Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Witaminę D, orzechy, pastę jajeczną, chleb żytni, napoleonkę i ptysia.
-
Miałam fajną Noc pełną przygód a tak naprawdę straszną pełną adrenaliny. Najpierw sarna albo tego typu zwierzę szła przy mnie, gdy szłam ścieżką przez łąkę. Potem próbował zaatakować mnie pies. Wszystkie lampy pogasły, gdy wyszłam na ulicę było bardzo ciemno, pusto i przejechało mi kilka samochodów dość dużych z bardzo szybką prędkością. Nie mówiąc już o innych atrakcjach..
-
Nic nie czuję, widzę starzejące się ciało.
-
Idealna pora, aby wyjść na zewnątrz.
-
Jadłam wczoraj, uwielbiam spaghetti. Dziś pierogi z serem
-
Transcendentne porozumienie z drugim człowiekiem.
-
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
-
Pytanie po czym poznać dobrego kierowcę Brak mandatów? To znaczy, że jeździ przepisowo. Brak stłuczek? Już bardziej jednak nie wszystko da się przewidzieć. Jazda w ekstemalnych warunkach pogodowych? Manewrowanie z małą ilością miejsca? Gdzie jest wyznacznik dobrego kierowcy? Wychodzę z założenia, że nie ma dobrych kierowców. Mam ogromną pokorę jeśli chodzi o jazdę autem, mimo dużego nalotu za kółkiem. "Dobry" kierowca dla mnie po prostu wsiada do każdego auta i jedzie- bez znaczenia czy w nowym mieście czy w innym kraju, i tyle. @Doktor Indor też nie mam żadnej paniki w sytuacjach, gdzie trzeba komuś udzielić pierwszej pomocy. Chociaż skuteczność rko u mnie wynosi tylko 25%, ale nie mam z tego powodu żadnej traumy. Chociaż wiem, że po takich sytuacjach mój organizm dosłownie wytrzesuje z siebie stres. Zawsze kilka godzin po mnie telepie przez jakieś 30 minut. @shadow_no pierwsze co to pomyślałam o Szczekocinach...
-
Normalne.
-
https://invisioncommunity.com/forums/topic/462553-error-code-200/ Intuicyjne to invision…
-
Tak też może być. Albo paradoksalnie przez zmniejszoną empatię. Łatwiej jest działać, jak mnie coś rusza mniej, niż przeciętną osobę (bo ruszałoby, jakby to była moja ręka, albo kogoś bliskiego).
-
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
-
Ptaki śpiewają, iglaki trzepią na lekkim wietrze ,jakie to wszystko cudne ,słońcem zakrapiane
-
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
-
Kwasy OMEGA3 - kto brał na poważnie?
MiśMały odpowiedział(a) na MiśMały temat w Medycyna niekonwencjonalna
Nic nie odczułem wpływu na nastrój i w ogóle głowę. Za to skóra radykalne zmiany na plus. -
Dużo energi ,cały czas zapiernicz...am i robię. Rano 400mg magnezu ,testuje i tylko to .
-
Kwasy OMEGA3 - kto brał na poważnie?
Jurecki odpowiedział(a) na MiśMały temat w Medycyna niekonwencjonalna
@MiśMały ja biorę tą NOW Foods Ultra Omega-3 Kwasy 500mg EPA 250mg DHA 180 kap. A nastrój ci się polepszył? -
@Dalila_ wyślij go do psychiatry po leki.
- Dzisiaj
-
Najprawdopodobniej zdjęcie jest zbyt duże (jeśli chodzi o wagę) lub zbyt wysokie/szerokie jeśli chodzi o rozmiar
-
Co to jest kod błędu -200 Przy próbie dodawaniu zdjęcia
-
Albo przez overthinking i zainteresowanie wszystkim co popadnie, łącznie z pierwszą pomocą. Po prostu częściej niż inni jesteś przygotowany do różnych sytuacji. Ktoś zobaczy urwaną rękę i spanikuje a Ty po prostu wiesz co trzeba wtedy zrobić. Bycie przygotowanym zawsze daje przewagę
-
Ale niektórych paraliżuje. Mnie nie, a nie jestem przecież inny od nich. Poza tym jak adrenalina schodzi to pojawia się trauma. A u mnie… nie. Albo mnie tak już dzieciństwo zniszczyło, albo chronią mnie leki. Miałem parę sytuacji bliskich śmierci i żadna mnie nie straumatyzowała. Ostatnia była jak potrącił mnie tir. Wlókł mnie przez jakiś czas a ja byłem pewien, że to już koniec. No ale nie umarłem. Wstałem poobijany, z podartymi ciuchami, otrzepałem się i tyle. Powinienem mieć traumę. Nie miałem. Rozmawiałem o tym wtedy z terapeutką i stwierdziła, że to prawdopodobnie działanie leków. A to wszystko ze strony osoby, która ma napady paniki i flashbacki w sytuacjach absolutnie normalnych i niezagrażających. Go figure. U mnie momentalnie zgasło. I pamiętam jak radio powoli umierało. Nie dziwne, skoro zbiornik płynu chłodniczego wbił się w akumulator. Oj, była potem awantura, jak mnie mechanik skasował za nowy akumulator a po prostu skleił tamten. Prawie w zębach pieniądze oddawał, bydlak, złodziej parszywy. Ja się już pod tym względem ogarnąłem. Chyba już się wyszalałem. Może to też kwestia tego, czym teraz jeżdżę. Silnik ma w miarę mocny (2 litry turbo diesel, nie wiem czy to dużo – więcej niż przeciętna osobówka, mniej niż sportowe fury), ale jednak czuć prędkość bardziej niż w osobówce. Kiedyś jazda 200 po mieście była u mnie normą, przez to zresztą straciłem prawko, bo przecież nie przez krzywe parkowanie. Teraz jak przekroczę 80 to jest święto. I ogólnie bardzo spokojnie jeżdżę, niebo a ziemia względem tego co było te 20 lat temu. Wtedy chyba po prostu nie dorosłem do prawka.
-
Coś może w tym być. Ja przeżyłem katastrofe kolejową gdzie były ofiary śmiertelne i mnóstwo rannych. A wtedy byłem i na lekach i po %%% więc jak jeszcze doszła adrenalina to latałem po wagonach i pomagałem rannym. A później jak o tym myślałem, to też zastanawiałem się czy tak "fabrycznie" bez substancji w organizmie bym to samo zrobił. Ale dochodze do wniosku, że jednak tutaj kluczowa jest adrenalina. Pare razy się przekonałem, że na adrenalinie nerwica i własne ograniczenia schodzą na dalszy plan. A co do tematu to jeżdżę dużo i do tej pory żadnych poważniejszych stłuczek/kolizji. Raz jedynie jadąc w nocy rozwaliłem opone i nadkole o słupek drogowy, który na remontowanej autostradzie został uderzony przez samochód z naprzeciwka i wskoczyl na mój pas. Jechałem za szybko i nie było już szans na ominięcie. Huk był taki, że myślałem, że mam dziurę w misce olejowej bo momentalnie też odcieło paliwo i się wszystko pozapalało na desce rozdzielczej. No ta prędkość u mnie za duża jest zwykle. Powinienem się trochę z tym ogarnąć w sumie
-
Skyr, spaghetti
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane