Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Nie, to nie jest to samo. Poliamoria to znacznie szersze pojęcie. Otwarty związek polega na tym, że jest głównych dwóch partnerów i dopuszczają, że każdy z nich może mieć jakieś dodatkowe przygody, głównie seksualne.
-
Wróć i zobacz kto zaczął komentować mnie
-
Hahaha, przerosło widzę i brak argumentów to na przyszłość nie używaj słów które nie pasują w danym kontekście. Kompletnie mnie to wali jakim słowem byś skwitowała i nie wiem po co to piszesz i że zachowasz wielce kulturę To na przyszłość nie komentuj i nie odnoś się do moich wypowiedzi jak tak szybko wymiękasz i przerasta Cię prosta dyskusja i proste pytania.
-
Ciężko tolerować kogoś gdy się kogoś nie lubi zwłaszcza, że sypią z Twój ukochana? Nie umiem jeszcze tego ogarnąć. Nie przestudiowałem tematu
-
No to przecież to jest to samo co otwarty związek. Z tym że w poligamii nie musi być miłości może być sam seks. @Doktor Indor na ten temat to cały elaborat z marszu napisze Czekam na jego wypowiedz
-
No różnie bywa podobno. Ogólnie wystarczy żeby tolerował, nie musi lubić
-
Dobrze to się nie skończy
-
Nie mam ochoty wchodzić z Tobą w dyskusję. Twoje podejście jest bardzo męczące. Skwitowałabym to bardzo prosto jednym słowem ale zachowam kulture.
-
Nie pomagasz xd
-
Chodzi o relacje romantyczne z wieloma osobami jednocześnie. Niekoniecznie w trybie 2 + 1. Są rozmaite warianty i konfiguracje, 2 + 2 itp itd. Generalnie chodzi o to, żed nie chodzi tylko o seks, tylko np jakby się miało dwóch parnerów jednocześnie i każdego darzy się uczuciem. Twój drugi partner może się znać i lubić z Twoim pierwszy, ale niekoniecznie. Dlaczego? Po prostu uważasz, że to jest ok, ale czujesz, że byś tak nie chciała. Nie. Tak jakbyś miała dwóch chłopaków jednocześnie. I oni o tym wiedzą i się zgadzają. Albo Twój parner ma drugą dziewczynę, którą darzy uczuciem. Możecie się spotykać we 3, ale niekoniecznie. Albo Ty masz dodatkowego partnera i Twój parntner też. No już nie mogę dodać No jeśli jesteś pewna, że nie, ale nie jest to upadek moralności i dzwiarstwo, to dla Cb jest właśnie odpowiedź "tak, ale to nie dal mnie"
-
Fajny pierwszy post Czyżby rozczarowanie na wejściu?
-
To, że mam negative bias i jestem generalnie pesymistą nie ma w ogóle nic wspólnego z poczuciem humoru. To są dwie niezależne sprawy. W szczególności w realu, moja była dziewczyna, która mnie zna najlepiej ze wszystkich, twierdzi wręcz, że nie zna nikogo innego lepszego do wygłupów i wydurniania się. No, ale jak każdy, mam swoje wrażliwe miejsca i jak ktoś je niedelikatnie posmyra, to się odpalam.
-
Tylko widzisz, ja codziennie coś robię, nawet jakbym miała się zmusić
-
Zaczyna być lękowo a jestem w pracy
-
Czy warto być dobrym człowiekiem? To wielka sztuka przejść przez piekło i nie stać się diabłem kiedyś czytałam i mocno pilnowałam aby ta cząstkę zdusić. Terapia było dla mnie szlachetność i pomoc innym, życzliwość i dobre słowo. Bycie gdy ktoś tego potrzebował niezależnie od stopnia relacji. Bycie kimś kto przywraca wiarę w ludzi. Podarowanie siebie i swojemu czasu komuś gdy nikogo nie było wokół. Dlaczego? Uważałam, że nie można oceniac ludzi bez zagłębiania się w szczegoly. Zawsze zastanawiam się co się wydarzyło, że ten człowiek tak postępuje. Starałam poznać motywy i historię. Oceny są łatwe. Widzimy skrawek człowieka nie wiedząc co tak naprawdę ma do powiedzenia. Uważałam, że nie można traktować tak innych. Po latach takiego rozpracowywania ludzi zauważyłam, że mało kto mi tyle poświęca uwagi. Ludzie nie chcą zadać sobie żadnego trudu a zasada wzajemności to lipa. Dziś wiem jedno... wszystko co dobre zostało we mnie zniszczone, zdeptane i wyrzucone na śmietnik. Gdzieś ta granica została we mnie przekroczona i się przelało....
-
Nie chce mi się 100 razy chodzić do drogerii
-
Na altówce
-
Dzień Dobry. Bardzo proszę o usunięcie mojego konta
- Dzisiaj
-
Poranek zarąbisty, zaspałam do pracy, bo wpadłam na genialny pomysł spania z budzikiem przy łóżku. Tyle dobrego że kierownik powiedział że oficjalną wersja jest taka, że z nim ustaliłam że przyjdę poźniej.
-
Jak nie trzeba to po co komentujesz? Bardzo zabawne, wszyscy na pewno bardzo się uśmiali... Od kiedy stwierdzanie faktu jest jechaniem po kimś? Wiesz najlepsze jest to, że to inne osoby tak pisały m. in. o nim, a ja tylko powtarzam i się pod tym podpisuje:)
-
Ja też tak często kupuję
-
Dużo plusików dziś, czuje się ok
-
Jak twój komentarz do mica był takim czarnym humorem to ok, ale jeśli nie to czemu kogoś jedziesz bez powodu? Nie lanie. Mam nadzieję że to 1
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane