Przedwczesne wnioski, moim zdaniem. To jest nic innego, jak element gry politycznej. PiS robi to, co kazał Kaczyński, a Kaczyński z jakiegoś powodu nakazał odrzucenie ustawy. Z tego, co czytam, dominują trzy interpretacje:
1. Całe zamieszanie z ustawą aborcyjną miało na celu przykrycie czegoś większego (jakiś kolejny przekręt z TK?).
2. Wycofanie się z ustawy aborcyjnej było pomyślane jako element "ocieplania" wizerunku partii (według mnie mało prawdopodobne, a jeżeli rzeczywiście tak było, to wykonanie jest partackie. Przeciwników nie przekonają, a wyborcy niezdecydowani, a nawet beton partyjny mogą się od nich odwrócić).
3. Zwyczajnie się przestraszyli. Kaczyński nie spodziewał się takiego oporu i nakazał wycofanie się z poparcia dla ustawy.
Zastrzegam, że mogę gadać bzdury. Cały dzień byłem w rozjazdach i dopiero teraz próbuję ogarnąć, co się działo. Czytam właśnie, że ta cała komisja zwołana została niezgodnie z prawem, ale nie mogę tego ocenić, bo zwyczajnie brak mi odpowiedniej wiedzy. Dlatego prośba do iiwaa (to się odmienia? ), żeby zechciała chociaż słowem skomentować to, co napisałem, bo wydaje się bardziej kompetentna.
Hey,po ustawa sprawi,że mentalnie będziemy 100 lat za Arabami.Ustawa,napisana przez zwolenników państwa wyznaniowego.Ja tak odbieram,dobra na razie bez komentarza.Zobaczę co dalej wymodzą.Inaczej wybuchnia wojna ideologiczna.