Skocz do zawartości
Nerwica.com

cytrynka84

Użytkownik
  • Postów

    2 197
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez cytrynka84

  1. Mój lekarz też mi nie wierzył,powiedział ,ze to wręcz niemożliwe po wenli( tzn semmosc).,ze nigdy sie z czymś takim nie spotkał.czułam sie ,jak odmieniec i myślałam,że tylko na mnie tak działa,dopiero tutaj przeczytałam kilka podobnych opinii Potem bralam wenle wieczorem,trochę pomogło,ale nie wiele Miałam zaburzenia koncentracji,były dnize też mi sie nic nie chciało ,i splycenie emocji,także tych pozytywnych niestety,ale przy 225.Zawsze byłam nadwrażliwa,wszystkim sie do przesądy przejmowalam,analizowalam,ten lek mnie od tego uwolnił:) Bylam bardziej obojętna po wenli,co było zarazem plusem i minusemMalo co było mnie w stanie wyprowadzić z równowagi,co misie nawet podobalo A co do tych plytkich emocji,pozytywnych to objawialo sie to tym,ze np czasem nie potrafiłam okazywac wiekszej radości np. z prezentu,lub jakiegoś wyjazdu. Te skutki uboczne to nic w porównaniu z tym ile dobrego zrobił ten lek Nie mogę teraz do niego wrócić,ze względu na sennosc i zaburzenia koncentracji,bo kończę studia,mam nadzieję,że jednak skończę i nie zawale?!,bo złe się czuję Powinnam pisać różne ,prace(inna sprawa,ze nie pisze,bo nie mam siły,świat mi sie wali:( A po efectinie przez sennosc i brak koncentracji ,nic bym nie napisała,bo już próbowałam i nic z tego nie wyszło.A musiała bym teraz brac duże dawki wenli Muszę zachować pełna jasność umysłu,jeśli mam je skończyć,choć mam nikłe szanse na to Gdyby nie to na pewno wróciłam do Efectinu Znowu się rozpisałam, PRZEPRASZAM!
  2. Jednakowoż,to depakina nie jest darmowa na "P"? Jak bralam Tegretol to był darmowy,albo bardzo tani,niestety nie pamiętam dokładnie ,bo to było dawno.jeśli placilam to niecałe dwa złote za 1 op 50 tabl bodajże,a przeważnie miałam zapisane 2 op.,a nie mam padaczki tylko lekkie wachania nastrojów,misie zdarzają (bralam400-600mg przez ok2 miechy.Teraz już nie biorę,lekaz stwierdził,ze ,już nie muszę ,brac.mogę jeszcze sprawdzić,cenę Tegre. Ale wychodzi na to,ze z depakina jest inaczej,depakiny nie bralam Welaxin,jes drogi w tak dużej dawce,także rozumiem o czym piszesz+ inne leki to naprawdę poważnie nadwyreza budżet Też bralam wenle.+ jeszcze inny antydepresant,koszty kosmiczne,ale nie było innego wyjścia,na szcczescie bralam taki mix niezbyt długo.Ale drugi raz bym sie chyba nie zdecydowała ,bo nie było by mnie stać. Pozdrawiam
  3. Efectin naprawdę mi ,pomógł,a mało ,który lek na mnie działa ,bardzo dobry nastroj i super lek na stany lekowe:) choć też był taki moment,ze nie czułam,jego działania, jakby przestał działać i musiałam zwiększyć dawke,ale po zwiększeniu znowu było dobrze Na początku 75 działało dobrze:),b.szybko odczułam pierwsze oznaki poprawy,bo już po tygodniu,zaczęłam się uśmiechać:),co wcześniej mi sie prawie nie zdarzało,i to raczej nie była autosugestia.Pełne działanie rozwija sie po kilku tyg,ale o tym już pisałam Po jakimś czasie dopadł mnie kryzys(stres, leki,ogólnie splot trudnych spraw) ,więc zwiekszylam do 150.Też odczułam wyraźną poprawę,znowu było dobrze przez dość długi czas.a potem nagle jakby przestał działać,i znowu trzeba było zwiększać,choć ja chciałam całkiem odzstawic,lekarz kazał jednak "wejść" na 225 i po tygodniu jakby nic sie nie zmieniło ,miałam odstawić ,jak mi sie nie poprawi,ale pomogło czułam się bardzo dobrze na tej 225.
  4. Taka sennosc jest straszna,na maxa dezorganizuje życie .proste czynności sprawiają ogromną trudność.Zaburzenia koncentracji,na niczym nie mogłam się skupić,na,filmie,książce ,trudności w nauce,zapamietywaniu.Zero motywacji do działania .Musiałam zmienić leki,Dopiero ,jak zmienilam antydepresanty na aktywizujace, jest lepiej,przynajmniej pod względem tego ciągłego zmęczenia. Zanim zaczęłam sie leczyć,miałam naprawdę dobra pamięć ,więc leki mają na to wpływ moim zdaniem Choć lekarz twierdzi,ze to objaw depresji,a nie wpływ leków,ale sie z tym nie zgadzam. Może to jedno i drugie(depra i leki),ale w nocy spać nie mogłam ,a w dzień byłam senna.Zęby spać w nocy ,musiałam brac tabletki. Po Anafranilu,też mogłam spać do 12 w południe i i tak byłam spiaca w dzień i przytylam po nim. Ale muszę oddać klomipraminie,bo raz wyciagnela mnie z depresji!
  5. Ten Kuba ,nie powinnam zle sie wypowiadac i nie krytykować ,ale moim zdaniem,niepotrzebnie sieje postrach na forum,Niema dowodów i z tego ,co wiem,żadnych badań potwierdzających to,ze efectin może powodowac ta chorobę ,Wogole nie wiadomo co ,ja wywołuje,mogą to być czynniki genetyczne.Ludzie nie biorą psychotropow i też zapadają na te chorobę Jej przyczyny nie są znane.Mógł by takam samym prawdopodobienstwem zachorować na ta chorobę bez Efectinu Jeśli efectin miałby ,przyczyniać sie do tej choroby,było ,by o tym głośno ,lekarze by o tym mówili,ludzie w internecie by o tym pisali,a nic takiego nie występuje Nawet gdzieś czytałam ,ze ludzie chorujacy właśnie na te chorobę też biorą efectin Słyszałam tylko od Niego takie"rewelacje" Conie zmienia faktu,ze bardzo Jemu ,współczuję,ma prawo być rozżalony i zły na cały świat,Sama mam problemy z poruszaniem,więc wiem,jak jest czasem ciezko,choć u mnie to nie zagraża życiu,tak jak u Kuby Kuba przestał pisać na forum,więc nie wiadomo,jak się czuje. Też jestem bardzo sugestywną ,i tak jak Ty Shadowmere,też sie strasznie wtedy przestraszylam,ale nie ma sie czego bać Lekarz mnie wtedy uspokoił,właśnie,ze Sla nie jest wywołana przez efectin.Lekarz mówił ze ,czytając literaturę psychiatryczna,nie natknął sie na żadne informacje na ten temat,ani też w swojej praktyce lekarskiej,a jest profesorem z 30 letnim doświadczeniem . Teraz już niestety do Niego nie chodzę ,bo przestał pracować w tym ośrodku,poprostu zmienił prace,a mam najbliżej do tego ośrodka ,wiec musiałam zmienić lekarza,a ten już raczej nie jest zbyt rozmowny istrasznie zamknięty w sobie,niestety,oschły i zimny. Efectin zaczyna działać w pełni po kilku tygodniach. [Dodane po edycji:] Shadowmere ,także ,nie zamartwiaj sie,tylko bierz i zdrowiej.Nie czytaj ulotek,bo będziesz miała wszystkie objawy uboczne( ja tak miałam) i za dużo na necie też staraj sie nie czytac( choć ja często robię ten błąd,i czytam opinie innych na necie,a potem sobie "wkrecam" różne rzeczy,np.to,ze lek nie dziala,jeśli przeczytalam negatywne opinie o leku Jak przeczytałam historię Kuby to akurat bralam efectin,lekarz mi wszystko wytłumaczył i polecił brac go dalej,starać sie nie przejmować ,też miałam hipochondrie,i różne "choroby" ,także wiem,jak to doskwiera i przeszkadza.Tylko u mnie to było bardziej nasilolone ,jak byłam młodsza.Teraz mi to jakos przeszlo,chyba też przez leki Efectin bralam rok,super lek na leki i nastroj Tylko niestety powodował trochę sennosc,ale to przy wyższych dawkach( doszlam do 225mg) Pozdrawiam
  6. Niestety też czułam sie senna po paro i to mi chyba najbardziej przeszkadzało w tym leku,to trochę przchodzilo po wysiłku fizycznym, a , ze raczej nie lubię sie ruszać ,nie uprawiam żadnego sportu,to trudno mi sie było zmusić do wysiłku Wolalam jednak sennosc niż te potworne leki.Fakt czasem ta sennosc była mniejsza,czasem większą ,czasem nie było jej wcale,zależało od dnia,samopoczucia, pogody,pewnie też ciśnienia tętniczego ,jakie akurat miałam danego dnia Paro.uwolnił mnie od leków,stałam sie bardziej śmiała,pewna siebie,otwarta,nie bałam sie tak bardzo ludzi, jak wczesniej.Miałam lepszy nastrój . Oczywiście gorsze dni też były ,mniejsze i większe dolki ,ale trwały krócej niż zwykle.Leki też sie zdarzały, ale były dużo rzadsze i już nie tak silne,jak przed braniem leku.
  7. Też miałam leki i takie straszne wewnętrzne roztrzesienie ale to minie,również wspomagalam sie Afobamem,możesz go brac na poczatku razem z Bioxetinem,byle nie za długo.
  8. Kasja,można laczyc,czytałam na necie o toniku,o którym piszesz,nie ma tam dzurawca,ale jeszcze to sprawdz, pozdrawiam.
  9. Dobry psychiatra to skarb,taki który rozumie,poświęca choć trochę czasu,słucha pacjenta,Tego co się do niego mówi.Tylko pozazdrościć Wam takich lekarzy i to jeszcze państwowi to już wogóle cud i miód:) Mój pierwszy lekarz był w porządku,ale przestał pracować w tym ośrodku,więc musiałam zmienić lekarza,a ten obecny tylko wypisuje recepty,wizyta trwa ok5 minut,nic poza tym,oby jak najkrócej trwała wizyta,o nic nie pyta,tylko zdawkowe"co słychać" i oby jak najszybciej pozbyć sie pacjenta z gabinetu,nie ma na nic czasu. Prywatnie chwilowo mnie nie stać ,więc sie jeszcze pomecze Na mnie terapia jakos nie działa,a miałam 2 psychologów (prywatnie i państwowo) Ale chyba znowu muszę poszukać jakiegoś terapeuty ,bo ostatnio wszystko mi sie posypało i nie daje już rady... Boję sie jednak ,że nawet psycholog mi nie pomoże ,bo jestem w bardzo trudnej sytuacji życiowej i chyba tylko muszę to przeczekać aż sytuacja sie sama rozwiąże,czas pokaże jak będzie ,bardzo sie boję.... Najbardziej dobija mnie to ,ze nie wiem co mam robić?Ta bezradnosc, bezsilność... Takie jakieś uczucie osamotnienia,ze jestem z tym wszystkim sama,tzn z tym,co mnie teraz spotyka...Nałożyło sie kilka b trudnych spraw. Nie chce nawet rozmawiać o tym ze znajomymi,bo nie mam siły... Nie wychodzę z domu,nie mam ochoty z nikim rozmawiać ,choć wszyscy pytają ,co u mnie i jak narazie jeszcze chcą ze mną gadac,ale ja nie mam siły o tym wszystkim mówić... A ja tylko mówię znajomym,że na pewno sie odezwę,ale na obietnicach sie kończy ,bo i tak sie nie odzywam Czuję taka jakaś ogromną pustkę w środku...Tak jakos dziwnie obco...Nie wiem ,co to jest?Chyba muszę pogadać o tym z lekarzem,może mnie wysłucha... Przepraszam za off-topa.
  10. Dwa lata to długo .jaka dawke ostatnio przez ten rok bralas?1tabl.? Chociaż rok odstawiac to chyba za długo,ale lekarzem nie jestem.ja wiem tylko po sobie,jak to było z odstawianiem innych leków.Ile mogą potrwać takie obj.odztawienne,od kilku dni do paru tygodni,ale jak wrócisz do małych dawek dawek leku np.przez parę dni3/4 tabletki i potem przez parę tygodni jeszcze pól tabl.Takie stopniowe odstawianie jest dużo lepsze ,zwłaszcza ,że wystąpiły u Ciebie te przykre obj. Takie nagle "zejście" z leków to może być trudne dla organizmu,zwłaszcza po tak długim czasie.Może powinnaś odstawiac jeszcze dłużej niż miesiąc,tego nie wiem?może porozmawiaj z innym lekarzem jeszcze,albo możesz też zadzwonić do swojej dotychczasowej lekarki i powiedzieć jak sie czujesz.albo jak nie masz innej możliwości to po prostu sama,zmiejsz dawke,a potem dopiero całkiem odstaw. Ja bralam różne leki,najdłużej dany lek bralam ponad rok Sertraline akurat bralam krótko i nie miałam skutków odstawiennych. Powodzenia,trzymam kciuki.
  11. Też przytylam po wenlafaxynie,może nie tak bardzo dużo,jakieś 3-5kg,ale jednak.
  12. Z tego co czytam na necie.Niestety nie ma zamiennika Feverinu,ale na 100% to nie jestem pewna.
  13. Większość bierze rano,bo jak weźmiesz wieczorem,to możesz mieć problemy ze snem Jednak ja że strachu przed sennoscia ,bralam ten lek wieczorem i tylko na początku nie mogłam spać ,potem sen się unormowal i było ok. U mnie wogóle dużo antydepresantow powoduje sennosc w ciągu dnia,jakos tak ostatnio mam,ze wszystko robię z nadludzkim wysiłkiem .Totalny brak motywacji i ochoty do robienia czegokolwiek,marazm,koszmar
  14. Depakine to nie jest doraźny środek,bo w przeciwieństwie do benzo,depakine nie uzależnia.
  15. Tak,możesz po tygodniu poczuć sie spokojniejsza i zacząć czuć sie lepiej,ale na pełne działanie potrzeba conajmniej kilku tygodni.Tak z kolei mówił mój lekarz.Także trochę trzeba poczekać ,ale warto:) To nie środek przeciwbólowy,ani antybiotetyk,ze działa od razu Żeby wyrównać chemię w glowce,potrzeba trochę czasu.
  16. To normalne,tez czułam się senna,ale to powinno minąć .Lek też odczuwalam,ale minie tak po ok.tygodniu. Zaczął działać u mnie po 6 tygodniach.Na niektórych działa po miesiącu ,wszystko zależy od organizmu.
  17. Poczytaj wątki :Seroxat,Rexetin,Paromerck-teraz zmienili nazwę na ParoGen , Xetanor.Te wszystkie nazwy to ten sam lek
  18. ja kiedyś bralam 120mg ,na raz przed snem i wydaje mi się ,ze to jest max.
×