ja sypiam na raty, obudziłam się o 4.00, posiedziałam, potem znowu poszłam spać i czuję się jakaś... zagubiona.
nadeszło zwątpienie. jutro oddział a mnie to wcale nie cieszy.
wiola173, pewka, że mam do Ciebie słabość
Ja najpierw miałam same eMy, teraz znowu same Wu, zmawiają się czy co?
-- 15 sie 2011, 01:09 --
tahela, a dziękuję, jak na mnie wyjątkowo dobrze, a Twoje?
wiola173, cześć Wioluś. lepiej się czuję, po rozmowie z W2 (żeby go odróżnić od W.)
A tu co ciekawego?
-- 15 sie 2011, 01:04 --
Masz "Damages"? Mam nadzieję, że Ci się spodoba.
Lady_B, nie bój się na zapas..., zobaczysz sama, jak będzie. Ja przecież też niedawno zaczęłam, więc na początku chyba jest najbardziej emocjonalnie. Nie zakładaj niczego z góry.
na grupie odczujesz to jeszcze mocniej...., kiedy zobaczysz, że cierpienie jest wspólne, że człowiek obok Ciebie też czuje ból i będziesz miała ochotę go utulić.
Ka_Po, ja włączyłam też zmywarkę chociaż.
Wczoraj cały dzień chodziłam w piżamie, wieczorem dopiero się wykąpałam i....... przebrałam w nową.
Dziś się ubrałam, ale niezależnie od tego, gdzie i w czym jestem warzywność i otępienie, smutek i pustka są takie same.
Mój rower stoi w biurze i się kurzy..........Aktywność zerowa. Patrzę w lustro i widzę pustkę za oczami.