Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Napisałam że w pewnym momencie osoba która nas zainteresowała staje się dla nas całościowo atrakcyjna bo inaczej się nie da powiedzieć że ktoś nam się podoba z kimś nas ciągnie budujemy razem coś itp Smutne jest nie to że ktoś nie zwraca uwagi na wygląd, tylko smutne jest to że na matkę żonę nie weźmie osoby o niskim statusie bo wstyd jednak
  3. Ja nie uwazam zeby nie można było robić takich zawodowych mezaliansów ostatecznie wszystmo zależy kim jest dana osoba taki truizm ale wiadomo. To nie powinno dyskwalifikować. Ale cześć osób patrzy na to i z różnych powodow sie wiążą z podobnymi - to wyszło od tezy shadowa ze facet nie patrzy na zawod. Może mniej ale patrzy w tych niektórych branżach gdzie laska tez ma sie ‚prezentować’. I chce tez nią trochę imponować w śmietance i sobie samemu. To 1 a poza tym czasem tak jest praktyczniej/ tam sie poznają itd
  4. No przede wszystkim jak się 2 ludzi nie rozumie i wkurwia nawzajem to spędzać czasu się raczej nie da
  5. Rozwiń. Moje są jeszcze młode więc masz szansę mnie skorygować w porę xD
  6. Ale to wlasnie sprowadzasz ich do roli zwierząt;) zapewne są i tacy. Na samym wyglądzie sie nie pojedzie długo jak ktos oczekuje trochę więcej. Wg mnie to nie jest smutne tylko fajniejsze bo nad soba można pracować a wyglad jest z grubsza niezależny od nas, poza tym mija
  7. Sorry to było takie porównanie wyolbrzymione
  8. To jest kwestia po prostu stylu zycia, lekarze tez sie często wiążą z lekarzami/poelegniarkami, na studiach spędzają razem masę czasu często sie tam poznają, potem staże długaśne dyżury po 1 to praktyczniejsze po 2 ta druga strona rozumie ten styl
  9. Tylko chciałam napisać że są wzrokowcami taki jest stereotyp akurat też mówienie że ktoś patrzy na wnętrze a nie wygląd jest trochę fałszywe, bo jak nam się podoba osoba to podoba się to i to w pewnym momencie
  10. Ogolnie jesli chodzi o prawników to raczej będą trzymać sie tej zasady
  11. Poza tym ta wspolna przestrzenią nie musi być zawod czy kariera ale właśnie wspólne jakies poglądy zainteresowania poziom inteligencji. patrzenie tylko na wyglad nie zapewni zawsze tego co wyżej dyskusja o zawodach sie pojawiła trochę obok tematu i tez uwazam Ze to trochę jest płytkie a trochę zrozumiale No ale to ty zrobiłaś porownanie ładna z żabki i brzydka prawniczka. nie mówiłaś ze ta z żabki podoba sie bardziej całościowo/ jest fajna itd. Wiec skupiłam sie na wyglądzie
  12. Nie skupiaj się na słowie wygląd, chodziło wiadomo o to że ktoś się musi spodobać. Tak napisałam bo stwierdziliscie że nie związał się z kobietą na poważnie jak nie ma statusu bliskiego jemu i jest jakaś tam kasjerką
  13. W tą stronę mniej to działa niż w drugą. Są oczywiście dorobkiewicze, którzy za nic mają innych ludzi. Ale raczej jak ktoś wychodzi z poziomu 0 kilka poziomów wyżej to rozumie jak to jest. Gorzej jest jak się urodzi i wychowywany jest na tym wyższym poziomie. Wtedy ciężej jest nabrać tej perspektywy jak to jest być niżej
  14. Dobra bo zle to zabrzmiało. Ze kasjerka z żabki nie ma w głowie. nie o to mi chodziło, tylko ze jesli prawnik wybiera prawniczkę to zwraca uwagę na jakas wspolna przestrzeń porozumienia styl zycia itd. a nie ze imponuje mu jej kariera bo ma swoja. ogolnie ze patrzy na coś poza wyglądem, wg mnie patrzenie tylko na wyglad jest jeszcze smutniejsze zważywszy na to jeszcze ze młodość i uroda przemijają
  15. Bo teraz są inne czasy. Dzieci się rozpieszcza i wyrastają na rozszczeniowe osoby Taka ogólną obserwacja na pewno nie wszyscy
  16. a czemu smutne i dołujące? Chyba dobrze ze decyduje ostatecznie co w głowie a nie wyglad który wg teorii panów trwa do 29 roku zycia?
  17. Może tak mówię bo nie mam kariery. W sensie jestem taka osoba że nie zwracam uwagi na status i portfel, ale moze jak bym miała to też by mi zaczelo przeszkadzać bo by się uruchomił jakiś mechanizm w mózgu i człowiek podświadomie zaczyna się zmieniać. Jest takie powiedzenie z kimś przystajesz takim się stajesz
  18. @Czupaczupstak na czysto to na wenlafaksynę wchodziłem tylko raz, kiedy zaczynałem z nią znajomość. Było lajtowo, 75 mg a po tygodniu albo dwóch 150, czułem tylko lekkie pobudzenie i jakieś zawroty głowy, trochę trudniej było zasnąć ale za to budziłem się wcześniej niż zwykle i całkiem wyspany a do tamtej pory potrzebowałem zdecydowanie za dużo snu. Już po jakimś tygodniu idąc ulicą zauważyłem że jestem dużo mniej spięty niż zazwyczaj, potem odczułem różnicę na przykład w sklepach. Generalnie każde wejście na wenlę miałem łagodne, zazwyczaj dobrze toleruję leki. Akurat z bupropionem niestety tak nie jest, fajnie mnie pobudza i zmniejsza apatię ale od samego początku jestem spięty i zwłaszcza przy ludziach odczuwam silne objawy fobii społecznej. Objawów somatycznych na szczęście raczej nie mam, być może coś tam jest czasem ale nigdy nie był to jakiś większy problem (chyba że wliczyć w to kłucie serca nerwicowe które z czasem nauczyłem się ignorować).
  19. Kurde ale to jest smutne i dolujące. Ale taki ten świat...
  20. Na kochankę może, nie żonę, matkę dzieci i do przedstawienia rodzinie Teraz może i tak ale ja juz jestem stara i wtedy wychowywano inaczej.
  21. Jak patrzę na moją siostrzenicę to raczej współczuje samcom w jej pobliżu gdy dorośnie. Pożre, wymemla i wypluje
  22. Dla żartu,nic nie mam do Indorka,tylko skojarzylo mi sie z dumnym ptakiem na pierwsza myśl,rownie dobrze,a moze i bardziej trafnie byloby napisac Pawiem,bo to chyba najbardziej dumny ptak,albo Papużka co stroszy piórka
  23. To już prawie prawie cię mam . Dziewczynki sie wychowuje na ofiary losu.
  24. Właśnie niedawno mogłam zaobserwować w praktyce, postawa ciała, zachowanie, gdy ktoś ma minimum testosteronu!!! Bardzo to widać..... To też może powinno się farmakologia jakoś podnosić nie wiem Czy Ty tak przypadkiem indyk napisałaś dla zartu czy pijesz do naszego Indora?
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×