Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Crazy ja z tobą nigdy chyba nie rozmawiałam.
  3. Serio? W Irlandii pewnie też jest extra Zawsze jak jeździłem pociągiem z kumplem, który mieszkał tam pod Birmingham, to była stacja kolejowa po drodze w Dorridge, to my się śmialiśmy, że to Porridge. A autostopem ktoś się kiedyś przemieszczał z kimś?
  4. Latem jedynie lubię burze. Dzisiaj chyba ma być.
  5. KochamElcie

    Co teraz robisz?

    Ściągam sobie właśnie Medal of Honor na emulator, wgram na moją handheld konsole i uciekam do wyrka sobie gierczyć.
  6. Noire Panthere

    Upały

    Mi też nie przeszkadza, wręcz przeciwnie, a nie mam klimatyzacji, ba, nie mam nawet wiatraka
  7. Teraz już chyba nie trzeba, a najlepiej to się lata z UK do Irlandii, nie dość że krótko to jeszcze nie sprawdzają paszportu.
  8. Nic się nie zmieniło. Od ostatniej opisanej tutaj sesji każda kolejna była na podobnym płaskim poziomie. Gadamy o wszystkim i o niczym. Nic z tych spotkań nie wyciągam. Nie interesują mnie nawet polecane przez nią pozycje filmowe i serialowe. Uznała, że jeśli picie, palenie i jaranie mnie w jakimś stopniu uszczęśliwia, to można tak to zostawić. Czy naprawdę muszę stoczyć się na dno, żeby się ocknąć? Zadaniem psychoterapuety powinno być uchronienie mnie przed tym, wskazanie innej drogi, a nie przyzwalanie na samounicestwienie. Powinna być mądrzejsza ode mnie. Ostatnio zadałam jej pytanie związane z nią, jej odczuciami i była całkiem wylewna. Lubi się szczycić jak każdy. Zaproponowałam jej ograniczenie ilości spotkań, ciekawe czy pamięta i czy mi przypomni, czy ja się w ogóle pojawię, ale w jaki sposób tu zrezygnować... Osobiście, przez sms czy olać całkowicie? Ryzyko zawodowe. Rok tam chodzić? Może ja już nie chcę gadać o niczym.
  9. Lucy32

    Upały

    Trochę w to wątpię
  10. Niektórzy lubią takie ciepełko
  11. O zapomniałem o pociągach. W Wielkej Brytanii się jeździło sporo, czy to do Birmingham albo raz do Londynu Pociągi też bardzo lubię. Samoloty odprawa też mnie stresuje, ale jak ostatnio leciałem z UK do Polski, to nie trzeba było nawet kosmetyków w osobnych opakowaniach chyba wyciągać, i nie wiem czy 100ml opakowanie max też nie znieśli? W Polsce nie wiem jak jest. Najgorsze to te ciasne siedzenia w samolotach, jak się leci jakimś ryanair czy wizzair, i po 3 w rzędzie
  12. take

    NOWE Skojarzenia

    psychoanaliza
  13. Pieszo, rower, pociąg. Te lubię, a samolot to na duże odległości, ale nie przepadam, samochodem i autobusem też jeżdżę tylko z konieczności.
  14. Samochód i pieszo. Samoloty mnie stresują, a najbardziej czy nie zgubią mojego bagażu.
  15. Mam nową paczkę papierosów. Już jej skosztowałam i kosztuję teraz, do tego drink i fioletowe niebo.
  16. Lubię pociągi, samoloty też, ale wkurza mnie ta cała odprawa na lotnisku.
  17. Ja zawsze lubiłem rower, za to że można się szybko przemieszczać + dobre dla zdrowia. Teraz z racji, że mam dużo czasu to polubiłem też spacerowanie, można się bardziej podelektować widokami i otoczeniem. W dawnych czasach jeździło się dużo autobusami, kiedy można było jeździć na ulgowym, a za bilet płaciłem 1,20zł, a nie jak teraz 6zł. Lubiłem też jeździć na deskorolce.
  18. Lucy32

    Upały

    No rzeczywiście,jak Dolina Śmierci
  19. Mi to już nie przeszkadza praca, samochód, miejsce wegetacji wszędzie mam klimatyzację. A jak już wychodzę to tylko jak muszę do sklepu, gdzie jest...klimatyzacja. W Bagdadzie 48 stopni ma być jutro, także gdyby nie niestabilna sytuacja polityczna dobre miejsce jeśli chodzi o pogodę
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×