Skocz do zawartości
Nerwica.com
Trwa przetwarzanie indeksu wyszukiwania. Wyświetlana aktywność, może być niekompletna.

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Dostałeś lek z dziedziny weterynarii? łał ale numer!!! Nieźle!! ja mam mieszane odczucia do wieku. Bo za starymi przemawia doświadczenie wiedza. Miałam sytuację teraz nie przypomnę ale myślę że nawet nie raz. Że właśnie stary lekarz tak jakoś intuicję miał że żaden inny się właśnie nie domyślil że to może być taka nietypowa przyczyna. Także tak też bywa. Babcia miała wizytę w domu niedawno bardzo zachwalala młodziutka lekarka. Że tak dokładnie jej zalecila i się tak przykladala jak nikt. Wiec miała empatię powolanie młodzi często zgłębiaja wiedze bo to ich jeszcze kręci. Ale kojarzy mi się sytuacja trochę podobnie jak z doktorantami czy nauczycielami, młodzi jak poczują krew i władze to często się wywyzszali byli za dużo wymagający no sprawiało im radość takie pastwienie. Lekarze też tak mi się tak kojarzą ze to zależy
  3. U mnie nie zawsze jest efekt wyniszczenia. Po prostu rysy twarzy mocno łagodnieją i w dodatku wzmacniają się u mnie cechy ciepłej kluchy. Co ciekawe nawet barwa głosu mi łagodnieje. Młodociany, delikatny wygląd, to tylko może być atutem dla kobiety, bo dla chłopa to wg. mnie przekleństwo. Szczególnie jak wygląda się chłopcowato. Na lekach dają mi gdzieś 29 lat, a bez leków 35 czyli tyle ile mam.
  4. Okej odpowiedź do Miś Duży też się nie dodała. I znów telefon się zrestetiwal. Co z zajmie mi to może pół nocy ale odpowiem bo jestem uparta
  5. Odnośnie zmiany w wyglądzie na skutek zaburzeń to kiedyś taka ciekawa rzecz przeczytałam w książce o zaawansowanych zaburzeniach dysocjacyjnych po traumie (dysocjacja strukturalna, pDID, DID itp), że osoby, które mają w sobie cześć/części dziecięce czy młodzieńcze, który powstały na skutek traumy, której człowiek doświadczył będąc w takim właśnie wieku z reguły wyglądają młodziej niż wynika to z ich wieku metrykalnego. Ja mam i taką część dziecięcą i nastoletnią, moim zdaniem wyglądam normalnie na swój wiek ale spotykam się czasem z ekstremalnymi reakcjami, jak mówię ile mam tyle lat a nawet mnie ktoś wyzwał od nastolatki jakiś czas temu więc może coś w tym jest. Może chodzi o jakąś mimikę, delikatność, nie wiem.
  6. Dlaczego faszerują? Było coś z uchem, przecież ciekło mi z niego, był ból, antybiotyki to też są leki co się w różnych zapaleniach czy chorobach przepisuje nawet dzieciaczkom trzeba nieraz. To chyba nie dziwne ze poszłam z uchem i dostałam antybiotyk tzw pierwszego rzutu, najpopularniejszy, dokładnie ten co libed strzelił że na pewno to dają. Ja tam cieszę się że dostałam bo już wiadomo że czymś innym trzeba poleczyc. Skoro na bakterie nie pasował to muszę dostać zapewne podobnie na wirusa, Internet też tak zalecił. Wiesz no pewnie jakbym poszła prywatnie do super lekarza albo nie wiem kliniki leczenia uszu w dużym mieście to może by robili testy wymazy i inne rzeczy ale to nie na NFZ takie cuda
  7. Jej forum dziś mi nie działało i nie działa. Miałam błędy 502 i 504. Napisałam odpowiedzi Żabie Monice i Lucy32 Ale widzę że się nie dodały. Odczekam i napiszę ponownie. Ale do tego mój telefon chyba dożywa swych dni bo już dni tygodnie sam się wyłącza i włącza. Dziś możliwe że przez upał, bo tak robił na mrozach czy w gorącu. Wierzę że wyjdziesz z tego komóreczko nie chce wracać do ajfona siostry bo ten system jest dla mnie okropny
  8. U mnie rachunki wynoszą 850zł. A reszta szła na przyjemności, duperele i kwestie zdrowotne - leczenie prywatne. W tym miesiącu chcę wydać max 3000zł.
  9. Ale to bez sensu. Nie wiedzą co Ci jest a faszerują Cię antybiotykami? Flaki sobie jeszcze rozwalisz jak tak w ciemno będą rzucać tabletki. Niech skieruje Cię do kogoś normalnego kto porządnie zbada
  10. Starzy lekarze są do niczego, kompletnie nie ma sensu do nich chodzić. Często są chamscy, ordynarni, oceniający, negujący. Do tego często stosują przestarzałe metody leczenia np. kiedyś bardzo wiekowy laryngolog mi kazał pić sól emską na kamienie migdałowe. A pewien neurolog przepisał mi wybitnie niszowe, wiekowe lekarstwo, które stosuje się podobno dosyć często w weterynarii. W internecie nawet nie ma niemal nic o stosowaniu go u ludzi. Inna lekarka powiedziała, wprost, że ten DZIADEK, wymyślił najstarsze lekarstwo jakie może być.
