Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. oj tak, ja mysle ze moje pokolenie i kolejne się napatrzyło na nie tyle rozwiedzionych co nielubiących się rodziców. Strasznie to przykre. Kiedyś słysząłam w ogóle ładne zdanie że miłość to najwyższa forma przyjaźni. Noooo jeśli moj dzien pracy polegał na siedzeniu na kasie 8 h i dostałabym propozycję spędzenia np 4 h z tych 8 czyli polowy czasu na byciu pączkiem to wierz mi że uczynilabym to z rozkoszą chocby dla odmiany.
  3. ja tez nie mam erotycznych, ale kilka razy w życiu miałam jakiś szczyt we śnie i niekoniecznie to był jakiś SEKS, tylko nie wiem, dziwne akcje się śniły, ale nie pamiętam ;-D Wgl przypomniał się filmik z tik toka, gdzie młoda dziewczyna z facetem byli w galerii. I chłopak nagrywał ją d Tik Toka. Laska miałą szare leginsy, w pipie wibrator i sobie tak chodzili. Ona tam już miałą wibracje i w końcu sobie tak lekko posdkakiwała z nogi na nogę, żeby jej było przjemniej i nagrał jak dochodzi, a szare leginsy pokryły się mokrą cieczą - na szarym mocno widać pot, wodę, no wiecie - mokrość. Taka ciekawostka.
  4. Da się shadow więcej leków po których masz anhedonie i nie odczuwasz emocji. I załatwione
  5. igła to najlepszy sposób komu zrobić zastrzyk w palec?
  6. Też niedawno wyciągałem jedną drzazgę igłą I to nie metafora hahah
  7. Ja mam mało erotycznych snów teraz przed zmniejszanie wenli wróciły mi trochę sny w ogóle ale głupoty takie męczące. Nie wiem czy lepiej śnić czy nie śnić
  8. tak. Bo seks to seks, i jak już jest po wszystkim, to jedna strona chce jeszcze pobyć, a druga ucieka, bo nie ma czasu. ojej no to przyklad z mojego zycia xD a jak się przyjaźnicie, to możecie się razem wygłupiać, robić fajne rzeczy i wasze rozmowy są inne
  9. Haha nie tak mi przyszło na myśl o drzazdze bo shadow napisał że coś kluje. Ja drzazgi to zawsze igłą wyciągam i w sumie lubię to
  10. najlepsze orgazmy to się ma we śnie, gdy masz już takie libido....xD i się budzisz w dziwnym amoku. wtf...
  11. Ja bym się do tego nie nadawał Rozważam na głos to o czym myślę, jak by było prościej. Ale sam jednak bez tej "chemii" to bym nie umiał. Ale byłoby prościej zdecydowanie Pewnie miałbym dzisiaj kolacje do zjedzenia :d Dlatego najważniejsze, żeby się przyjaźnić z partnerką/partnerem i ją... lubić Ale dla kogo? Przykładowo pracując na kasie w sklepie przebrałabyś się za pączka żeby była odskocznia od nieśmiesznych rzeczy?
  12. Myślę że dochodzą zdarza im się. Najciekawsze jest dochodzenie gdy osoba co z Tobą uprawia miłość Cię nie kręci nie podnieca czy tez mimowolnie zdarzy się dojść ci się (w gwaltach np tak samo może być tez, myślę że jest to możliwe bo to reakcja fizjologiczna organizmu a nie jakieś czary mary) Hokus pokus sza
  13. Verinia

    Co teraz robisz?

