Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Ale przyjazniles się 2 lata po zakończeniu związku jeszcze? Ogólnie wychodzi na to że byłeś z mega zaburzeną osobą. Czas dość krótki więc pewnie te cechy się jeszcze nie ujawniły. Mniej prawdopodobne że mu się coś odkleilo w głowie ale też możliwe, może zachorował. Im szybciej sam go zbanujesz tym lepiej. A plotkami się nie przejmuj, ludzie lubią gadać A rozsądni raczej do wszelkich rewelacji mają rezerwę i nie wierzą bo wiedzą ile bzdur ludzie paplaja na złość
-
Zmiana wyglądu twarzy od zaburzeń i leków.
123she odpowiedział(a) na MiśDuży temat w Pozostałe zaburzenia
W teorii to jeszcze neuroleptyki mogą powodować wysoki poziom białka SHBG, które wiąże hormony płciowe czyniąc je niedostępnymi dla tkanek ale to daleki strzał. Można próbować tak dobrać leki, żeby ten efekt, który Ci przeszkadza był jak najmniejszy ale pamiętaj, że zawsze zdrowie ważniejsze jest niż wygląd. -
Co to za substancją z jakiej grupy?
-
Czy epapierosy i fajki wodne to też jest w sumie aromaterapia? Też się wącha olejki
-
U mnie w przychodni był rodzinny stary grzyb. Poszedłem do niego z zaburzonym czuciem w palcach u dłoni, bo było uczucie zdrętwienia. Gniótł mi te paluchy i powiedział, że wcale nie są zdretwiale. Kazał mi się położyć... i mi zaczął obracać stawy biodrowe i powiedział, że mam ograniczoną rotację i wyslał do poradni rehabilitacyjnej. Lekarka to wyśmiała, bo niczego takiego u mnie nie było, tym bardziej, że na temat nic mu się nie skarżyłem. Był to jedyny lekarz do którego można było przyjść prosto z ulicy, bo zawsze były do niego numerki. Nikt nie chciał do niego chodzić, bo nie dość że na niczym się nie znał, to był chamski i kłótliwy. Wiele lat siedział w tej przychodni, bo miał jakieś układy.
-
Do tej rodzinnej to też dopiero zaczęłam chodzić więc mnie nie zna niestety. Akurat tak wyszło. Ale ode mnie z rodziny do niej chodzili chodzą więc wiem że jest całkiem spoko. No i przynajmniej wyglądała na zmartwiona/zainteresowana tym uchem jak u niej byłam. Więc jestem dobrej myśli ze nie jest taka że na lodzie zostawia sobie kogoś. I raczej młoda taka 40 więc uffff
-
Zmiana wyglądu twarzy od zaburzeń i leków.
MiśDuży odpowiedział(a) na MiśDuży temat w Pozostałe zaburzenia
Właśnie na neuroleptykach miałem najsilniejszy ten efekt, ale z proklaktyną nie miałem problemu i testosteron miałem bardzo wysoki, bo był podawany sztucznie. -
A tak!! aż się za głowę łapie czasem jakie ja mam wnioski głupie niekiedy sory Przypomniał mi się lekarz co byłam latem u ortopedy z bólem biodra. On mi zrobił usg kolana która no tam miałam coś z nim od dziecka ale poszłam z bólem biodra. I ja się zamulona w domu zorientowałam. A byłam ostatnim pacjentem pewnie mu się spieszylo xd
-
Jak będzie paprac się to nie będzie wyjścia pójdę do następnego laryngologa jakiegoś no cóż. Ktoś musi do naszej powiatowej mieściny zajezdzac z tych dużych miast do przyjmowania. W tej przychodni akurat tylko jeszcze inna babka jakaś ale zmieniłam ja żeby być szybciej;///
-
Nieee. Jest to lek ludzki z apteki. Ale jest też lek weterynaryjny z tą substancją na tę samą chorobę. Chodziło mi o to, że ta substancja jest chyba dosyć często stosowana u zwierząt, a u ludzi wyjątkowo rzadko, że aż dziwię się, że to jeszcze jest na rynku.
-
Zmiana wyglądu twarzy od zaburzeń i leków.
123she odpowiedział(a) na MiśDuży temat w Pozostałe zaburzenia
A bierzesz leki z grupy przeciwpsychotycznych? Bo teoretycznie mogłoby tak być, że powodują u Ciebie wzrost prolaktyny i w efekcie spadek testosteronu. -
Tak na emeryturze może by więcej relaksu miał:D ale może chce pomagać pacjentom hahaha. Tak zbadał że poszedł do końca gabinetu do ściany i kazał słowa powtarzać. I zajrzał taka metalową końcówka do ucha taka sama jak ta rodzinna. Powiedział że sucho w uchu więc ból musi być z innej przyczyny. I do widzenia Pani!!!
-
Dostałeś lek z dziedziny weterynarii? łał ale numer!!! Nieźle!! ja mam mieszane odczucia do wieku. Bo za starymi przemawia doświadczenie wiedza. Miałam sytuację teraz nie przypomnę ale myślę że nawet nie raz. Że właśnie stary lekarz tak jakoś intuicję miał że żaden inny się właśnie nie domyślil że to może być taka nietypowa przyczyna. Także tak też bywa. Babcia miała wizytę w domu niedawno bardzo zachwalala młodziutka lekarka. Że tak dokładnie jej zalecila i się tak przykladala jak nikt. Wiec miała empatię powolanie młodzi często zgłębiaja wiedze bo to ich jeszcze kręci. Ale kojarzy mi się sytuacja trochę podobnie jak z doktorantami czy nauczycielami, młodzi jak poczują krew i władze to często się wywyzszali byli za dużo wymagający no sprawiało im radość takie pastwienie. Lekarze też tak mi się tak kojarzą ze to zależy
-
Zmiana wyglądu twarzy od zaburzeń i leków.
MiśDuży odpowiedział(a) na MiśDuży temat w Pozostałe zaburzenia
U mnie nie zawsze jest efekt wyniszczenia. Po prostu rysy twarzy mocno łagodnieją i w dodatku wzmacniają się u mnie cechy ciepłej kluchy. Co ciekawe nawet barwa głosu mi łagodnieje. Młodociany, delikatny wygląd, to tylko może być atutem dla kobiety, bo dla chłopa to wg. mnie przekleństwo. Szczególnie jak wygląda się chłopcowato. Na lekach dają mi gdzieś 29 lat, a bez leków 35 czyli tyle ile mam. -
Okej odpowiedź do Miś Duży też się nie dodała. I znów telefon się zrestetiwal. Co z zajmie mi to może pół nocy ale odpowiem bo jestem uparta
-
Zmiana wyglądu twarzy od zaburzeń i leków.
123she odpowiedział(a) na MiśDuży temat w Pozostałe zaburzenia
Odnośnie zmiany w wyglądzie na skutek zaburzeń to kiedyś taka ciekawa rzecz przeczytałam w książce o zaawansowanych zaburzeniach dysocjacyjnych po traumie (dysocjacja strukturalna, pDID, DID itp), że osoby, które mają w sobie cześć/części dziecięce czy młodzieńcze, który powstały na skutek traumy, której człowiek doświadczył będąc w takim właśnie wieku z reguły wyglądają młodziej niż wynika to z ich wieku metrykalnego. Ja mam i taką część dziecięcą i nastoletnią, moim zdaniem wyglądam normalnie na swój wiek ale spotykam się czasem z ekstremalnymi reakcjami, jak mówię ile mam tyle lat a nawet mnie ktoś wyzwał od nastolatki jakiś czas temu więc może coś w tym jest. Może chodzi o jakąś mimikę, delikatność, nie wiem. -
Dlaczego faszerują? Było coś z uchem, przecież ciekło mi z niego, był ból, antybiotyki to też są leki co się w różnych zapaleniach czy chorobach przepisuje nawet dzieciaczkom trzeba nieraz. To chyba nie dziwne ze poszłam z uchem i dostałam antybiotyk tzw pierwszego rzutu, najpopularniejszy, dokładnie ten co libed strzelił że na pewno to dają. Ja tam cieszę się że dostałam bo już wiadomo że czymś innym trzeba poleczyc. Skoro na bakterie nie pasował to muszę dostać zapewne podobnie na wirusa, Internet też tak zalecił. Wiesz no pewnie jakbym poszła prywatnie do super lekarza albo nie wiem kliniki leczenia uszu w dużym mieście to może by robili testy wymazy i inne rzeczy ale to nie na NFZ takie cuda
- Dzisiaj
-
Jej forum dziś mi nie działało i nie działa. Miałam błędy 502 i 504. Napisałam odpowiedzi Żabie Monice i Lucy32 Ale widzę że się nie dodały. Odczekam i napiszę ponownie. Ale do tego mój telefon chyba dożywa swych dni bo już dni tygodnie sam się wyłącza i włącza. Dziś możliwe że przez upał, bo tak robił na mrozach czy w gorącu. Wierzę że wyjdziesz z tego komóreczko nie chce wracać do ajfona siostry bo ten system jest dla mnie okropny
-
U mnie rachunki wynoszą 850zł. A reszta szła na przyjemności, duperele i kwestie zdrowotne - leczenie prywatne. W tym miesiącu chcę wydać max 3000zł.
-
I raz w górę raz w dół
-
Ale to bez sensu. Nie wiedzą co Ci jest a faszerują Cię antybiotykami? Flaki sobie jeszcze rozwalisz jak tak w ciemno będą rzucać tabletki. Niech skieruje Cię do kogoś normalnego kto porządnie zbada
-
Starzy lekarze są do niczego, kompletnie nie ma sensu do nich chodzić. Często są chamscy, ordynarni, oceniający, negujący. Do tego często stosują przestarzałe metody leczenia np. kiedyś bardzo wiekowy laryngolog mi kazał pić sól emską na kamienie migdałowe. A pewien neurolog przepisał mi wybitnie niszowe, wiekowe lekarstwo, które stosuje się podobno dosyć często w weterynarii. W internecie nawet nie ma niemal nic o stosowaniu go u ludzi. Inna lekarka powiedziała, wprost, że ten DZIADEK, wymyślił najstarsze lekarstwo jakie może być.
-
Nie biore abilify. Miałem kiedyś próbe z nim ale chodziłem po nim jak naćpany i nakręcony jak mały robocik. Biore zolafren 17,5 mg, sulpiryd 50 mg, pregabaline 150 mg i 1 mg lorafenu. 8 miesięcy temu brałem również na stałe akineton ale udało mi się go odstawić i od tych 8 miesięcy jestem od niego wolny. A to jest narkotyk. Ja na tzw. przyjemności wydaje miesięcznie jakieś 1000 zł plus 1000 zł spłacam raty. Reszta kasy idzie na płatności, jedzenie no i miesięcznie za jakieś 1500 zł inwestuje w dolary albo funty szterlingi.
-
Nie wierzę Dalila, skąd tys takiego znachora wynalazla? Wogóle zbadał ci te ucho? Przeciez tak znikąd nie masz tego bólu.A on cię chce leczyć aspiryną, może by juz przeszedl lepiej na emeryturę
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane