Skocz do zawartości
Nerwica.com

*Monika*

Legenda Forum
  • Postów

    19 341
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez *Monika*

  1. Czasem ciężko samemu zacząć coś zmieniać. Jeśli człowiek ma pewnego rodzaju trudności i ciągle żyje w tych samych "błędnych" schematach, oczywiście nieświadomie, to jak ma zmienić te schematy skoro są nieświadome? Uważam, że tu potrzebny jest tylko i wyłącznie terapeuta. Do terapii trzeba też dojrzeć, być przekonanym, że pomoże i przygotowanym na zmiany. Czasem te zmiany są tak znaczące, że w wyniku terapii czuje się pogorszenie stanów samopoczucia. To też trzeba przetrwać. A potem już tylko może być lepiej. Zgadzam się z tym ,że terapeuta niczego nie zrobi za kogoś. Ale czuwa nad całością procesu.
  2. Hejka. Ja też z kawką. A na dzisiaj plany: sprzątanie I piętra w chałupie, prasowanie, pakowanie prezentu na wesele i sporządzanie aneksu do projektu organizacyjnego; rozpoczęcie roku szkolnego już tuż, tuż
  3. Oczywiście, że tak, zwłaszcza psychoterapeuci.
  4. Tak, z wkładkami mam tak samo. Ale kocham buty, Ty najprawdopodobniej też
  5. OrientalGirl, witaj na forum W sumie najważniejsze, żebyście się obydwoje odseparowali od jego matki. On jest dorosły więc niech zadecyduje.
  6. Ja jaaaaaa.... Może jednak ja Powietrzny Kowalu?
  7. eura28, No, te zachowania, które opisałaś, to tylko niektóre, charakterystyczne m.in. dla syndromu DDRR.
  8. anna.anakaia, ja kupiłam takie napiętki w CCC, ale działają na parę razy, żeby buty nie klapały. Suma sumarum naciągają się i tak i tak
  9. poem, Nie odczuwasz jego braku bo nie wiesz jak jest go mieć przy sobie. Brak wkładu ojca w wychowanie dziecka z reguły przyczynia się w przyszłości do tego, że dziecko może mieć wiele trudności w życiu, nie tylko kiedy dorasta, ale kiedy jest już dorosłe. Mając na myśli "brak ojca" mam na myśli też rodziny kiedy ojciec jest - fizycznie, jednak nie przykłada się do wychowania, nie zaspokaja potrzeb dziecka tj. chociażby potrzeba miłości, bliskości, bezpieczeństwa etc.
  10. Zarządzanie wytryskiem czyli jego kontrola.
  11. Co miałaś na myśli? wytrysk
  12. skufka, Ech...dlaczego poprzestałam? Wiesz...bo zakończyłam psychoterapię w grudniu, która trwała ponad 3 lata i równocześnie zaprzestałam leczyć się ziółkami, też w grudniu. Pomyślałam ... koniec z leczeniem ! Ale nic straconego, zacznę od nowa Chociaż czuję się dobrze, to w dobie skażonego środowiska i używek myślę, że nie zaszkodzi ich pić. Naturoterapeuta, który zajmuje się ziołolecznictwem potrafi na depresję przepisać mieszankę ziół. Ja piłam co miesiąc inną, składającą się zawsze z nieparzystej ilości ziółek - siedem. Wykupowałam je, mieszałam i piłam wg zaleceń.
  13. anna.anakaia, Łał...ja mam podobne,z czerwoną podeszwą Śliczne są Ja lubię w nich chodzić, ale z uwagi na fakt, że są ze skórki musisz wiedzieć, że się rozciągną i trochę będą klapać
  14. Reiben, czyli zamiłowanie do kształtów rubensowskich
  15. Oj tam...zero sexualności zaraz A jak się ktoś podnieci? Tego nie jesteś w stanie przewidzieć przecież Jak to jak? Praktykowali ! Może i zaczynali od wykopywania dołków, a kończyli na sexie z umiejętnym zarządzaniem jego apogeum
  16. Monika mówisz wysyp będzie / No jak na razie sie nie zapowiada ,aleeeee Aleeeeeeee...nic straconego, mamy przecież ten wątek hahahaha....dobre
  17. poem, Przykro mi , nie wiedziałam Ale odczuwasz brak obecności taty? Potrzebowałaś go zapewne. Był obecny podczas wychowywania Ciebie?
  18. anna.anakaia, hahahaha, aparatko
  19. anna.anakaia, Wstawiaj fotę, ja dziś też wstawiłam ze swoimi kupionymi post1307891.html#p1307891
  20. skufka, Każde zioła/mieszanki powinny być indywidualnie przepisywane. Nie można leczyć się tymi samymi ziołami co kolega czy koleżanka. Zioła dla każdego to tak na prawdę zioła dla nikogo. Niektórzy stosują zioła "na wszelki wypadek" co jest błędnym podejściem. Nie ma uniwersalnych ziół, jeśli mamy na myśli ziołolecznictwo. Piłam zioła 3,5 roku. Teraz mam 8 - miesięczną przerwę. Znowu czas zacząć. *Wiola*, Tak, to prawda.
  21. Marek1977, Jakkolwiek w XX w. piękno utraciło naczelne miejsce w estetyce, to pojęcie brzydoty jako odrębnej wartości estetycznej jest dyskusyjne. rotten soul, Ja myślę, że skoro są już nudystami to umieją panować nad wzwodem A w sytuacjach intymnych nie panują bo i po co? Tu wchodzą już emocje, tak mi się wydaje
  22. Marek1977, Brzydota jest kategorią estetyczną przecież.
  23. To życzę Tobie miękkiej ziemi w takim wypadku
×