Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Bardzo różnie ale nie codziennie. Jednak kawa wygrywa. Yerba zwykle 1-2x w tyg ale wtedy jest mocna i pije ja długo w sensie zalewam prawie do wieczora
-
Ej co ty tutaj robisz? Trollujesz czy co.
-
Anna Seniuk.
-
@kukuruzu,to się porobiło. Ano, głąbów na drodze niestety nie brak.
-
Więcej pokory bo ego aż bucha Pomoc pomocą ale trochę za mocno wszedłeś bo naginasz Święty regulamin
-
Piszę na forum i jadę samochodem. Mało to odpowiedzialne ale to urok ADHD. Wyjechał mi głąb jakimś rzęchem i prawie skasowałem moje dziecko BMW M4 Wybiegłem z samochodu i zrobiłem awanturę na Wyszyńskiego we Wrocławiu XDDD
-
Mam ogromny podziw i szacunek do osób z problemami psychicznymi, które są z klasy średniej. Mam to szczęście, że tak na prawdę nie muszę pracować i mogę żyć z odsetek od sporej darowizny rodziców. Zamierzam dlatego zostać lekarzem psychiatrą, pomnażać majątek i skupić się na wspieraniu ubogich dorosłych z ADHD. Nigdy nie pomogę dziecku. Państwo aż za bardzo wspiera dzieci strumieniem pieniędzy, a seniorzy i geriatria leży... Nie wiem jakie to uczucie nie mieć pieniędzy na leki czy jedzenie odatkowo mając zaburzenia i podziwiam osoby, które jakoś dają radę. Jestem szczery i mówię wprost, że gdyby nie miliony od rodziców pewnie zostałbym żulem albo zabił się. Czasami mi wstyd, że po pieniądze idę po prostu do bankomatu, ale udzielam się jakoo wolontariusz i załoze fundacje. NIGDY W ZYCIU NIE POMOGE ROZPIESZCZANYM PRZEZ SOCJAL DZIECIOM.
-
Przyszedłem, bo chcę pomóc innym jako student medycyny i przyszły lekarz. Docenia i szanuje mnie wiele osób za gotowość niesienia pomocy i hojność. Mam ekstrawertyczny styl bycia. To m.in. pokłosie ADHD. Sensem mojego życia jest pomoc drugiemu człowiekowi. Mam ogromne poczucie własnej wartości na granicy narcyzmu Nie mam autorytetów, bo jestem sam dla siebie autorytetem i nie boję się iść pod prąd walczyć na ostro o swoje racje. Z racji widzy, IQ, umiejętności wiem że mam prawie zawsze rację. Gdy się pomylę ptrafię się do tego przyznać
-
Oglądałam to kiedyś, ale być może nie zrozumiałam głębszego przesłania. Dla mnie to był film o gościu, który chciał uciec od społeczeństwa i zamieszkał w naturze, tylko że był do tego kompletnie nieprzygotowany ani się na tym nie znał. Trochę irytujące było to, że zmarł z własnej głupoty tak naprawdę, śmierć jaką sobie zafundował też musiała być dosyć nieprzyjemna.
-
O ktoś się przyszedł dowartościować na forum, bo w realu pewnie nikt go nie docenia i ego płacze
-
METYLOFENIDAT (Concerta, Medikinet, Medikinet CR)
kukuruzu odpowiedział(a) na Badziak temat w Stymulanty
Lek jest świetny w przypadku ADHD. Zażywam dwie tabletki Medikinetu 20 mg IR rano i trzy tabletki concerty 36 mg. Najgorsze jest te kilkanaście minut nim zacznie działać. W mojej głowie szaleją lęki, myśli rezygnacyjne, samobójcze. Po chwili dzieje się magia. Spokój, euforia i motywacja do działania. Minimalnie podwyższa tętno, ale nie przeszkadza mi to. W połaczeniu z brintellixem dodatkowo wyciągnal mnie z anhedonii i amotywacji. Lek niestety co zauważylem po sobie ma duzy potencjal uzalezniajacy. W kóncu to NDRI. Po przebudzeniu pierwsza myśl, to wziąć metylofenidat, żeby poczuc sie normalnie. Tolerancja o dziwo nie rośnie. Lek działa na mnie silnie przeciwlękowo. 4 mg klonazepamu mnie tak nie uspakajają. Uważam, że trzymanie go tak wysoko na wykazie narkotyków to przesada. Znam kilka osób, które dzięki metylofenidatowi osiągnęły remisję lekoopornej depresji w połączeniu z SSRI, gdzie nawet eksetamina Spravato nie pomogły. Zaletą i nibezpieczeństwem leu jest to, że działa zawsze i od razu. Depresja i lęk znika. Nagle wszystko jest możliwe. Niestety po 12 godzinach wszytsko wraca do stanu sprzed. Warto jednak zauważyć, że z dnia na dzień stan bez leku staje się co raz bardziej zbliżony do stanu na leku. Cieszy mnie to. Wcześniej nie mogłem prowadzić bez benzo, a mam kolekcję samochodów. Teraz jazda samochodem jest bezpieczna dla mnie i innych i sprawia mi przyjemność. Ostrzegam przed dużym potencjałem uzależniającym ze względu na natychmiastową ulgę. Pod żadnym pozorem niech nikogo nie podkusi do zwiększania dawek czy nie daj bóg zażywania donosowego. Moja znajoma uzaleznila sie od wciaganego medikinetu i obraz uzaleznienia przypomina kokainizm. Dobrze, ze sporo mlodych lekarzy stosuje go co raz czesciej w depresji bez adhd. Ja mam mega nasilone ADHD. Lek dosłownie w pol godziny likwiduje depresję, ale wymaga ingensywnej psychoterapii i dużej odpowiedzialności, żeby nie popaść w uzależnienie. -
Dobra postaram się jako mega impulsywny człowiek z ADHD pisać nieco bardziej defensywnie. Ogólnie kocham pomagać innym, ale nie toleruję łamania prawa i naruszania zasad współzycia społecznego. Dzięki za zwróćenie mi uwagi, bo jestem społecznikiem i wolontariuszem, ale działam ostro i bezwzględnie.
-
@shadow_no ładna kolekcja, ja męczę jedno opakowanie od pół roku @Verinia dziś będzie pół szklanki
-
@Verinia Omg, a jak wyglądałem? Czy byłem tam z Tobą, czy tylko pisałaś mi na forum? Mnie się śniło, że jakiś duży ptak złapał gołębia, ale go puścił po czym chciał złapać kolejnego. Ten się na niego patrzył jakby gotowy na śmierć, ale nagle podbiegł do mnie i wszedł pod kurtkę a ja się popłakałem z powodu dramaturgii tej sceny
-
Przeżyłem najgorsze trzy dni w życiu w kołchozie zwanym DCZP we Wrocławiu. Musiałem iść tam na trzy, żeby dostać zgodę na import docelowy Attentinu (lek na ADHD z deksamfetaminą). Przeraziło mnie to, że pacjenci psychotyczni, niejednokrotnie agresywni, w nielogicznym kontakcie są na jednej sali z osobami z depresją czy jak ja depresja i ADHD. Mój kompan z sali cały czas groził mi, bo odmawiałęm mu papierosa. Interweniowałem u pielęgniarek, ale miały to gdzieś. Dopiero po tym jak zrobiłem aferę u ordynatora pacjenta zapięto w pasy i dostał haloperidol. Dodatkowo mężczyzna cały czas gadał jakiś nonsens na głos przez co nie mogłem pracować na laptopie. Oczywiście musiałęm dwie godziny walczyć o to, żeby łąskawie zostawili mi adapter do laptopa. Ma metr długości ponoć stanowił zagrożenie. Dopiero awantura u ordynatora spowodowała, że mogłem mieć łądowarkę do laptopa i telefonu. Nagrywałem telefonem i fotografowałem patologie zasatne na oddziale. Personel, który obraża pacjenta w depresji nie mającego siły się umyć. Uruchomiło mnie to i bezczelnie pokazałem im nagranie z ukrycia. Chcieli wyrwać mi telefon i przypiąć pasami. W ciągu 30 minut na oddziale pojawili się moi rodzice z prawnikiem - to była ostatnia prośba o pilną pomoc i zabrano mi telefon. Nie chciałęm dobrowolnie dać się zapiąć w pasy, bo wiedziałęm że to bezpodstawne i grałem na czas. Na szczęście były tylko dwie pielęgniarki i nie dały mi rady. Zabunkrowałem się w toalecie. Rodzice i prawnik zmusili personel do odstąpienia od bezprawnej procedury nagrywając sytuację. Po prostu żenada i obozowe warunki. Ordynator przyjechał specjalnie na oddział i po rozmowie z prawnikiem przyznał mi rację. Owszem, obowiązune zakaz nagrywania robienia zdjęć na oddziale ale mój prawnik wyjaśnił, że nie ma on mocy prawnej, bo nie ma oparcia o przepisy nadrzędne. Wszyscy z personelu z wyjątkiem cywilizowanego ordynatora robili mi na złość. Rozumiem, że po 22 jest cisza nocna, ale używanie laptopa do pisania bez odtwarzania dzwieku nie jest jej zlamaniem. Młody ordynator zrobił na mnie pozytywne wrażenie, bo chciał ucywilizować oddział, ale stary personel to głęboka komuna. Hitem było to, że trzeba było prosić się o podanie mi leków o iinych godzinach niż te na oddziale. Z wielką łaską otrzymywałem leki wedle własnego harmonogramu. Co chwile agresywni pacjenci wszczynali awantury, a personel to ignorował. Czułem się zagrożony i nie mogłem się dporosić kolejnych interwencji. Podania leków czy zapięcia w pasy. Przez pacjenta, któy we mnie po prostu wszedł jak gdybym nie istniał spadł mi telefon i pekla szybka... Dramat... Finalnie uzyskałem to co chciałem, ale musiałem ciągle walczyć o komfort i bezpieczeństwo
-
@kukuruzu po raz kolejny zwracam Ci uwagę - jesteś nowym użytkownikiem, więc jeszcze tylko słownie. Ton Twojego postu jest nie do przyjęcia: wyzwiska, przechwałki i opisy „strategii” naciągania szkody psychicznej, żeby kogoś ukarać. Forum nie jest miejscem na takie treści ani na rozgrywki z policją czy „porady” okołoprawne. Twój sposób pisania wyraźnie odbiega od standardów rozmowy przyjętych na naszym Forum (wulgaryzmy, agresja, przechwałki, „szeryfowanie”). Jeśli nie zmienisz tonu i nie zaczniesz pisać normalnie, to nie wróżę Ci długiej kariery w tym miejscu.
-
@kukuruzu Wyjaśnię krótko, w czym jest problem – bo to nie rozbija się o Twoją intencję, tylko o treść i formę. Samo dopisanie „to informacja, nie porada” nie zmienia faktu, że w praktyce dajesz wskazówki diagnostyczno-terapeutyczne. W Twoich postach pojawiają się m.in.: sugerowanie konkretnych rozpoznań, sugerowanie schematów leczenia i łączenia leków, zachęcanie do szukania lekarza „który uznaje ADHD” oraz oferowanie „podeślę testy, namiary, pomogę z lekarzem” – to już jest wykraczanie poza edukację ogólną i wchodzi w obszar, którego Regulamin zabrania, bo może realnie wpływać na decyzje zdrowotne innych osób. Druga sprawa to ton wypowiedzi. Co jest OK na Forum: – ogólna psychoedukacja: jak wygląda proces diagnozy, jakie są objawy opisywane w literaturze, jakie specjalizacje zajmują się danym problemem, jak przygotować się do wizyty, na co zwrócić uwagę w wywiadzie; – własne doświadczenia: „u mnie wyglądało to tak”, „mi pomogło to i to” – bez przechodzenia na „u Ciebie na pewno…”, „skłaniam się ku…”, bez nazw leków i schematów. Co nie jest OK: – stawianie hipotez diagnostycznych innym użytkownikom i sugerowanie konkretnych rozpoznań; – opisywanie/zalecanie farmakoterapii, łączenia leków, „lekarzy którzy przepiszą”; – oferowanie „poprowadzę Cię” w kierunku diagnozy/leczenia. Jeśli przeniesiesz to na priv, to nadal nie rozwiązuje sprawy – to nie jest kwestia miejsca, tylko rodzaju treści. Na Forum nie możemy tolerować „półporadnictwa” w wersji „ja tylko informuję”, bo to jest dokładnie to, przed czym pkt 7 Regulaminu ma chronić. Na koniec: masz prawo do ostrego stylu, ale nie do stylu, który obraża, podważa kompetencje innych i stawia Cię w roli autorytetu od leczenia. Proszę: zmień ton i trzymaj się ram edukacji ogólnej, bez diagnozowania i bez leczenia. I występuję teraz jako administrator tego Forum – z tym co napisałem w powyższej wiadomości nie ma dyskusji.
-
Ech. To już seks chyba lepszy, mniej zachodu.
- Dzisiaj
-
Majtis znalazł dziewczyne dzięki schizofrenii!!!! Majtis@ TA dziewczyna z komunikacji miejskiej@
-
Chore w tym kraju jest też to, że muszę nosić dokumentację medyczną na co uczulam innych jeśli zażywacie leki z wykazu N czy P. Zgodnie z prawem policjnt nie ma prawa, gdy posiadamy oryginalne leki dimniemywać, że są z nielegalnego źródła i żadać dokumentów, które wskazują na ich legalne posiadanie. Niestety tępe krawęzniki po szkółce policyjnej i dostaniu pistoletu zaczynają szeryfować, gdzie intelekt pana z prewencji nie pozwala mu zrozumieć prawa. Dwa razy trafiłem na dołek, bo wyszedłem z apteki i miałem kilkadziesiąt opakowań legalnie nabytych na kilka recept leków narkotycznych jak. oksykodon, metylofenidat, klonazepam. Pewnie służby wezwała kasjerka z tytułem magisra z apteki oburzona ilością i ryczałtem. Na szczęście sprawiedliwości stało się zadość i funkcjonariusze ponieśłi konsekwencje. Udowodniłem, że pobyt na dołu zrujnowałmi zdrowie psychiczne. Jednego wydalono ze służby, drugiego zawieszono na rok i dostałęm 25000 odszkodowania. Oczywiście szkoda na psychice była naciągna w zgodzie z prawem jako strategia zprawnikiem, żeby ukarać policjantów przez których straciłem dwa dni, ale teraz znają mnie na pewnym wrocławskim komisariacie i boją się nawet spojrzeć w moją stronę xDDDDD
-
jestem w sumie choć, nie wiem po co jestem, trud to krew, pot i łzy. nic nie mam, nic nie chce mieć, jestem raperem, bo mam tysiąc subskrajbentów na FAME RAP. nie wyglądam, tak dobrze jak k.s. bez brody. kim jest k.s.? on wie. majtis szuka dziewczyny na YT, Szustak się obraża, bo siatanistów nazywam szustak szustak szustak. nie wiem, o co chodzi w sumie, jak DZWONISZ NA POLICJE!! to wszystko co powiesz będzie wykorzystane przciwko TOBIE. PODOBNIE tym kociarzom, dopierdziel panie Bożę.
-
Nie wyłudzam refundacji, bo to wina ustawodawcy, że zostawił lukę prawną. Płakałem 12 lat i nie czułem żadnej przyjemności z życia. Wysztko co robie jest zgodne z prawem. Mam opinie prawne od adwokata i radcy prawnego. To wina dziurawego prawa. Mądry człowiek wykorzystuje kruczki prawne na swoją korzyść.
-
czasaim czuje się źle czasami dobrze, ale jedno jest pewne... nikogo to nie obchodzi. rodzice powiedzą mój syn, dziadkowie mój wnuk, jak jest sukces, nikt nie będzie się chwalił dzieckiem ze schizofrenia. dziwie się moim rodzicom, że pielegnują takie warzywo jak JA. kiedyś PAM życia. Dziś śmieć z wysypiska, może mam autyzma, albo LEGITNĄ narrację, pozdro chłopaki z grochowa. zawaliłem se życie, chciałbym cofnąc czas i wszystko zmienić ale po co? jest dobrze rodzicom z takim warzywem jak ja, jest dobrze. smutne w sumie. jestem sensei, król polski, papież, prezydent. a wy grzejcie kreske na dziwki panie RAPER.
-
Poinformałem jasno, że nie udzielam porad medycznych tylko INFORMUJĘ, stąd ostrzeżenie jest bezzasadne. Mam niewyparzony język i ostry ton, ale mieści się to w granicach netykiety. Uważam że edukacja w kierunku diagnostyki ADHD u dorosłych, które jest niedoszacowanym zaburzeniem to mój obowiązek, jako przyszłego psychiatry. Nie diagnozuję, nie leczę, bo to ppogwałcenie norm prawnych tylko pokazuję pewne opcje działania mając na uwadze dobro użytkowników. Co złego w tym, że polecę darmowych lekarzy i terappeutów? Ludzie zaoszczędzą pieniądze. Okej. Będę używał prywatnych wiadomości. Nie posiadłem tajemn ej wiedzy, tylko jako polimata i człowiek z wpływowej rodziny, który jest cwany i kuty na czterynogi chcę pomóc innym w taki sposób, żeby zaoszczędziły
-
Jedzenie to moje hobby
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane