Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Harding

    zadajesz pytanie

    Nie Stosujesz program Adblock Plus?
  3. Słuchawki staram się nie używać na dworzu żeby mieć kontakt ze światem.
  4. Niektórzy wolą lasy, niektórzy miejski ruch. Ja bardziej lubię łazić po mieście. Auta mi nie przeszkadzają, bo słyszę muzykę, a uwielbiam widzieć jak ludzie idą, i ja też idę. To takie "zjednoczenie" w krokach. Każdy idzie w swoim kierunku. Lubię zaglądać do różnych sklepów i pogadać, albo wstąpić do kawiarni przy szkole plastycznej. Czasem porobię zdjęcia. Obok osiedla mam piękny parki, dużo ścieżek,leżaki drewniane. Potem idę przez mniejszy park i jestem na rynku i w centrum miasta i galerii, a do chaty idę dalej w dół. Od domu rodzinnego, do bloku tutaj mam 3 kilometry. Mam prawo jazdy, więc teoretycznie mogę jeździć, ale przez leki i niepewność podczas jazdy - nie prowadzę. Ludzie naprawdę jeżdżą różnie i nie chcę się narażać, ani narażać innych. Dlatego wszędzie chodzę pieszo, chyba że poproszę o podwózkę.
  5. Dzisiaj obudził mnie ból brzucha (okres) o 4 rano, czyli spałam jakieś 5 godzin. Wzięłam dwie tabletki ibum i przeszło, ale nie kładłam się spowrotem. Wypiłam kawę, teraz piję drugą. Ogarnęłam trochę kuchnię i się pomalowałam, uczesałam i ubrałam. Teraz słucham muzy. Miałam iść dzisiaj na chatę, ale nie ma sensu, skoro "zdycham" z okresu. Jednak dobrze wyczułam kilka dni temu, że się zbliża okres, bo nie muszę wiedzieć nawet kiedy ostatnio był. Mam znacznie obniżony nastrój przed i jestem zmęczona i rozdrażniona, mam zachcianki jedzeniowe, a jak już pojawiają się krwawe dni, to puszcza napięcie, hormony wracają do normy i jest git. Tylko pierwsze dwa dni boli brzuch i jestem przykuta do łóżka xD No ale dobrze, że jest regularny. Lit w normie w końcu i ogólnie to czuję się spox.
  6. Ja się dobrze czuje w świecie, idę zawsze tam gdzie jest najwięcej ludzi.A ludzie są towarzyscy .Lubią pogadać .Realne ,zwyczajne życie .
  7. tak, nawet mijając fajnie przejść obok kogoś, poobserwować krajobrazy, czy miasto. Ja zawsze mam słuchawki, więc dodatkowo czuję radość z chodzenia.
  8. i kontakt z ludźmi, zawsze coś się dzieje.
  9. luos nettor

    Kącik gracza

    No to chyba pilnie nie potrzebujesz nowej karty, skoro masz taki framerate. No chyba, że planujesz grać w jakieś najnowsze i wymagające tytuły.
  10. zielona czasem dodaje suszone owoce leśne, albo herbatę malinową lub wczoraj dodałam nalewkę z imbiru,,cynamonu, kardamonu i goździków - dobra na jesienne dni i odporność.
  11. tak, wyjście nawet 30 minut rozjaśnia umysł, dotlenia itd. filozofowie, albo jakiś jeden powiedział, że spacery to taka czynność dla niego na poukładanie myśli, rozważania i rodzaj terapii. Mówił, że ciagle był w ruchu, a człowiek jest stworzony do chodzenia. To naprawdę dużo daje.
  12. Dzisiaj
  13. Ja z dodatkowych przekąsek to paluszki ,precle ,krakersy od czasu do czasu .Cukru unikam .waga w normie .Nie stosuję teraz specjalnej diety .
  14. luos nettor

    Kącik gracza

    To są skalery a nie generatory klatek, z tego co się orientuję . Skutkiem jest większa liczba klatek, ale inaczej wywołana. 2 różne technologie.
  15. Ja codziennie wychodzę, nawet jak się nie chce . Bo inaczej to depresja
  16. burzowo

    Dzisiaj czuje się...