    każdy dzień, to nowa okazja, by się zaciekawić światem walka odwaga i żyjemy, bo niedługo umrzemy
  14. Najlepiej to spotykać się na stopie koleżeńskiej, a nie od razu wyskakiwać z prezentami, kolacjami i jakimiś dziwnymi miejscami xD Ja zawsze chodziłam do parku, na miasto. NIe lubiłam chodzić na kolacje, nie lubię jeść w takich miejscówkach, jeszcze z gościem, któego nie znam. Kawa to tak, ale jakieś wystawne dania ze świecami. Miałam tak, no było to miłe bardzo, że ktoś się wykosztował..Widziałam się z nim z 5 razy. Raz nawet przyjechał do mnie z lekami, bo byłam przeziębiona. Nie mieliśmy jakiegoś supert flow w rozmowie, ale lubiłam go,był bystry i na pewno bardziej stonowany ode mnie. Jednak raz mu powiedziałam o swojej chorobie i było to nasze ostatnie spotkanie, bez wyjaśnień, słowa. NIC. Pewnie trudnoo będzie mi kogoś znaleźć, ale nadzieję warto mieć. Myślę, że jeszcze dam sobie czas i będę po prostu się zapoznawać - gdzieś. ciekawe czy: prostytutki dochodzą xD
  15. Niech żyje Śliwka Nałęczowska! @Śliwka Bla Blaczy to ku jej chwalę twój Nick? Ostatnio kiedyś tam jadłam z innej firmy podróbki i były obłędne. Wgl to chyba najlepszy cukierek
  16. Zgadzam się. Ale w mojej wypowiedzi rozważałem świat idealny który byłby prostszy Z drugiej strony właśnie przede wszystkim z partnerką/partnerem powinniśmy się właśnie przyjaźnić. Bo jednak motyle w brzuchu to jedno ale na dłuższą metę nie wystarczą. W stanie "przedzwiązkowym" jednak przymykamy oko na to co później kłuje Nom ale przeszłość też potrafi przeorać i skrzywić postrzeganie. Czasem nieodwracalnie. Sam widzę jak każdy kolejny związek u mnie zmieniał moje podejście do tego tematu. Myślę, że te same 2 osoby mogą na różnych etapach życia być do siebie zupełnie nie dopasowane a po czasie jednak się zbliżą do siebie i w drugą stronę podobnie
  17. Może tak ale czy jest sens takiej gry gdzie się ledwo strzela ? Kiedy ostatecznie gra polega na rywalizacji jakby nie bylo ?
  18. Jak lubisz swoją pracę to ci się może chcieć angażować ale większość ludzi nie lubi A kto ci broni?
  19. Dobrze to opisujesz. Wgl co do miłości, to podobno po latach i tak nie ma już tej fazy zakochania, i tutaj trzeba przejść pzez próbę, czy kochamy, ufamy, dogadujemy się. Gdy wygasa ta namiętność wielka, tzw. euforia, miesiąc domowy, który może oczywiście trwać lata, ale przychodzi szara rzeczywistość. Bardzo bym chciała mieć kogoś, ale na razie czuję, że musze przerobić jeszcze wcześniejszą relację. Na szczęście czuję się wolna, więc nie zawsze bycie w związku jest od raz czymś zajebistym. Różnie bywa w relacjach... Oczywiście nie zniechęcam do szukania, ale musimy mieć też jakieś oczekiwania, wymagania od relacji, ale to na późniejszym etapie. Trzeba dobrze poznać człowieka.
  20. Ale żeby tak bez chemii? Tak czysto ppragmatycznie? Szkoda czasu i nerwow na cudowanie - myslalam ze to by byla odskocznia po duzo bardziej niesmiesznych rzeczach
  21. Proszę nie obrażaj Żaby Moniki. Nic w jej wypowiedzi nie wskazuje na taki scenariusz. Brzmisz jak 70 latek
  22. Nie mój, brat najbliższej koleżanki
  23. shadow_no

    Co teraz robisz?

    To wymaga odwagi i walki każdego dnia I na to nie jest za późno (chyba) nigdy
  24. Klasyka gatunku. Najlepsze swoje lata zmarnowała na toksyków i nagle zaczęła doceniać. Mnie już również nie zależy na związku, bo właśnie w tym wieku to już można liczyć tylko na taki związek z rozsądku, a taki mnie nie interesuje. Niestety najlepsze moje lata do tego celu minęły bezpowrotnie
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×