Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. bei

    Dzisiaj czuje się...

    Ja nie śpię od 3.00 . Teraz byle nie zasnąć w pracy.
  3. Dzięki za fajny opis.Dokladnie tak to czuję.Najwazniejsze że ten lęk wolno płynący zniknął .To i samopoczucie lepsze . Budzę się jakoś wcześniej,dziś już o 5.00.
  4. Jurecki

    Dzisiaj czuje się...

    Pól godziny temu wstałem z łużka.
  5. Dzisiaj
  6. it didn't fit me at all, past tense. There are no cases in the life.
  7. Ludzie latami są na średniej dawki - 300mg Prega jest badzo skuteczna na fobię społeczną. To że ludzie skłonni do szukania wrażeń w lekach, nie znaczy, że będziesz jak oni zwiększać dawkę, by poczuć początkowe milusie skutki uboczne. Bo to są skutki uboczne. To upojenie i gadulstwo, to przede wszystkim objaw "upojenia" jakie daje na starcie prega. Ludzie za tym tęsknią i zwiększają. Czytałam, że przy fobii społecznej ludzie mogą brać 600mg. Jeśli chodzi o taką prospołeczność i towarzyskość, to jest najlepsza. No ale działanie "super haju, euforii, napędu" powoli zanika. Jednak lek nadal działa. Niepokój się nie pojawia, nie boisz się ludzi - albo chociaż mniej. U mnie pregabalina zrobiła robotę. Zwłaszcza w moich umiejętnościach w komunikacji.
  8. I've tried whiskey scotch and it doesn't fit me at all. I probably will give it away to somebody. I'm an ass not an alcoholic. All my mindfulness went to hell temporarily. I don't drink alcohol from now on. Kids, don't drink alcohol. It's a poison. Make love not alcohol.
  9. Napisałam meila do psychoyerapeuty, który zebrał najwięcej bardzo dobrych ocen. Widzę, że zajmuje się problemami z jakimi się mierzę. Jest dodatkowo psychiatrą Tylko, że... byłam niego. Może źle go oceniłam. Różnie reaguję na pewne sytuacje. Dwa spotkania, to pewnie za mało na osąd. Na kolejne nie przyszedł i nie dał znać, bo nie zapisał numeeu. I ciągle mówił na mnie Agnieszka. Może to taki chwyt, by sprawdzić jak na to zareaguje. Może. A może zwykła pomyłka. Chcę spróbwać. Zwlaszcza, że to facet a faceci wydają aie bardziej konkretni. I zawsze chciałam terapię u mężczyzny.
  10. Mnie nikt nigdy nie kierował na terapię, a raczej odradzał. Byłam na "terpii" około 2 lata. Mówi "terapia", bo nią nie była. Okazało się, że była to pani psycholog, które jescze bezczelnie mówiła, że nurt jakim się zajmujje jest EKLEKTYCZNY!!! Ja młoda byłam, nie znałam się za bardzo, więć jej wierzyłam. Po dwóch latach sama zrezygnowałam. Poszłam tam i powiedziałam, że kończę to. Potem posprawdzałam dokładnie i okazało się (dla mnie wtedy), że istnieje wielka różnica między psychoterpeutą, a psychologiem. ALe kuźwa trzymać kogoś dobre dwa lata na czymś, co nie jest terapią, tylko paplaniną? Mój psychiatra, ordynator szpitalia, jak usłyszł jej nazwisko i że do niej chodził - zrobił dziwną minę. Powiedział,że pracowała jakiś czas w szpitalu jako właśnie psycholog. I szybko została z niego ewakuowana. Mówił oo niej - bardzo sztucznam, nienaturalna - pewnie sama terapii potrzebuje. Wyrzucone pieniądze, stracony czas, dziwne rozmowy - takie właśnie nienaturalne, bez głębi, treści - czegokolwiek. I teraz jestem uprzedzona. W moim mieście nie ma wiele terapeutów do wyboru, a ci, u których byłam, no... nie moje klimaty. Chociaż ciekawie wspominam osobę prowadzącą u mnie terapię psychodynamiczną. Jednak też nie cułam, e jest to ktoś, kto mi pomoże.
  11. @NoMoreDepressionu mnie apetyt trochę się zmniejszył na reboksetynie. Bierzesz jeszcze inne leki jakieś?
  12. Verinia

