Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. burzowo

    Dzisiaj czuje się...

    Wstalam w dobrym nastroju ,pije herbatę i przygotowuje się się do następnej części dnia
  3. dobrze korzystam z ostatnich dni wolności bo wrzesień i październik będą ciężkie
  4. Widzę że Cię równo odkleiło.
  5. Dzisiaj
  6. Bardzo dziękuję za odpowiedź. Minął już ponad rok i uważam, że w tym temacie stoję w miejscu. Farmakologia i psychoterapia w różnych nurtach nie przynosi mi żadnej ulgi. Jestem cały czas związany z tymi ludźmi na pewnym poziomie. Przez te wszystkie lata, mapa wspólnych znajomych się tak rozrosła, że obecnie co jakiś czas dochodzą do mnie informacje co robią moi byli przyjaciele, komu się dziecko urodziło, kto zmienił pracę i jak fantastycznie wszystkim sie życie układa i jest mi cholernie przykro bo JA STOJĘ W MIEJSCU.
  7. Fuji

    Do tych co odeszli

    Jak ktoś coś komuś wbije do głowy i uzna za prawdę.... odpowiedź pozostawiam do własnej analizy.
  8. I czyja to bardziej wina? Manipulatora czy chorego umysłu ofiary?
  9. I nigdy się nie przyzna bo musiałby przedstawić siebie w negatywnym świetle. Łatwiej zrobić z kogoś problem.
  10. Fuji

    Do tych co odeszli

    Nie do takich czynów ludzie potrafią kogoś nakłonić lub zmusić. Jak ktoś popełnia się to jest jego decyzja? Coś się przyczyniło do tego. Jak masz problem i chcesz spokoju i wsparcia. Naprawdę niewiele tego trzeba... ale co czytamy? Na krzyż z nim! I tyle. Dalia to tak odbiera prawdopodobnie. Wstyd i tyle.... jak ty pisać coś o sobie i problemach? Po co? Przez lata Dalia dzieliła się swoją ogromną wiedzą jaką posiada jeśli chodzi o lekarstwa które bierze. Pisała jak działają na nią i porównywała. Dzieliła się własnym życiem, radościami i smutkami. I co... a jeb do kosza... co tam... focha strzeliła..... Nie nie strzeliła focha.
  11. Pierwszy raz tu zajrzałam bodajże na początku ubiegłego roku i pamiętam, że też były konflikty. Nie wiem jak było wcześniej, ale jeśli rzeczywiście nie było żadnych dram, tylko wsparcie i azyl, to nie dziwię się waszemu odejściu i masz rację, nie warto tracić energii na przepychanki, lepiej znaleźć sobie inne miejsce spokoju.
  12. Zmęczona mimo snu. Ale tak to jest jak się wraca z urlopu
  13. Z tym się w pełni zgodzę, ale z tym: Nie. Nikt nie jest winny decyzji jaką ktoś podejmie, oczywiście, że może wpłynąć, ale ostatni krok zawsze należy do decydującego.
  14. Ech, naprawdę przekraczam swoje granice, kiedyś się doigram. Nie chce mi się wstawać z łóżka, ale pragnienie kawy jest silniejsze.
  15. Fuji

