostawić decyzję adminstracji. To jest sprawa do załatwienia między Robertem a Adminami.
  16. Monia czyli urlopujesz się Wyjeżdżasz gdzieś???
  17. Przydałby się jakiś przyjaciel-proszek nasenny...Raz po wenli nie spałam 4 dni. Wyrzucałam talerze do kosza, zapomnałam zamykać za sobą drzwi i wpadałam na wszystko. Nie byłam w stanie wejść do pomieszczenia bez obijania się o framugi. No i zwidy. wiola ja sama też nie mogłam znaleźć. Ktoś mi ściągnął, o ile dobrze pamiętam. Zapytam siostrę. Ona powinna coś w tej sprawie poradzić...
  18. dune branoc:* wiola173 no właśnie z Cosi może być ciężko. Na torrentach musisz poszukać.
  19. Primavera łatwo nie będzie...Ważne, żeby nie cofać się. Źle się poczujesz, zażyj benzo. Tylko nie poddaj się, bo strach cię osaczy i zamknie w domu. Ja byłam nad morzem ze 3 tyg. temu. Momentami było bardzo ciężko, ale w sumie miło wspominam wyjazd. Odchamiłam się, wyszłam z domu, przebywałam wśród ludzi, poszłam do kina. Oderwałam się na chwilę od "chorobowej" rzeczywistości. Ty też sobie poradzisz. Wierzę w to mocno
  20. Ocenami na filmwebie można sobie podetrzeć pewną część ciała...Film jest z gatunku dramatu i w tej sferze ma pewne niedociągnięcia, ale razem z erotyczną atmosferą składa się na niezapomnianie kino. Oczywiście do pięt nie dorasta swojemu protoplaście, czyli "Exotice" Atoma Egoyana. Niemniej warto. Paniom też gorąco polecam "Zatańczyć w Błękitnej Iguanie".
  21. Dune kilka razy leciała na tvn7 i filmbox. Albo w necie szukać. Film jest po prostu piękny. Facet siedzący na bezrobociu i utrzymaniu swojej dziewczyny - przyszłej prawniczki - trafia do szpitala psychiatrycznego - w ramach można to nazwać - stażu. Coś jak nasz staż z UP. W szpitalu poznaje różnych zaburzonych, z którymi ma prowadzić zajęcia terapeutyczne w formie warsztatów teatralnych. Jeden z nich (grany przez cudownego Barry'ego Otto) namawia "stażystę" na wystawienie opery "Cosi fan tutte" Mozarta. I zaczynają się przeboje... Film o ludziach zaburzonych psychicznie, nie popadający w tani melodramatyzm, nie grający na uczuciu litości. Za to ze sporą dawką humoru, autentycznymi emocjami i nadzieją daleką od hamerykańskich happy endów. Michuj czy widziałeś "Iguanę"??? Czy przeczytałeś jakiś tandetny opis i już jesteś "na nie"? Bo ja widziałam i po tym, co zobaczyłam, mogłabym zacząć kochać kobiety -- 01 sie 2011, 01:03 -- A szto to jest za źródło???
  22. Dla ciebie kochaniutki mam inny tytuł Dancing at the Blue Iguana.
  23. Bardzo lubię australijskie kino. Film dla nas to Cosi, w polskim tłumaczeniu chodził jako Opera u czubków. Bardzo sympatyczny i zabawny mimo ciężaru tematu. Polecam wam bardzo!
×