    Glow up

    czekaj, cooo? xDDD musiałam kilka razy to przeczytać Co do stylu jaki opisałeś, to wychodzi na to, że jest to Twój unikalny sposób ubioru. Łączysz to tak, by wyglądało schludnie, a jednocześnie masz w tym swoje dodatki. Chodzisz jak chcesz, raczej nie słuchasz rad. Tak podejrzewam. Ja słucham rady, ale przy wyjściem z domu często zawracam i zakładam, to co mi się podobało naa początku, dlateg staram się już nie pytać, w czym lepiej... Moda? Oczywiście, wiem co jest w modzie, ale nie idę za modą na ślepo. Nawet w makijażu są "triki modowe". Wcześniej były modne brwi grube, gęste, podkreślone w idealny łuk. Teraz wróciły brwi cieniutkie jak z lat 2000. Jeślie chodzi o modę w makijażu to tak nie zwracam na to uwagi, choć pewnie kosmetyki się zmieniają w sklepach, więc siłą rzeczy "jestem modna". Nie jest to ani złe, anie dobre. Bardziej zwracam uwagę co i jak pasuje do siebie i do mojej twarzy lub włosów i takie tam. A, no i peilęgnacja koreańska teraz na topie. Tutaj to jestem bardzo MODNA. Jeszcze co do ubioru, to mam takie śmieszne buty, nie wiem jak się nazywają, baleriny, ale glany. Czarne mam i białe. Do mamy mówię, źe to sś buty Wednsday. Lubię bardzo i kotowały grosze. Zwłąszcza te białe są niespotykane. Sukienki noszę albo długie, np. mam taką błekitną w lekkie kwiatki, drobne. Mam też czarną, te długą z rozporkami po bokach, tak przed kolano ten rozporek. To są moje ulubione. Jest ich oczywiście więcej. Muszę je znieść ze strychu, miejsca gdzie jest milion ubrań. Czasem idę tam wygrzebać coś, co może się przydać. A na lato pasuje znieść te lżejsze rzeczy i zanieść zimowe No cóż. Szafa i garderoba nie pomieszczą wszystkiego. No i nie pamiętam jakie ciuchy mam tam. Jedną zdobycz z lumpa mam - czarna sukienka, z rękawem krótkim, ale gołym ramieniem i "zawiązywanym ramiączkiem". No, taki krój dla mnie. Przed kolana, więc krótsza. Sukienki są spoko, ale nie tak łatwo kupić coś, w czym serio będę chodzić. ten vibe zaczął się w chwili, gdy zobaczyłam jego nick
  13. Verinia

    Glow up

    To mój ostatni zakup i jestem zakochana.
  14. bei

    Dzisiaj czuje się...

    Było dobrze,ale się zbyło. . Czy to że zjadłam na leżąco paczkę chipsów i dużo cukierków przyłożyło się do tego, że teraz jest źle, być może.
  15. Wczoraj
  16. Dalila_

    Glow up

    Macie z verinia jakiś vibe między sobą, czy tylko ja to widzę Ja nie znoszę jak ubrania krępują mnie. Nie mogę w takich chodzić bo mnie pokurwi
  17. Solianu i haloperidolu w ogóle nie odczuwam, natomiast po klozapolu jest mocno śpiąco ale wolę to niż głosy rozkazujące. Powoli się przyzwyczajam:-)
  18. Chwila słabości czasami jest niezbędna w procesie dydaktycznym zwanym życiem.
  19. Ja się od początku kierowałam zaleceniem psychiatry. Na pierwszej wizycie dostałam skierowanie na terapię. Jak przeszłam pierwszą indywidualną (pewnie ok 1,5 roku-2 lata to od razu mi zaproponowano terapię grupową itd. ). Dużo zawdzięczam terapii, większe rozumienie siebie, innych, psychoedukację. Będę się zapisywać na kolejną... . Bywa różnie. Nie tak dawno czekałam w recepcji na terapię i z gabinetu wyszła inna osoba. Powiedziała, że nie chce mieć terapii z moim terapeutą, że z nim to nie za bardzo, że chce kogoś innego. Tak bywa, a ja nie mam nic przeciwko, żeby znowu do niego trafić. Miałam z nim 2 terapie na NFZ w odstępie jakiś 10 lat. A jakoś super zadowolona nie byłam jak mi zaproponowano tą drugą z nim, a teraz nawet bym chciała kolejną. Z czasem w terapii następuje zmiana. Wszystko tak naprawdę w wolności. Według mnie przynajmniej warto spróbować w takim czy innym nurcie, z kobietą z mężczyzną no jak tam czujesz. A odczucia mogą się zmienić. Ja za pierwszym razem nie chciałam mieć z mężczyzną, a w sumie można powiedzieć, że taką pierwszą dłuższą miałam. Ludzie mają różne uprzedzenia. Jak chodzi o kasę to są terapie na NFZ. Pewnie trzeba na nie poczekać, ale czas i tak upłynie.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×