Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Po prostu nie jestem w formie i trochę nie kminie wolniej kminie
  3. Tak? oboje jesteście ładni czy tylko Ty?:)
  4. zobacz indyczek to o nas:3 @Doktor Indor Ale ja też jestem reprezentantką Twojego niezdrowego zaburzonego podejścia
  5. W sensie, ze widze więcej okazji i szajby na takim wyjezdzie z chłopami niz na kawie z psiapsi:) Pewnie to jest kwestia tego, ze może jak jest zaufanie, ze ktos fizycznie nie zdradzi, to może te emocjonalna bliskość z kims 3 odczuwam jako zagrożenie. Nie wiem. Ja nie twierdze, ze mam zdrowe podejscie, prawdopodobnie nie mam:p aczkolwiek jest pare obiektywnych argumentów które w pewnych sytuacjach nie przemawiają za przyjaźnią damsko meska w związku. ogolnie gdybym nie miała ogonów , rozpisałabym sie mocniej (tak, mogę pisać jeszcze więcej ). Może kiedys na multikoncie:p
  6. Co masz na myśli o magii na męskim wypadzie że poszli na dziwki albo wyrwali gąski? Może mu to powiedz że nie jest w twoim guście bo t zazdrość to chyba by znaczyła że się podkochuje w tobie To popieprzone uj wie co to zwykle fwb. W generacji Z norma
  7. Ja wbrew pozorom i czasu spędzonego na forach jestem analogowa i bardzo lubie kalendarze papierowe i pisać ręcznie
  8. Lepiej powiem. Ja mam "maczugi" w szafce. Nawet chodzić nie będę musiał. Tylko dużo teraz pisałem na klawiaturze, to nie chciałem się ubabrać Krejzi kajet
  9. W sumie to sobie uswiadomilam, ze jednak coś tam notuję - w kajecie
  10. Siii może ten klub luzztro ^^ może już na wiosnę ciepła. Zobaczymy
  11. Szata graficzna. @Chongyun , proszę się nie przypierd.lac.
  12. Czytam "Ćpunka", Barbary Rosiek. Uwielbiam jej styl
  13. O nie. On jest gruby i nie w moim guście. Jak chłopak to tylko szczupły 18-letni femboy
  14. To chodziło o wyjście, luz, większa okazja do szaleństw z płcią przeciwna itd. nie między facetami kolegami jak ktos ma zdradzić, to zdradzi i w czasie pracy. Dlatego nie do końca właśnie uwazam, ze jak ktos ma ‚problem’ z przyjaźnią z inna płcią swojego partnera, to koniecznie musi być obsesja kontroli czy zazdrosci czy zdradzonego zaufania kiedys. Wg mnie to jest kwestia jak sie postrzega związek i swoja role w nim. Imo jak sie jest w związku to fajnie jak sie swoimi problemami człowiek dzieli przede wszystkim z 2 połowa a nie siódmymi wodami po kisielu. Dla mnie to jest kwestia priorytetyzaci. temat rzeka Ogolnie, Bo to wszystko zależy od konkretnego scenariusza. co innego przyjaźń z ładna psiapsi, która jednak facet nigdy nie rozważał do związku; co innego ‚przyjaźń’ z ładna psiapsi, która kiedys odrzuciła zaloty tego faceta itp.itd.
  15. Czyli sie zgadzamy tak z grubsza. odnosnie tej przyjaźni damsko-męskiej. a co do tego, czy coś sie może urodzić pomiędzy osoba ‚nie w typie’ - to zależy;) czy to osoba nie w naszym typie, bo przykładowo blondynka zamiast brunetki, czy po prostu zupełnie nieatrakcyjna. no i tez mowisz o sobie, a generalnie to mysle, ze to możliwe, bo różnie sie ludzie dobierają, choc faktycznie większośc w zblizonej atrakcyjności sie łączą w pary;)
  16. Dzisiaj
  17. Verinia

    Dzisiaj czuje się...

    Właśnie zjadłam "sniadanie". Zupę tajską. Mega dobra. Kupiłam w lidlu. Jednak tam są fajniejsze rzeczy, lepsze jakościowo i dużo większy wybór innej kuchni. Są tam też dobre kosmetyki i tanie. Porobiłam haft diamentowy. Robiłam to przez godzinę, bo patrzyłam na zegarek. A końca nie widać... Ale bardzo fajne zajęcie. Muzyka Bowiego grała, a ja skupiona i mózg mi odpoczął. Idę po kawę
  18. hah, chyba jakieś jest podobieństwo. Ale to nie ja. Latem pójdziemy gdzieś z forumowiczami zaszaleć.
  19. Ktoś nie do końca przemyślał swoje zachowanie i nie zdaje sobie sprawy co narobił A mnie dwa razy zapraszać do tańca nie trzeba, bo tańczyć lubię ^^
  20. No to trzeba mieć silną Choć np. przy uzależnieniu od seksu to nie jest takie proste. Jak jedna z nich jest nieatrakcyjna (dla drugiej) to będzie albo przyjaźń, albo nieszczęśliwe zakochanie. Jak obie są dla siebie nieatrakcyjne, to będzie przyjaźń. Jak obie są dla siebie atrakcyjne, to będzie albo przyjaźń, albo jakieś popieprzone uj wie co. Tak z mojego doświadczenia, jeśli dziewczyna jest w naszym typie, a my w jej, to zawsze jest jakaś taka bliższa dynamika, niż byłaby, gdyby to był jakiś pasztet, albo np. kolega płci męskiej z kolegą płci męskiej. Nawet weź dotyk fizyczny, mam o wiele większą rezerwę (i nie mam potrzeby) w dotykaniu kumpla-faceta niż w przytuleniu przyjaciółki. Tzn. rękę kumplowi podam, ale przytulić już bym nie przytulił, jakby było mu źle. To byłoby jednak dla mnie przekroczenie jakiejś granicy (a i kumpel hetero raczej potrzebowałby utulenia przez parę soczystych cycuszków, a nie indyczą płaską klatę). Z przyjaciółką, która nie byłaby odrzucająca fizycznie, jednak nie. Wg mnie nie. Z tymi dziewczynami, które nie były w moim typie (czyli w sumie większość) nic by się na pewno nie urodziło. No nie ma takiej opcji i tyle. Nigdy się nie zdarzyło i w sumie sobie nie wyobrażam, że by mogło. No to jest coś za coś zawsze. Jaka magia mogłaby się zadziać między dwoma facetami hetero? Chyba wspólne pójście na dziwki jedynie, tudzież jedna koleżanka, dwie dziury, dwa baty. Bierz, bo wiecznie czekał nie będzie
  21. Nie no spoko. Wiem, że nie każdy potrzebuje statystyk i wykresów
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×