    Do tych co odeszli

    No właśnie tak. Tylko chodzi o to, że ktoś coś napisze i może to dporowadzić do tragedii. Po co? Czy ktoś tu komuś coś zrobił? Czy nie lepiej żyć razem w zgodzie ? Nikt tu nikogo tak faktycznie nie skrzywdził ale ktoś może to tak odebrać. Nie znamy stanu czyjejś osoby. Nawet jak znamy to nie rozumiemy. To miejsce ma być azylem spokoju. Dla niej było bo go bardzo ale to bardzo potrzebowała. No ale kogo to tutaj obchodzi. Wszyscy przyczyniamy się do tego, że Dalia odeszła. Wszyscy! Ja tak samo.... jestem winny tak jak każdy. Sam nie raz ją denerwowałem i była zła. Ale gdy coś się dzieje złego to trzeba reagować. A może lecą znowu działania w białych rękawiczkach. Może jest niewygodna.... Nie wiem tego. Oby nie wróciła bo to miejsce się zmieniło. Jak się poznaliśmy tutaj to było zupełnie inaczej. Było wsparcie i zrozumienie a nie kłótnie. Po co wkładać energię gdzieś gdzie to idzie jak krew w piach
  16. Zazdroszczę, że tak potrafisz. Ja pomimo tego co się stało, dalej mi tych ludzi brakuje i o nich myśle.
  17. Nie wiem ile czasu minęło od tamtych wydarzeń ale może być go dużo a to doświadczenie zostanie w Tobie na bardzo długo bo widać, że odcisnęło na Tobie duże piętno. Rzeczywiście może nawet prowadzić do paranoicznych myśli, utrudniać kontakty i budować zaufanie w przyszłych relacjach. Rumionwanie wydarzeń i analiza w niczym ci już nie pomogą teraz bo możesz odpowiedzi nigdy nie otrzymać. Przestań stawiać sobie za cel, żeby tamta grupa zrozumiała. Ich dalsza przyjaźń z tamtym człowiekiem nie jest wyrokiem sądu stwierdzającym, że to Ty byłeś problemem. Ludzie bardzo często wybierają wersję rzeczywistości, która najmniej komplikuje im życie. Spróbuj podejść bardziej realistycznie p.t. zbudować życie, w którym tamtych dziesięć osób przestaje być głównymi bohaterami każdego dnia. Najważniejsze chyba jest zaakceptowanie, że możesz nigdy nie dostać odpowiedzi ani sprawiedliwości, której oczekujesz. Dopóki próbujesz w głowie doprowadzić tę historię do sprawiedliwego zakończenia, nadal jesteś z nią związany. Wyjście z analizowania zaczyna się wtedy, kiedy przestajesz pytać: jak oni mogli? a częściej pytasz: co teraz jest dla mnie dobre? Warto kontynuować leczenie nawet farmakologiczne jeżeli ruminacje uprzykrzają mocno życie. To trudne znosić je bez przerwy. Psychoterapia z czasem pomaga przejść ten trudny okres i pomóc w budowaniu na nowo kontaktów bez znacznego obciążenia przeszłością.
  18. Agresja w moim przypadku da im wszystkim potwierdzenie, że ze mną jest coś nie tak i nie panuję nad sobą. Zdarzyło się, że w pewnym momencie podczas kolejnego wpierania mi, że coś sobie ubzdurałem i wymyślam wybuchłem i powiedziałem co myślę na temat takiego zachowania to ten gość powiedział przy wszystkich: " mówiłem Wam, że on potrzebuje pomocy i nie radzi sobie ze swoją głową i że martwi się o mnie"- cała grupa wybuchła smiechem z tego cudownego żartu na mój temat.
  19. Ja nie lubię się wtrącać w dramy i stawać po jednej stronie barykady, zwykle tej atakowanej, bo zawsze źle to się kończy i tak samo niektóre dramy w przeszłości, nie tutaj na szczęście, siadły mi na banii, jak u Dalii. Nauczyłam się już tego nie robić, a jeśli gdzieś już się wtrącam, to najpierw upewniam się, że nie kierują mną emocje i mam dystans do sprawy. Wszystkie dramy to zwykle strata czasu, przeżywanie, bo ktoś coś napisał, ile można.
  20. Masz całkowitą rację. Nigdy nie oczekiwałem od całej grupy tej samej reakcji. Nawet nie oczekiwałem, że ktokolwiek będzie ograniczał z nimi kontakt. Oczekiwałem, że jeżeli nie byłem w stanie sam się bronić to moi przyjaciele, których znałem najdłużej będą w stanie powiedzieć dość widząc jak ich kłamstwa, manipulacje mnie wyniszczają. Wielokrotnie z nimi rozmawiałem i jak byliśmy sami to trzymali moją stronę, nazywali takie zachowania po imieniu i mówili, że nie będą z nimi utrzymywać kontaktu po tym co mi zrobili a okazało się żespotykali się z nimi i normalnie się kontaktowali. Grupa na początku liczyła 4 osoby ( ja + 3 przyjaciół, których znałem od podstawówki- z jednym z nich była żona mnie zdradziła), później do grupy dołączały kolejne osoby. Przed rozwodem przeprowadziliśmy z żoną kilka rozmów, w których otwarcie mówiła jak wyglądała ich relacja. Jak mój "przyjaciel" namawiał ją do rozstania ze mną, jak pokazywał mnie w złym świetle tylko po to, żeby on wychodził na tego wspaniałego. Pomimo tego, że do rozwodu doszło z powodu zdrady to ten facet udaje, że on nic złego nie zrobił i przedstawia swoją alternatywną wersję, w której jestem wariatem a każda próba konfrontacji z faktami kończy się tym, że on tak nie powiedział, on tak nie zrobił, nie przypomina sobie albo ja wymyślam.
  21. Też mi się to nie spodobało, ale widocznie była to reakcja obronna, skoro zostały im, jako moderacji, postawione zarzuty. Może rzeczywiście zabrakło paru wspierających zdań przy tych życzeniach ochłonienia i pozdrowieniach. Najepiej mieć oczekiwania wyłącznie wobec siebie, wtedy zdanie reszty nie złamie tak prędko, a i więcej ma się wyrozumiałości, bo nie wyobrażamy sobie jedynej słusznej w naszej ocenie reakcji. No i ilu tu jest ludzi, którzy darzą Cię @Dalila_ ogromną sympatią, choćby dla nich możesz zostać, to użytkownicy tworzą to miejsce, a nie moderacja. Dramy forumowe zawsze były i będą, ale zawsze jest możliwość wycofania się z niej, wystarczą odpowiednie słowa i nieodpisywanie dalej, nikomu nie jest się winnym odpowiedzi, jeśli nie chcesz ciągnąć dalej tematu, masz pełne do tego prawo, a kulturę, że wypada odpisywać na każdy cytat, w dupie miej, kraść nie wypada, a nie ignorować. Twój spokój jest najważniejszy. A to też pamiętam, w ogóle od wejścia precli mam wrażenie, że na więcej się przyzwala i mało już co jest sprzątane, ale może to wynikać z mniejszej liczby dram w porównaniu do kiedyś, których trochę jednak było i poranki spędzałam, pamiętam, przegladając wątki w Koszu. Ale może tylko mi się wydaje i mają co robić, wchodzą jednak ciągle trolle z kafe i robią bałagan. Szkoda, nie pójdziemy na kluby Trzymaj się bardzo ciepło, jesteś tu zawsze mile widziana.
  22. Mają tutaj zastosowanie przepisy RODO. Administrator ma obowiązek usunąć Twoje konto i dane osobowe. Postów nie musi usuwać, wystarczy, że je zanonimizuje. Jeśli Administrator będzie zwlekać lub utrudniać, sprawę zgłasza się do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO).
  23. Fuji

