Skocz do zawartości
Nerwica.com

halenore

Użytkownik
  • Postów

    4 867
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez halenore

  1. wiola173 czyli mam zadanie: dopisać ciąg dalszy bądź wydanie drugie poprawione
  2. Michuj tylko rozmawiamy, a Kasia przejęła się niepotrzebnie...
  3. Kasiu nic się nie stało. Każdy napisał, co mu na wątrobie leży. Nic złego nie zrobiłaś. Nie miałaś wpływu na moją sytuację. Vian zaczynam podejrzewać, że siedzę tam "na złość". Wyraz buntu i wycofania się z życia.
  4. Kasi biega o co innego. Nie kłócimy się pani Moderator.
  5. Hehe Tak Was porwała moja fabuła wymyślona na poczekaniu??? kasiątko nic nam nie będzie. Nie denerwuj się.
  6. kasiątko spoko. Nie zabiję się przez jakiegoś prymitywa. Najpierw napiszę książkę Vian to jest taplanie się. Przyzwyczaiłam się do bagna...
  7. wiola173 dowodziłaś dzielnie na zlocie? Nie ma zdjęć, więc nie wiem
  8. Vian sądzę. Ale ciężko jest...Nie wiem, jak koleżanki, ale mnie nachodzą czasem myśli i obrazy jak slajdy tną mi korę mózgową. Choćbym się zesr.ała (za przeproszeniem), przeszłość nie chce sobie pójść.
  9. Miałam dużo koleżeństwa, ale w środku byłam bardzo samotna...Uznałam, że taka jest cena...Głupia
  10. kasiątko ja w sumie do dziś nie rozumiem, czemu podałam się mu jak filet na talerzu...Qrwa. A później wstąpiła we mnie taka siła i przecięłam to tak szybko...
  11. Boję się, że teraz wszyscy będą wiedzieli i uznają mnie za obrzydliwą osobę...
  12. samara22 nie musisz mówić wszystkiego. Tylko powiedz, że jest taka choroba i takie są jej objawy.
  13. Vian kiedyś też w to wierzyłam. I zawsze powtarzała mi to moja psycholożka. Ale dziś nie jestem już taka pewna... Ale nie ma co liczyć na obiektywizm z mojej strony. Zwłaszcza dzisiaj. Jestem rozżalona i czuję się skrzywdzona. Po prostu... Jestem zaskoczona, że zdołałam obnażyć się tutaj -- 30 sie 2011, 22:48 -- Tak. Usunęłam, ale wiemy o co chodzi. Teraz czuję się naga Chyba zrobiłam błąd...
  14. samara22 musisz dać im trochę czasu i zapoznać z tematem...
  15. Vian ok. On też był dzieckiem. I tu dochodzimy do sedna: intelekt dziecka i wychowanie przez rodziców. Ja NIGDY nie wpadłabym na taki pomysł. Mam młodszą siostrę, więc wiem. Bawiłyśmy się razem od zawsze. Ale moje zabawy to był teatr, budowanie z klocków lego, turnieje badmintona, budowa Pałacu Marzeń z krzaków i bibuły, pokazy mody. Moja wyobraźnia nie miała granic...Aż żal ściska mi serce, jak o tym myślę...
  16. kasiątko bo dalej jest mi wstyd...Udaję przed sobą, że nic się nie stało Do mnie dotarło "what's going on" w wieku 10-11 lat. Wtedy pogoniłam w piździec i "zabawy" skończyły się. Gdybym tego nie zrobiła, trwałoby dalej. Wiem, bo on próbował. Ale wtedy byłam już skałą (jak śpiewa Kayah). Bał się, bo wiedział, że ze mną "nie przelewki". Bał się, że wywlokę wszystko na forum rodzinnym. I napiszę, że wiele razy miałam na to ochotę. Sama sobie jestem winna i moja matka jest winna, bo wychowała mnie w naiwnym przekonaniu: "jak nikogo nie skrzywdzisz, on nie skrzywdzi ciebie"...
  17. Ojciec nie musi brać dziecka przemocą, żeby padło hasło wykorzystywanie seksualne. Zresztą nie o terminy, definicje tu idzie, a o emocje...Popatrz: osoba w ten sposób doświadzona wkracza w okres dojrzewania (podobno największy kataklizm w życiu człowieka). Obserwuje innych. W tym wieku zachowania seksualne sa już uzasadnione i wtedy zaczyna się nasza historia: uświadamiamy sobie, do czego doszło, jest poczucie winy, niechęć do płci przeciwnej, niechęć czy wręcz nienawiść do własnego ciała...
  18. Tak. W kwesti emocji jest tak samo. Z kuzynem można być związanym tak mocno, jak ze starszym bratem. Bo chciało się mieć starszego brata, który ochroni... Z jednym się zgadzam: później jest łatwiej. Przynajmniej nie muszę oglądać śmiecia codziennie...
×