    Herbatę zieloną pije ,jest w miarę dobrze
  17. Ja się kurde rozpisałam, a tu zero odzewu od Pana od AI. Czyli to trolling? Napisał tego tyle, ale AI ma tylko do powiedzenia i stworzyć super historie. Żałuję jedynie swojeg czasu na przeczytanie i skomentowanie. LOL>
  18. Staram się osiągnąć stabilność w moim wewnętrznym i zewnętrznym świecie. Złapać lepszy kontakt ze sobą i z innymi. Odbudować zaufanie do ludzi, które straciłam przez wiele relacji, od których się uwolniłam lub ktoś mnie uwolnił. Chcę być znowu empatyczna, ale nadal umieć stawiać granice, jednak z szacunkiem do drugiego człowieka. Chcę cieszyć się życiem, drobnymi rzeczami, sytuacjami i gestami innych. Chciałabym poznać nowych ludzi w miejscach, gdzie mogę znaleźć jakąś zajawkę - hobby, jest u nas kilka opcji. Chcę wprowadzić więcej spacerów, które lubię, ale czasem się nie chce wyjść z domu, bo internet mnie wciąga. Chcę więcej czytać, wprowadzić dyscyplinę, żeby choć trochę każdego dnia wejść w książkę. Rozwijać i bawić się pasjami i może znaleźć jeszcze coś, co mnie totalnie pochłonie, choć pisanie jest zdecydowanie moim ulubionym zajęciem. Czasem myślę o napisaniu jakiegoś opowiadania o sobie lub mini książki. Zrobić to na laptopie, zapisać. A to wymagające zajęcie, jednak bez odbiorców - słabo motywujące. Pamiętam Ankę Mrówczyńską, jej dawnego bloga, gdzie dzieliła się latami krótkimi wpisami o jej zmaganiami z borderline i o jej terapii. A potem znalazłam w empiku jej książkę i oczywiście kupiłam. Ma już kilka. Jakbym miała coś napisać, to nie umiałabym chyba napisać fikcji, ale znowu jakbym miała napisać o swoim życiu, to nie chciałabym być podpisana swoim nazwiskiem - ze względu na rodzinę, bo się boją 'Co pomyślą inni'. Mnie to już nie obchodzi, serio. Gdybym mogła, to nawet bym opowiedziała o sobie gdzieś yt, ale nie zrobię tego rodzinie. To jest inne pokolenie, właśnie takie, którego motto jest właśnie "CO INNI POMYŚLĄ I CO POWIEDZĄ". Teraz młodzież nagrywa wszystko, robi z siebie błaznów, lub opowiadają o sobie i ważnych rzeczach. Artyści są odważni i więcej eksperymentują. Świat się zmienia - chcę nadążyć. Już postawiłam pierwszy krok ku większej niezależności, bo zamieszkałam sama. Miałam wątpliwości o których pisałam, ale dzisiaj czuję się taka wolna, jakaś spokojniejsza. Chcę przekraczać kolejne etapy. Stworzyć w swojej głowie bezpieczne miejsce. Chcę zmienić swoje nawyki: różne. Od psychologicznych napięć, zapętleń, przez nawyki żywieniowe i zmienić coś w rutynie: przełamywać ją, choćby w najmniej "istotnych" aspektach. Chcę się zmieniać, bo panthe rei. Każdy dzień nowym wyzwaniem. I... chcę wyrobić tę ciekawość dziecka, ciekawość każdym dniem i człowiekiem. Mieć spokój w głowie, załagodzić szalejące neurony i poukładać swój mały świat. Wtedy będę w stanie dać coś drugiej osobie.
  19. to zajebiście długo było u Ciebie źle, to w końcu nadchodzi lepszy czas Może ten lit da radę w dłuższej perspektywie? Pewnie masz na razie niski, bo zaczynasz. U mnie dobrze się sprawdza, a dopiero od niedawna mam poziom w normie. Ciągle był za niski, ale i tak działał Zdrowia!
  20. alkohol to depresant, więc ciągi alkoholowe i ciągłe imprezy zakrapiane pogłębiają depresję lub do niej doprowadzają.
  21. Skoro Ciebie i Panterę nie zamulał, to dobrze. Życzę @Dalila_, żeby u Ciebie się sprawdził . Ja piszę tylko to, co słyszałam, ale to tylko kropla w morzu. Nie znam przecież wszystkich ludzi, którzy to biorą/brali, więc nawet jeśli będziesz zmęczona, to może tylko na początku - z tego co czytam. Po prostu jako chwilowy skutek uboczny. Można powiedzieć tak o kwetiapinie - dużo ludzi nienawidzi tego leku, a część go zachwala. Musisz sprawdzić na sobie i jeżeli lekarz Ci to włączył, to ma powody. Zdrówka
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×