    Do tych co odeszli

    Taką społeczność Tworzycie użytkownicy jak widać! Dalia słusznie napisała. To forum było jej spokojnym azylem w chorobie. Zamiast się wspierać to sami widzicie co się dzieje. Ona chciała być częścią spokojnej społeczności żeby chociaż tutaj poczuć ulgę i spokój. Czy tak wiele chciała? No nie. Nikogo nie skrzywdziła, nie musi przepraszać. Mnie na pewno nie. Wiem co ją gryzie i boli. To, że ją rozumiem to zaraz, że ją wywyższam? No nie. Dalia to dobry człowiek i dobrze o tym wiem. Potrzebuje spokoju i zrozumienia. Wiec.... Dalia.... Idź stąd i nigdy ale to nigdy nie wracaj. Szukaj spokoju w innym miejscu. Ja jak chcę z kimś tu porozmawiać to wolę prywatnie jeśli ktoś chce a nie żeby to każdy czytał. Dla mnie to przykre jest bo Dalia była od lat użytkownikiem co naprawdę serce tu wkładał. Sama nie raz pisała, że lubi wszystkich.... a co dostała? Widać właśnie. Tak się traktuje osobę z problemami która nie ma raczej wsparcia bliskich. Sama pozostawiona sobie i niezrozumiana przez otoczenie. Wchodzi na forum i siedzi w nim od lat. A co dostała..... Nie ma sensu tworzyć społeczność jeśli ona nie trzyma się razem. Nawet strata jednego członka to ból a tutaj ma się to w d. A co tam... nie była wybitna jakoś.... Bo nie musiała i nie musi być wybitna! Wy nic nie rozumiecie. Nie chodzi o Dalię tylko o nas jako społeczeństwo. Tego chcecie ? Jak nie ten to kolejny i forum nie umrze? Ludzie... Ona nie była tu miesiąc tylko lata. Tak się traktuje kogoś po latach bycia aktywnym tutaj. Wstyd!
  24. Fuji

    Do tych co odeszli

    Nie przestałem się odzywać przez Ciebie. Przestałem się odzywać tylko i wyłącznie przez to jak osoba nie znając człowieka od razu go szkaluje i pomawia. Wiesz dobrze o czym piszę. Jak tak można było.... ! i to jeszcze siedząc tu i mając w jakimś stopniu władze. Znamy się już można powiedzieć od dawna. A gdyby tak nie było to obcy by uwierzył.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×