  11. Nie biore abilify. Miałem kiedyś próbe z nim ale chodziłem po nim jak naćpany i nakręcony jak mały robocik. Biore zolafren 17,5 mg, sulpiryd 50 mg, pregabaline 150 mg i 1 mg lorafenu. 8 miesięcy temu brałem również na stałe akineton ale udało mi się go odstawić i od tych 8 miesięcy jestem od niego wolny. A to jest narkotyk. Ja na tzw. przyjemności wydaje miesięcznie jakieś 1000 zł plus 1000 zł spłacam raty. Reszta kasy idzie na płatności, jedzenie no i miesięcznie za jakieś 1500 zł inwestuje w dolary albo funty szterlingi.
  12. Nie wierzę Dalila, skąd tys takiego znachora wynalazla? Wogóle zbadał ci te ucho? Przeciez tak znikąd nie masz tego bólu.A on cię chce leczyć aspiryną, może by juz przeszedl lepiej na emeryturę
  13. Dzisiaj
  14. Ja byłem dwa lata w niby przyjacielskiej relacji ze swoim byłym. Na początku było ok, ale gdzieś po roku zaczął mnie bardzo źle traktować. Zaczął mi wmawiać jaki to jestem potężnie zaburzony, wybrakowany i z deficytami. Posuwał się nawet do tego, że on ,,wiedział,, co myślę czy czuję na jakiś temat i gdy negowalem te jego nowiny, to mi wmawiał, ślepotę albo samooszukiwanie się. Potem było coraz gorzej. Zaczął mi mówić, że wspólna psycholog i kiedyś psychiatra powiedziały mu kiedyś, że jestem skrajnie zaburzoną osobą i, że mam wielkie ego i mniemanie o sobie, co już w ogóle było absurdem. A sam w w pisaniu swoich mądrości na mój temat pisał z poczuciem wyższości i nieomylności. Ostatki znajomości to już w ogóle była tragedia. Zaczął używać wobec mnie najgorszych przekleństw, akurat niektóre w ogóle do mnie nie pasowały, lecz pasowały do niego np. słowo na k. Lubował się również w twierdzeniu, że każdy kto ma o mnie dobre zdanie, ten mnie perfidnie oszukuje. Min. ta psychiatra i psycholog mnie pozytywnie oceniają. Psycholog powiedziała, żebym rozważył zerwanie tej znajomości, skoro stała się wybitnie wyniszczającą i toksyczna. Rzekomo jestem znany też w mieście i ludzie się ze mnie śmieją i ostrzegają wzajemnie przede mną, że jestem zryty itd. Powiedział, jakie o mnie ploty chodzą. To jakiś chory umysł musiał wymyśleć, te rzeczy, które rzekomo robię. Do tego pisał mi dyrdymały, że fajną opinię sobie wyrobiłem i pisał to w taki sposób, jakby on wierzył w te ploty, że takie rzeczy robię. Psycholog i parę innych osób mi powiedziała, że najprawdopodobniej on sam musi rozpowiadać jakieś dyrdymały na mój temat, jeśli faktycznie jest to prawda. Kontakt urwał się całkowicie, gdy ostro zaczął ciskać we mnie przekleństwami. Wtedy napisałem, że będę go olewać, jeśli będzie się do mnie dalej tak odnosił, to on na to... że w takim razem mnie zablokuje i tak już prawie dwa miesiące jest cisza.
  15. Ja akurat brałem pramipeksol i pomagał mi na zaburzenia mimiki twarzy. Straszna lipa jeśli faktycznie to po tym leku zacząłem wydawać pieniądze już w dużo ostrzejszym stylu.
  16. Bierzesz lub brałeś arypiprazol? Ten lek może indukować wydawnictwo. Ja też mam problem z wydawaniem. Normalnie wydaje 4000 tys miesięcznie. Największy mój rekord był 6500zł, ale to wtedy próbowałem się usamodzielnić więc miałem taki jednorazowy skok. Jaki czas temu brałem przez kilka miesięcy agonistę dopaminy i zaczęłęm wydawać 8500 miesięcznie, a przedostatni miesiąc wydałem już blisko 10 000zł. Kwiecień już był w miarę normalniejszy. Wydałem tylko 8500k, bo kupiłem monitor za 4k, gdyby nie ten monitor, to miałbym już standard wydatkowy 4000zł. No, ale była już znaczna różnica, nie wydawałem setek zł na różne dziedziny zakupowe jak w poprzednich miesiącach.
  17. Na mnie tabsy ziołowe i chemiczne wyłącznie działają, jeśli nie bierze się żadnych leków psychiatrycznych i dopiero jak mózg się od nich odzwyczai gdzieś miesiąc czy dwa. I tak np. 10ml nervosolu mnie lula do snu. Lula mnie na sen też melatonina w sprayu, choć mówią, że nie ona działa nasennie.
  18. Harding

    Skojarzenia

    Galeria sztuki
  19. Najgorzej jak się jednak trafi na nadwrażliwego dresa na ulicy
  20. Harding

    zadajesz pytanie

    Kiedyś samemu lepiej mi wychodziło Chodziłeś/aś kiedyś na kurs tańca towarzyskiego?
  21. Harding

    Pytania TAK lub NIE

    Nie, nie mam Jesteś dobrym obserwatorem?
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×